Prokuratura patrzy na ręce kolekcjonerom dokumentów
Internet jest miejsce gdzie możemy nabyć różnego rodzaju rzeczy dla kolekcjonerów, zaczynając od klasycznych znaczków pocztowych, a kończąc na obrazach znanych artystów. Co więc mogło przykuć uwagę prokuratury ?

Internet jest miejsce gdzie możemy nabyć różnego rodzaju rzeczy dla kolekcjonerów, zaczynając od klasycznych znaczków pocztowych, a kończąc na obrazach znanych artystów. Co więc mogło przykuć uwagę prokuratury ?
Kolekcjonerskie
dokumenty, bo o nich właśnie mowa są tematem działań prokuratury. W Internecie
znajdziemy strony, które oferują
„najwyższej klasy dokumenty kolekcjonerskie”. W pakiecie usług tych że stron
możemy znaleźć :
- dowody osobiste,
- prawo jazdy,
- patent motorowodnika,
- legitymacje studencką,
- oraz dokumenty z innych krajów na świecie takie jak wymienione powyżej.
Handel
„kolekcjonerskimi dokumentami” na ten moment nie jest zakazany przez
obowiązujące prawo w naszym kraju, ale
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce to zmienić
nowelizacją ustawy o dokumentach. Nowelizacja ma na celu zakazać handel takimi
dokumentami w celu ograniczenia przestępczości związanej z wyłudzeniami
kredytów, obrótem towarami z zagranicą jak i obrót kradzionymi samochodami.
Związek Banków
Polskich informuje, że rocznie około 6 tysięcy prób wyłudzenia kredytów na
podstawie fałszywych dokumentów jest udaremniane, a to pokazuje tylko procent
całej skali. Na ten moment możemy spodziewać się większej ilości ruchów
związanych z nowelizacją prawa a porpos dokumentów i ich zabezpieczaniem i
używaniem.
Uczulamy naszych
Czytelników przed używaniem takich dokumentów. Mogło by to doprowadzić do
nieprzyjemnych skutków prawnych.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.