Portal bezpiecznego e-biznesu

„Szybkie zwroty” nie wejdą w życie 19 czerwca 2026 roku

 „Szybkie zwroty” nie wejdą w życie 19 czerwca 2026 roku

Lexlab Bezpieczne regulaminy sklepów i serwisów internetowych Wycena usługi

A przynajmniej nie w Polsce. Przez ostatnie miesiące w branży e-commerce coraz częściej pojawiały się informacje o tzw. „szybkich zwrotach”, które miały wejść w życie 19 czerwca 2026 roku. Wielu przedsiębiorców zaczęło zastanawiać się, czy ich sklepy internetowe będą musiały wdrożyć specjalne przyciski umożliwiające odstąpienie od umowy online i jak wpłynie to na proces obsługi zwrotów.

Dziś wiadomo już jedno – Polska nie zdąży z wdrożeniem tych przepisów w terminie wskazanym przez Unię Europejską.

Co więcej, sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. Problem nie polega bowiem na niewielkim opóźnieniu prac legislacyjnych. W rzeczywistości nie istnieje obecnie nawet projekt ustawy, który miałby wdrożyć przepisy dotyczące tzw. szybkich zwrotów do polskiego porządku prawnego. Co więc należy robić?

„Szybkie zwroty” nie wejdą w życie 19 czerwca 2026 roku

Polska już spóźnia się z wdrożeniem

Obowiązek wdrożenia nowych rozwiązań wynika z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2673. Przepisy unijne przewidują dwa istotne terminy.

Po pierwsze, państwa członkowskie powinny były przyjąć i opublikować krajowe przepisy wdrażające dyrektywę najpóźniej do 19 grudnia 2025 roku.

Po drugie, nowe regulacje powinny być stosowane od 19 czerwca 2026 roku.

O problemach z implementacją pisaliśmy już niedawno: Szybkie zwroty - projekt ustawy wycofany

W praktyce oznacza to, że już od grudnia ubiegłego roku powinny istnieć uchwalone przepisy krajowe określające sposób realizacji nowych obowiązków przez przedsiębiorców. Jest to sensowne rozwiązanie, gdyż dzięki takiemu okresowi „vacatio legis” przedsiębiorca ma czas na wprowadzenie rozwiązań do swego biznesu. Dodatkowo, jest on pewny ostatecznego kształtu przepisów krajowych, które nie muszą być w 100% zgodne z dyrektywą unijną.

Tymczasem w Polsce nie tylko nie uchwalono odpowiedniej ustawy, ale po wycofaniu projektu ustawy o kredycie konsumenckim i nowelizacji ustawy o prawach konsumenta prace legislacyjne mają rozpocząć się od nowa.

Trudno więc wyobrazić sobie, aby przepisy mogły zostać uchwalone, opublikowane i wdrożone przed 19 czerwca 2026 roku, w zaledwie dwa tygodnie.

Czym właściwie są „szybkie zwroty”?

Samo określenie „szybkie zwroty” jest pewnym uproszczeniem.

Dyrektywa nie nakłada bowiem obowiązku szybszego zwracania pieniędzy konsumentowi. W rzeczywistości chodzi o uproszczenie procedury wykonywania prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Unijny ustawodawca uznał, że skoro zawarcie umowy w sklepie internetowym odbywa się często za pomocą kilku kliknięć, to również odstąpienie od niej powinno być równie proste.

W efekcie przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż online będą musieli zapewnić konsumentom możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy bezpośrednio za pośrednictwem interfejsu sklepu internetowego.

Przycisk „odstąp od umowy tutaj”

Najbardziej charakterystycznym elementem nowych regulacji jest obowiązek udostępnienia specjalnej funkcji umożliwiającej odstąpienie od umowy. Dyrektywa wskazuje wprost, że przedsiębiorca powinien zapewnić funkcję oznaczoną słowami:

„odstąp od umowy tutaj”

lub równoważnym, jednoznacznym sformułowaniem.

Co istotne, przycisk nie może być ukryty w trudno dostępnych zakładkach czy regulaminach. Powinien być stale dostępny przez cały okres, w którym konsument może skorzystać z prawa odstąpienia od umowy, a jego lokalizacja musi być łatwa do odnalezienia.

W praktyce oznacza to konieczność odpowiedniego zaprojektowania paneli klienta i procesów obsługi zamówień. Co oznacza łatwy do odnalezienia? Właśnie m.in. to powinna doprecyzować krajowa ustawa. Problem polega na tym, że nie mamy jej projektu.

Jak ma wyglądać procedura odstąpienia?

Samo kliknięcie przycisku nie będzie jeszcze wystarczające.

