Gwarantowana prędkość usługi dostępu do Internetu

22 stycznia, 2018 · Mirosław Dyka · 4 min czytania

Przeglądając oferty różnych operatorów oferujących dostęp do Internetu w pierwszej kolejności zwracamy uwagę na prędkość danej usługi. Najczęściej już w samej nazwie handlowej danej oferty taka prędkość jest wyraźnie podawana w Mb/s (megabitach na sekundę). Czy chodzi wówczas o prędkość maksymalną, gwarantowaną, czy może minimalną?

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net
Przeglądając oferty różnych operatorów oferujących dostęp do Internetu w pierwszej kolejności zwracamy uwagę na prędkość danej usługi. Najczęściej już w samej nazwie handlowej danej oferty taka prędkość jest wyraźnie podawana w Mb/s (megabitach na sekundę). Czy chodzi wówczas o prędkość maksymalną, gwarantowaną, czy może minimalną?

Magia wielkich liczb robi swoje i działa na

wyobraźnię. Dlatego to właśnie w pierwszej kolejności nasz wzrok przyciągają

setki megabitów danych biegnące światłowodem w ciągu sekundy. Dopiero w drugiej

kolejności dostrzegamy zastrzeżenia, że oferowana prędkość usługi jest w

rzeczywistości prędkością maksymalną. Takie zastrzeżenie może np. przyjąć

najprostszą postać: „do 300 Mb/s”. Jasne jest, że operator gwarantuje wówczas jedynie

prędkość maksymalną – o ile w ogóle o gwarantowaniu czegokolwiek w takiej

sytuacji może być mowa. Klient oczekuje bowiem potwierdzenia, że prędkość

dostępu do Internetu nie spadnie poniżej wyznaczonego poziomu, a nie że danego

pułapu nie przekroczy w górę 😉

Prawo

telekomunikacyjne

Kilka lat temu rozważano wprowadzenie do

ustawy Prawo telekomunikacyjne przepisów, które wprost nakazałyby operatorom

wyraźne określenie minimalnej gwarantowanej prędkości transferu danych w ramach

świadczonej usługi dostępu do sieci Internet. Pomysłodawcy takich zapisów

uzasadniali, że wprowadzenie takich regulacji ma na celu wyeliminowanie

problemu zawyżania prędkości transferu danych w ofertach promocyjnych

kierowanych przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych do potencjalnych

abonentów. Wskazywali, że prawie wszyscy dostawcy usługi dostępu do Internetu

zabezpieczają się w umowach z klientami poprzez zastrzeżenie, że oferowane

prędkości są prędkościami maksymalnymi, które rzadko występują w praktyce.

Ostatecznie w ustawie Prawo telekomunikacyjne

z dnia 16 lipca 2004 r. (Dz.U. Nr 171, poz. 1800 z późn. zm.) znalazł się jedynie

przepis odnoszący się do obowiązków operatora w zakresie zagwarantowania

poziomu świadczonych przez niego usług – art. 56 ust. 3 pkt 12:

Art. 56

3. Umowa

o świadczenie publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych, wymagająca formy

pisemnej lub elektronicznej, powinna, z zastrzeżeniem ust. 5, w jasnej,

zrozumiałej i łatwo dostępnej formie określać w szczególności:

(…)

12) dane

dotyczące jakości usług, w szczególności minimalne oferowane poziomy jakości

usług, w tym czas wstępnego przyłączenia, a także inne parametry jakości usług,

jeżeli zostały określone przez Prezesa UKE na podstawie art. 63 ust. 2a.

Pomoc

przyszła ze strony UE

W listopadzie 2015 r. Parlament Europejski i

Rada (UE) przyjęły rozporządzenie 2015/2120 o tzw. neutralności sieci, czyli

gwarancji równego i niedyskryminacyjnego traktowania transmisji danych. Dotyczy

ono problemu cenzury i uprzywilejowania przesyłanych treści. Rozporządzenie to dało

jednak konsumentom szereg dodatkowych praw. Dostawca Internetu musi w umowie

lub regulaminie usługi, stanowiącym część tej umowy, jasno i wyraźnie wskazać,

jaka jest maksymalna gwarantowana

prędkość dostępu do Internetu (tak jak robił to dotychczas), ale także jaka

będzie minimalna gwarantowana przez

operatora szybkość usługi (pobierania i wysyłania danych) w każdej z dostępnych

opcji oraz jaka będzie tzw. zwykle

dostępna szybkość (czyli dostępna przez większość czasu).

W związku z powyższym operatorzy zmuszeni

zostali do odpowiedniej zmiany swoich regulaminów. Nowe unijne przepisy weszły

w życie od 1 stycznia 2017 r. Obecnie zatem każda oferta musi wskazywać nie

tylko „gwarantowaną” maksymalną prędkość połączenia z Internetem, ale także

gwarantowane (już bez cudzysłowu) prędkości – minimalną i zwykle dostępną przez

większość czasu.

Nowe

regulaminy

Przykładem dostosowania regulaminu do nowych

wymogów unijnych są następujące postanowienia u jednego z operatorów dotyczące usługi

zawierającej w nazwie „300 Mb/s”:

1. W

ramach (…) w opcji 300 Mb otrzymują Państwo dostęp do Internetu bez limitu

przesyłania danych:

1) z

maksymalną prędkością do komputera 300 000 kb/s i od komputera 30 000 kb/s,

2) ze

zwykle dostępną prędkością stanowiącą 90% prędkości maksymalnych do komputera i

od komputera,

3) z

minimalną prędkością do komputera 100 000 kb/s i od komputera 10 000 kb/s,

Widać więc, że po wprowadzeniu nowych

regulacji operatorzy oferujący dostęp do Internetu przedstawiają klientowi nie

tylko niezobowiązującą prędkość maksymalną usługi, ale przede wszystkim

prędkość minimalną oraz prędkość gwarantowaną przez większość czasu. Warto więc

przy porównywaniu poszczególnych ofert porównywać nie tylko ceny i prędkości

maksymalne (najczęściej obecne w nazwie danej usługi), ale także dwa pozostałe

parametry – które decydują o rzeczywistej jakości usługi.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.