O praktycznym znaczeniu przycisku „z obowiązkiem zapłaty”

13 maja 2018, 11:23 , autor: Mirosław Dyka - legalniewsieci.pl

Ustawa o prawach konsumenta z dnia 30 maja 2014 r. wprowadziła szczególny wymóg odnoszący się do zawierania przez konsumenta umowy na odległość (przez internet). Jeżeli zamówienie odbywa się za pomocą kliknięcia w przycisk na stronie www, ten musi być odpowiednio oznaczony.
O praktycznym znaczeniu przycisku „z obowiązkiem zapłaty”

Przepis ustawy

Art. 17 pkt 3: Jeżeli do złożenia zamówienia używa się przycisku lub podobnej funkcji, muszą być one oznaczone w łatwo czytelny sposób słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innego równoważnego jednoznacznego sformułowania.

Powyższa regulacja znalazła się w naszym porządku prawnym wskutek implementacji unijnej dyrektywy 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów. Komisja Europejska wskazała w wytycznych, że sformułowanie „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” może przybierać różne inne formy, o ile w jasny sposób komunikuje ono obowiązek zapłaty. Wymienia się przykładowo:

  • „kup teraz”
  • „zapłać teraz”
  • „potwierdź zakup”

M.in. o tych alternatywnych sposobach oznaczania przycisku pisaliśmy w artykule: LINK

Przyjęcie oferty i oświadczenie woli

Jednym ze sposobów zawierania umów jest tryb ofertowy. W takim przypadku do zawarcia umowy będzie dochodziło poprzez złożenie przez jedną stronę oferty i następnie przyjęcie tej oferty przez drugą stronę. Przyjęcie oferty odbywa się poprzez oświadczenie woli o jej przyjęciu. To oświadczenie woli może przyjąć co do zasady dowolną formę, byle wola strony została dostatecznie jasno wyrażona. Mówi o tym przepis art. 60 kodeksu cywilnego:

Art. 60: Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli).

Zwróćmy uwagę na to, że w przepisie jest także mowa o ujawnieniu woli w postaci elektronicznej. Oznacza to, że jeśli oferta znajduje się na stronie internetowej, to przyjęcie tej oferty i zawarcie umowy również może dokonać się elektronicznie – poprzez złożenie oświadczenia woli np. w formie kliknięcia w odpowiedni przycisk czy zaznaczenie opcji (tzw. „ptaszek”). Może się zdarzyć tak, że skomplikowana, wielostronicowa oferta zawiera określenie warunków płatności gdzieś głęboko ukryte w swojej treści. A na samym końcu znajduje się opcja do zaznaczenia przez internautę, opisana jako „przeczytałem warunki umowy i zgadzam się na jej zawarcie”. Czy zaznaczenie takiej opcji jest dostatecznym ujawnieniem woli internauty? Czy dochodzi do zawarcia umowy?

Ratio legis, czyli sens przepisu o przycisku z obowiązkiem zapłaty

Patrząc na przepis kodeksu cywilnego wydaje się, że do zawarcia umowy dojdzie. Jednak przepis kodeksowy zakłada ustawowe wyjątki w jego stosowaniu. Jednym z takich wyjątków jest sytuacja zawierania umowy między konsumentem a przedsiębiorcą na odległość. Wtedy nie wystarczy, że konsument ujawni swoją wolę zawarcia umowy dostatecznie jasno. Musi to zrobić w szczególnej formie, która nie pozostawia wątpliwości, że zgadza się on na zapłatę. Te szczególne obostrzenie wynika z tego, że konsument w zderzeniu z przedsiębiorcą – profesjonalistą oferującym mu swoje produkty czy usługi, znajduje się na słabszej pozycji. Profesjonalista ma ogromne możliwości takiego skonstruowania swojej oferty, by ta wprowadziła konsumenta w błąd.

Jest zjawiskiem powszechnym (niestety), że konsumenci nie zwracają wystarczającej uwagi na zapisy znajdujące się w regulaminach czy warunkach świadczenia usług. Przedsiębiorcy często to wykorzystują i skrzętnie „ukrywają” warunki płatności w gąszczu innych zapisów. Bywa i tak, że konsument trafia na stronę internetową oferującą określone usługi zachęcony reklamami, które w ogóle nie wskazują na odpłatny charakter ich świadczenia.

To właśnie w celu ochrony konsumenta wprowadzono wymóg, by ostatni etap zawierania przez niego umowy na odległość zawierał informację o zobowiązaniu do płatności – nawet jeśli była o tym mowa wcześniej. Chodzi po prostu o to, by w chwili składania oświadczenia woli (kliknięcia w przycisk) konsument wiedział, że bierze na siebie obowiązek zapłaty za produkt lub usługę.


Przykład

Jedną z popularnych usług oferowanych przez rozmaite serwisy internetowe jest dostęp do materiałów video. Konsument wpisał w wyszukiwarkę nazwę interesującego go filmu i jeden z linków zaprowadził go na stronę serwisu. Tam zapoznał się z informacją, że najpierw musi się zarejestrować (utworzyć konto). Przeszedł więc przez proces zakładania konta, a po drodze wyświetlił mu się rozbudowany regulamin świadczenia usług. W jednym z punktów znalazło się postanowienie, że rejestracja w serwisie wiąże się z uiszczaniem abonamentu miesięcznego w określonej kwocie.

W tym momencie nawet nie ma znaczenia to, czy konsument przeczytał regulamin, czy też nie. Ważne jest to, że na końcu znalazł się przycisk oznaczony „Akceptuję regulamin i zakładam konto”. Konsument kliknął, uzyskał dostęp do filmu, film obejrzał. Już po obejrzeniu filmu sprawdził pocztę e-mailową i znalazł tam rachunek za pierwszy miesiąc abonamentu z góry. Czy umowa została zawarta? Czy musi zapłacić? Czy ma jakieś znaczenie to, że film już obejrzał, czyli de facto usługa została przez przedsiębiorcę wykonana?

Odpowiedź brzmi: 3 x NIE.

Mimo iż przedsiębiorca poinformował konsumenta o odpłatnym charakterze świadczonej usługi – nie uczynił tego w formie wymaganej przez art. 17 pkt 3 Ustawy o prawach konsumenta. Przycisk „Akceptuję regulamin i zakładam konto” nie informował konsumenta o obowiązku zapłaty. Nie zawierał także innej, równoważnej informacji o płatności. Nie ma żadnego znaczenia fakt obejrzenia przez konsumenta filmu, czyli skorzystania z usługi. W tym przypadku w ogóle nie doszło do zawarcia umowy, więc przedsiębiorca nie ma do konsumenta żadnych roszczeń.


Czytaj również

Komentarze

Legalniewsieci.pl © 2018

Realizacja strony weboski

e-Gazela Biznesu

Trwa generowanie dokumentu...

REKLAMA

zamknij okno