Konsument powinien mieć możliwość wypełnienia elektronicznego formularza zawierającego podstawowe informacje pozwalające zidentyfikować umowę.

Dyrektywa wymaga, aby można było podać między innymi:

  • imię i nazwisko konsumenta,
  • dane identyfikujące umowę,
  • adres elektroniczny służący do przesłania potwierdzenia.

Po wypełnieniu formularza użytkownik powinien otrzymać możliwość ostatecznego zatwierdzenia swojej decyzji. W tym celu przedsiębiorca będzie musiał udostępnić kolejny przycisk oznaczony np. komunikatem:

„potwierdź odstąpienie od umowy”

lub innym równoważnym sformułowaniem.

Obowiązek automatycznego potwierdzenia

Na nowych obowiązkach nie kończy się jednak odpowiedzialność przedsiębiorcy. Po otrzymaniu oświadczenia sklep internetowy będzie musiał bez zbędnej zwłoki przesłać konsumentowi potwierdzenie na trwałym nośniku.

Potwierdzenie powinno zawierać:

  • treść oświadczenia,
  • datę jego złożenia,
  • godzinę złożenia oświadczenia.

Rozwiązanie ma ograniczyć sytuacje, w których przedsiębiorca twierdzi, że nie otrzymał odstąpienia od umowy albo kwestionuje termin jego złożenia.

Czy każdy sklep internetowy będzie musiał wdrożyć nowe rozwiązania?

Jeżeli przepisy zostaną wdrożone w obecnym kształcie, obowiązek będzie dotyczył przedsiębiorców zawierających umowy na odległość za pośrednictwem interfejsów internetowych.

Największe znaczenie zmiany będą miały dla:

  • sklepów internetowych,
  • platform marketplace,
  • serwisów subskrypcyjnych,
  • dostawców usług cyfrowych,
  • platform SaaS kierowanych do konsumentów.

Wiele firm będzie musiało przebudować istniejące procesy obsługi klienta i systemy sprzedażowe.

Co dalej z implementacją dyrektywy?

Na obecnym etapie trudno przewidzieć, kiedy dokładnie nowe przepisy pojawią się w polskim porządku prawnym. Nie ma jednak większych wątpliwości, że wdrożenie dyrektywy jest obowiązkowe i wcześniej czy później nastąpi.

Pytaniem pozostaje nie tyle „czy”, ale „kiedy” oraz w jakim ostatecznie kształcie ustawodawca zdecyduje się zaimplementować unijne regulacje. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność monitorowania dalszych prac legislacyjnych. Choć 19 czerwca 2026 roku był przez wiele miesięcy przedstawiany jako data wejścia nowych obowiązków w życie, obecnie wszystko wskazuje na to, że termin ten nie zostanie dotrzymany.

Podsumowanie

Tak zwane „szybkie zwroty” dotyczą w rzeczywistości sposobu wykonywania prawa odstąpienia od umowy zawartej przez internet. Dyrektywa 2023/2673 ma sprawić, że rezygnacja z zakupu będzie równie prosta jak jego dokonanie. Wiele sklepów wprowadziła już podobne rozwiązania w przeszłości, choć niejednokrotnie będzie trzeba je dostosować do uchwalanych przepisów.

Problem polega jednak na tym, że Polska jest już opóźniona we wdrażaniu tych rozwiązań. Termin implementacji upłynął 19 grudnia 2025 roku, a termin stosowania nowych regulacji przypada na 19 czerwca 2026 roku. W sytuacji, gdy nie istnieje nawet procedowany projekt ustawy wdrażającej te rozwiązania, trudno zakładać, że nowe obowiązki zaczną obowiązywać zgodnie z harmonogramem przewidzianym przez Unię Europejską.

Zapewne znów poszkodowani będą przedsiębiorcy i właściciele sklepów internetowych, którzy dostaną kilkanaście dni na wdrożenie do swojego biznesu rozwiązania wymaganego przez ustawę.

Źródło zdjęcia: Magnific.com

Komentarze

‹ Poprzedni artykułUsuwanie trojana z pomocą GDATA

Newsletter

Bądź zawsze na bieżąco, czuj się bezpiecznie w sieci. Wcale nie spam. Zapisz się do Newslettera.

Drukarnia Warszawa - Drukarnia Fortuny

Adwokat Art. 178A KK Katowice | Serwis Adwokacki

Legalniewsieci.pl © 2026. Realizacja: Bling SH. Kodowanie: weboski.

Legalman

Logowanie


Nie masz jeszcze konta?

Zachęcamy do założenia konta.
Rejestracja zajmie Ci tylko chwilę.
Zarejestruj się