Rozwój handlu online przyniósł wiele korzyści zarówno kupującym, jak i sprzedawcom. Dziś e-commerce to jeden z filarów naszej gospodarki. Niestety wraz ze wzrostem liczby transakcji pojawiają się także nowe formy nadużyć i to często także ze strony klientów.
Jednym z problemów zgłaszanych przez sprzedawców internetowych jest sytuacja, w której klient odsyła paczkę zawierającą puste pudełko lub przedmiot o znacznie mniejszej wartości niż zakupiony towar, a następnie domaga się zwrotu pieniędzy. Często argumentuje przy tym, że za ewentualną utratę przesyłki w transporcie odpowiada sprzedawca.
W praktyce takie przypadki budzą wiele kontrowersji i mogą prowadzić do odpowiedzialności karnej. Po czyjej stronie stoi prawo?
W relacjach pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem rzeczywiście obowiązują przepisy chroniące kupującego. Co do zasady ryzyko przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przed jej wydaniem konsumentowi ponosi sprzedawca. Nie oznacza to jednak, że klient może powoływać się na te przepisy w sytuacji, gdy celowo nie odsyła zakupionego towaru.
Przepisy dotyczące ryzyka transportowego mają chronić uczciwych uczestników obrotu przed przypadkowymi zdarzeniami. Nie stanowią natomiast podstawy do uzyskania zwrotu pieniędzy za produkt, który nigdy nie został odesłany. W przypadku zwrotów obowiązek odesłania produktu obciąża klienta, więc jeśli to on wybrał firmę kurierską oraz nadał przesyłkę, sytuacja staje się klarowna i to klient odpowiada za ewentualne problemy z dostawą.
Kluczowe znaczenie ma tutaj zamiar działania kupującego.
Jeżeli klient świadomie odsyła puste pudełko lub inny przedmiot zamiast zakupionego towaru, a następnie żąda zwrotu pieniędzy, jego zachowanie może zostać ocenione jako próba doprowadzenia sprzedawcy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W praktyce oznacza to, że sprzedawca zwraca pieniądze, pozostając jednocześnie bez towaru. Takie działanie może w określonych okolicznościach wypełniać znamiona oszustwa z art. 286 § 1 kodeksu karnego.
Sprawdź także: Fałszywe sklepy internetowe - 2026 rok
Zgodnie z art. 286 § 1 kodeksu karnego odpowiedzialności karnej podlega osoba, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wykorzystania błędu. W przypadku celowego odesłania pustego pudełka mechanizm działania może polegać właśnie na wprowadzeniu sprzedawcy w błąd co do zawartości przesyłki zwrotnej albo rzekomej pomyłki dostawcy.
Co istotne, przepis ten nie uzależnia odpowiedzialności od minimalnej wysokości szkody. Oznacza to, że nawet stosunkowo niewielka wartość przedmiotu nie wyklucza możliwości zakwalifikowania czynu jako oszustwa. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej oceny okoliczności faktycznych, w szczególności postępowania sprawcy.
W praktyce największe trudności pojawiają się nie przy samej kwalifikacji prawnej, lecz przy kwestiach dowodowych. Aby przypisać odpowiedzialność za oszustwo, konieczne jest wykazanie, że kupujący działał umyślnie i miał zamiar osiągnięcia korzyści majątkowej kosztem sprzedawcy.
Nie każda sytuacja, w której w przesyłce znajduje się niewłaściwy przedmiot lub paczka jest pusta, automatycznie oznacza popełnienie przestępstwa. Trzeba wykazać wypełnienie wszystkich znamion czynu zabronionego, które przewiduje konkretny przepis.
Możliwe są bowiem różne scenariusze, m.in. błąd przy pakowaniu zwrotu, uszkodzenie opakowania podczas transportu lub ingerencja osób trzecich, ale i także celowe działanie kupującego. Z punktu widzenia organów ścigania kluczowe jest ustalenie czy klient od początku działał z zamiarem oszukania sprzedawcy.
