Podatek dochodowy od handlu kryptowalutą – wyrok NSA
W końcu pojawił się pierwszy polski wyrok w sprawie bitcoinów. We wtorek (06.03) Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął spór o opodatkowanie PIT kryptowaluty. Sąd uznał, że osoby które handlują krytpowalutą uzyskują przychody z praw majątkowych.

W końcu pojawił się pierwszy polski wyrok w sprawie bitcoinów. We wtorek (06.03) Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął spór o opodatkowanie PIT kryptowaluty. Sąd uznał, że osoby które handlują krytpowalutą uzyskują przychody z praw majątkowych.
Sprawa została zainicjowana przez
podatnika, który w 2011r. oraz 2013 r. nabył bitcoiny za dolary amerykańskie,
które następnie sprzedał w 2013 r. za dolary i złotówki. Podatnik nie zgłosił
transakcji do fiskusa. W związku z tym, że podatnik przeprowadził kilkanaście
takich transakcji miał wątpliwości, czy powinien je rozliczyć w PIT – w tym
celu złożył wniosek o wydanie interpretacji podatkowej.
W interpretacji fiskus wskazał, że:
sprzedaż
bitcoinów przez osobę mającą miejsce zamieszkania w kraju podlega opodatkowaniu
wyłącznie w Polsce. Dodatkowo wyjaśnił, że bitcoin pełni funkcje elektronicznej
waluty, a system płatności umożliwia jej wysyłanie i odbieranie, ale nie
posiada uregulowania w prawie. W ocenie urzędników kryptowaluty na gruncie
polskiego prawa nie można traktować na równi z prawnym środkiem płatniczym.
Bitcoin nie jest też walutą uznawaną za prawny środek płatniczy. Dla celów
podatkowych to, co wnioskodawca uzyska ze sprzedaży zakupionej kryptowaluty,
jest zdaniem fiskusa przychodem z praw majątkowych z art. 18 ustawy o PIT.
Urzędnicy wyjaśnili, że dochody z praw
majątkowych podlegają kumulacji z innymi i należy je wykazać w zeznaniu rocznym
(PIT-36). Podatek ma być zaś obliczony na zasadach ogólnych, tj. według skali
podatkowej. Nie zgodzili się, by do bitcoinów zastosować 19-procentowy ryczałt
z art. 30a ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT.
Z powyższą twierdzeniem nie zgodził się
podatnik, który zaskarżył interpretację do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Warszawie. W skardze podatnik przekonywał, że bitcoiny wymykają się
kwalifikacji prawnej, w tym podatkowej. W prawie jest luka i w konsekwencji
obrót nimi jest obojętny z punktu widzenia PIT.
Argumentacja podatnika nie przekonała ani warszawskiego WSA,
ani sądu kasacyjnego. NSA przypomniał, że zgodnie z polskim prawem walutą są
złote i grosze. Także pieniądz elektroniczny jest powiązany z tym tradycyjnym. Sąd
zauważył, że bitcoin i inne kryptowaluty nie są konwencjonalnym pieniądzem. W
jego ocenie fiskus miał prawo uznać, że dla celów PIT w prawach majątkowych
mogą się znaleźć przychody z obrotu bitcoinem. Wyrok jest prawomocny.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.