Poważna luka w przeglądarce Google Chrome

Badacze ds. bezpieczeństwa internetowego z serwisu EdgeSpot wykryli groźną lukę w przeglądarce Google Chrome, która umożliwia cyberprzestępcom przechwycenie poufnych danych użytkowników. W tym celu mogą oni posłużyć się plikami w formacie PDF.
Niebezpieczeństwo występuje jedynie w takim przypadku,
kiedy plik PDF jest otwierany z poziomu przeglądarki. Zagrożenia nie dotyczy
ich przeglądania dopiero po pobraniu, chociażby używając w tym celu
oprogramowania Adobe Reader. Hakerzy wykorzystywali wspomnianą lukę już od
października 2017 roku. Badacze zidentyfikowali kilka plików PDF, które były wykorzystywane
do przejmowania danych. Cyberprzestępcy zyskali okazję, aby znaleźć się w
posiadaniu informacji dotyczących m.in. adresu IP swojej ofiary, wersji jej
systemu operacyjnego, a także umiejscowienia folderów na jej komputerze.
Wykorzystanie tego typu danych ułatwia przejęcie dostępu do serwerów, m.in.
poprzez zainstalowanie konia trojańskiego na dysku.
Analitycy platformy EdgeSport na swoim blogu
opublikowali szczegółową charakterystykę wykrytej luki. Poinformowali również o
zagrożeniu przedstawicieli firmy Google, którzy potwierdzili jej istnienie.
Zadeklarowali, że poczynią działania w celu usunięcia zagrożenia, jednak nie
nastąpi to wcześniej niż w kwietniu bieżącego roku.
Warto wobec tego zachować szczególną ostrożność do
momentu wprowadzenia aktualizacji. Przede wszystkim nie jest wskazane
otwieranie załączników otrzymywanych w wiadomościach mailowych, które wzbudzają
podejrzenia. Jeżeli zamierzamy przeglądać otrzymane pliki PDF bezpośrednio z
poziomu przeglądarki, warto wówczas korzystać z innej aplikacji niż Google
Chrome.
Aby zmienić w systemie Windows domyślne ustawienia
dotyczące przeglądania plików w formacie PDF, wystarczy skorzystać z funkcji
„Aplikacje i funkcje”, a następnie wybrać zakładkę „Aplikacje domyślne”.
Wskazujemy odnośnik „Wybierz aplikacje domyślne według typów plików”, po czym
odnajdujemy format PDF. Klikamy w ikonę ustawionej aplikacji domyślnej i
zmieniamy ją na preferowaną.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.