W tego typu sprawach znaczenie mogą mieć między innymi:
Im więcej obiektywnych dowodów posiada sprzedawca, tym łatwiej wykazać rzeczywisty przebieg zdarzeń oraz udowodnić, iż klient popełnił czy zabroniony z art. 286 § 1 kk – oszustwo.
Również usiłowanie dokonania takiego czynu jest karane i to w takich samych granicach, jak popełnienie. Jeśli więc klient próbował nas wykorzystać, ale my nie daliśmy mu wiary oraz nie zwróciliśmy ceny produktu, nadal może on odpowiadać karnie.
Sprzedawcy coraz częściej wskazują, że podobne przypadki występują na dużych platformach e-commerce, gdzie proces zwrotów jest maksymalnie uproszczony. Dotyczy to między innymi sprzedaży prowadzonej za pośrednictwem platform takich jak Allegro oraz innych marketplace działających w Polsce i Europie.
Przy dużej liczbie transakcji nawet pojedyncze przypadki wyłudzeń mogą generować istotne straty finansowe dla przedsiębiorców. Dochodzi też do tego zwykłe poczucie niesprawiedliwości i wyzysku jednej strony umowy przez drugą.
Coraz więcej sklepów internetowych wdraża procedury mające na celu zabezpieczenie procesu zwrotów. Najczęściej obejmują one:
Takie działania mogą okazać się pomocne zarówno w sporach cywilnych, jak i w ewentualnym postępowaniu karnym. Nie bez znaczenia pozostaje także możliwość udowodnienia operatorowi platformy marketplace naszych racji i oddalenie wniosku klienta o przyznanie mu zwrotu.
Czy zwrot pustego pudełka zawsze jest przestępstwem?
odp. Nie. Konieczne jest ustalenie wszystkich okoliczności sprawy oraz wykazanie, że klient działał świadomie i celowo w celu wyzyskania kontrahenta.
Czy oszustwo wymaga wysokiej wartości szkody?
odp. Nie. Art. 286 § 1 Kodeksu karnego nie przewiduje minimalnego progu wartości szkody.
Czy sprzedawca może zgłosić sprawę na policję?
odp. Tak. Jeżeli istnieją przesłanki wskazujące na celowe wyłudzenie pieniędzy, sprzedawca może zawiadomić organy ścigania.
Czy argument o ryzyku transportowym zawsze chroni kupującego?
odp. Nie. Przepisy dotyczące ryzyka transportowego nie chronią osób, które celowo wykorzystują procedurę zwrotu do osiągnięcia nienależnej korzyści. Jeśli klient sam wybrał kuriera i nadał przesyłkę, ryzyko transportowe jest po jego stronie.
Jakie dowody są najważniejsze w takich przypadkach?
odp. Znaczenie mogą mieć nagrania, dane przewoźnika, dokumentacja zwrotu, korespondencja oraz inne materiały pozwalające odtworzyć przebieg zdarzenia.
Zwrot pustego pudełka i żądanie zwrotu pieniędzy od sklepu internetowego nie zawsze jest zwykłym sporem konsumenckim. Jeżeli klient świadomie wykorzystuje procedurę zwrotu, aby zatrzymać towar i jednocześnie odzyskać pieniądze, jego działanie może zostać zakwalifikowane jako oszustwo w rozumieniu art. 286 § 1 Kodeksu karnego. W praktyce największym wyzwaniem pozostaje jednak wykazanie, że kupujący działał celowo, w zamiarze bezpośrednim osiągnięcia korzyści majątkowej kosztem sprzedawcy oraz że faktycznie zachował produkt dla siebie.
Źródło zdjęcia:
Komentarze
Adwokat Art. 178A KK Katowice | Serwis Adwokacki
Legalniewsieci.pl © 2026. Realizacja: Bling SH. Kodowanie: weboski.