Precedensowy wyrok wobec Chomikuj.pl

21 września, 2017 · Marcin Drzazga · 2 min czytania

Wygląda na to, że serwis Chomikuj będzie ścigał piratów...

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Wygląda na to, że serwis Chomikuj będzie ścigał piratów…

W poniedziałek tj. 18

września ogłoszono wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawie

wniesionej przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Akson Studio,

Studio Filmowe Zebra oraz Michała Kwiecińskiego przeciwko serwisowi

Chomikuj.pl. Jest to wyrok drugiej instancji, po wniesionej przez

Chomikuj.pl apelacji.

Zgodnie z orzeczeniem sądu pozwany serwis

będzie musiał przez trzy lata sprawdzać raz w miesiącu, czy

wyszukiwarki internetowe Google oraz Bing wyświetlają linki do

pirackich kopii trzech polskich filmów w pierwszych 5 stronach

wyników. Ma się to odbywać poprzez wpisywanie w nich słów:

„Chomikuj” + „Dzień świra” + „film”. Jeśli

wyszukiwarka wskaże wpisane filmy, to serwis ma obowiązek kasować

wskazane w ten sposób pliki oraz konta użytkowników, którzy je

zamieścili. Podobne działanie ma dotyczy filmów „Katyń” i

„Wenecja”.

Dodatkowo serwis Chomikuj.pl został zobowiązany do usuwania kont

użytkowników udostępniających nielegalne pliki. Początkowo na takie rozwiązanie nie zgodził się

Sąd Okręgowy, uznając je za daleko idące i naruszające

prawa osób trzecich, nie będących stroną w sprawie.

Jak wyjaśnia dr Tomasz

Targosz, adwokat z kancelarii Traple Konarski Podrecki

i Wspólnicy, reprezentujący Stowarzyszenie Filmowców

Polskich:

Choć w Polsce

wyrok ten jest precedensowy, to wpisuje się w trend

obserwowany w USA czy UE. Żaden wyrok sądowy nie rozwiąże

problemu piractwa. Może jednak zmniejszyć jego skalę. Serwis

Chomikuj.pl musi zdawać sobie sprawę, że przy podobnych

naruszeniach znów będzie mógł zostać pociągnięty

do odpowiedzialności. Powinien więc podjąć środki, które

ograniczą rozpowszechnianie pirackich utworów.


Natomiast pełnomocnik

Chomikuj.pl. Paweł Lipski, radca prawny z kancelarii

Wierzbowski Eversheds Sutherland, stanowczo kwestionuje zasadność

nałożonego wyrokiem obowiązku:

Nie rozumiem tego

nakazu, bo nie znajduje on oparcia w prawie. Polska nie wdrożyła

bowiem przepisu unijnej dyrektywy, który umożliwia nakładanie

zobowiązań do monitorowania pod kątem naruszeń praw

autorskich. Mamy tu zwłaszcza do czynienia z przeniesieniem

odpowiedzialności na serwis, podczas gdy przecież

uprawnieni i tak monitorują internet pod kątem

ewentualnych naruszeń.


Sprawa

o naruszenie praw autorskich dotyczących wspomnianych filmów

toczyła się ponad dwa lata. Treść wyroku wpisuje się w trend

walki z piractwem oraz tworzy swego rodzaju precedens. Rzecz jasna w

polskim systemie prawnym orzeczenia sądowe nie stanowią źródła

prawa, mimo to pełnomocnicy podmiotów, których prawa autorskie

zostały naruszone będą mogli posiłkować się tym przełomowym

wyrokiem. Pozostaje obserwować linię orzeczniczą w tym zakresie.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.