Czekasz na przesyłkę z zagranicy? Właśnie w takich momentach najłatwiej paść ofiarą oszustwa. Cyberprzestępcy coraz częściej podszywają się pod Pocztę Polską i wysyłają wiadomości o rzekomej konieczności opłacenia cła lub dopłaty do paczki.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda wiarygodnie. Problem w tym, że kliknięcie w link może zakończyć się utratą pieniędzy lub dostępu do konta bankowego. Na czym polega ten proceder? Przeczytaj artykuł, a dowiesz się więcej.
Schemat jest dobrze znany, ale wciąż bardzo skuteczny. Otrzymujesz SMS lub e-mail z informacją, że Twoja paczka została zatrzymana i wymaga opłaty celnej. W wiadomości znajduje się link, który ma prowadzić do szybkiej płatności.
Po kliknięciu trafiasz na stronę przypominającą serwis płatności lub panel klienta. Całość wygląda profesjonalnie – są logotypy, komunikaty, a nawet symulacja procesu płatności. Oszuści często starają się także podrobić adres URL strony.
W rzeczywistości jest to jednak fałszywa domena stworzona wyłącznie po to, aby wyłudzić dane i dostępy do kont bankowych.
Każda z tych czynności może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Najczęściej kończy się to kradzieżą środków z rachunku. Zdarzają się również przypadki, w których oszuści zaciągają pożyczki na dane ofiary. Niekiedy dochodzi do wyłudzenia danych logowania do portali społecznościowych poprzez autoryzację kodem SMS.
Co istotne, cała operacja często trwa zaledwie kilka minut. Nie zmienia to faktu, że rodzi potężne konsekwencje dla ofiary.
Oszustwo bazuje na bardzo prostym mechanizmie – oczekiwaniu na przesyłkę oraz ciekawości. Jeśli ktoś rzeczywiście czeka na paczkę, taka wiadomość wydaje się logiczna i uzasadniona. W dobie masowych zakupów z Azji nie są to wcale rzadkie przypadki. W innych przypadkach przeciętny użytkownik ignoruje wiadomość, jednak masowy proceder połączony z brakiem kosztów i tak sprawia, że trafiają się kolejne ofiary.
Dodatkowo kwoty rzekomych opłat są niewielkie, co usypia czujność. Kilka złotych „dopłaty” nie wydaje się ryzykowne. Problem w tym, że nie chodzi o samą opłatę, lecz o dane, które użytkownik podaje w trakcie „transakcji”.
Nie bez znaczenia jest też presja czasu. Komunikaty sugerują, że brak płatności spowoduje zwrot przesyłki lub jej zatrzymanie.
Nie w taki sposób. Poczta Polska nie wymaga opłacania należności celnych poprzez linki przesyłane w SMS-ach lub e-mailach prowadzących do zewnętrznych stron.
Oficjalna komunikacja wygląda inaczej i nie polega na przekierowywaniu użytkownika do podejrzanych formularzy albo szybkiej płatności. Należy pamiętać, że Poczta Polska to operator publiczny i obowiązują ją nieco inne standardy.
Choć oszuści są coraz bardziej przekonujący, pewne sygnały ostrzegawcze pojawiają się bardzo często. Warto zwrócić uwagę na adres nadawcy, który zwykle nie ma nic wspólnego z oficjalną domeną. Sam link również bywa podejrzany i zawiera literówki lub dodatkowe znaki.
Niepokojąca powinna być także presja czasu oraz ogólny charakter wiadomości. Brak danych adresata czy numeru przesyłki to kolejny sygnał, że coś jest nie tak. Raz jeszcze należy podkreślić, że jakakolwiek wiadomość tego rodzaju od Poczty Polskiej to z dużym prawdopodobieństwem próba oszustwa.
Co zrobić, jeśli kliknąłeś link?
Jeżeli podałeś jakiekolwiek dane, najważniejsze jest szybkie działanie.
Sprawdź również: Przejęte konto na LinkedIn - co robić?
W pierwszej kolejności należy skontaktować się z bankiem i poinformować o możliwym wycieku danych. Warto zastrzec kartę płatniczą oraz zmienić hasła do bankowości i poczty e-mail.
Należy również sprawdzić historię transakcji i upewnić się, że nie doszło do nieautoryzowanych operacji. W przypadku utraty środków konieczne jest zgłoszenie sprawy bankowi oraz Policji. Nie powinniśmy się czuć bezpiecznie nawet, jeśli nic się nie stało.
Tego typu działania stanowią przestępstwo. Najczęściej mamy do czynienia z oszustwem lub tzw. oszustwem komputerowym.
W zależności od skali działania sprawcom grozi kara pozbawienia wolności nawet do 8 lat. W praktyce są to często zorganizowane grupy działające na dużą skalę. Niestety, sprawcy przestępstw zwykle działają zza granicy i są trudni do wykrycia, a tym bardziej do ukarania. Najlepszą metodą jest więc unikanie treści i skuteczne odsiewanie potencjalnych przestępców na naszych skrzynkach mailowych.
Najważniejsza jest zasada ograniczonego zaufania. Nie należy klikać w linki z wiadomości, których się nie spodziewamy, nawet jeśli wyglądają wiarygodnie.
Lepiej zweryfikować informacje o dopłacie na zweryfikowanych stronach lub poprzez formularze kontaktowe albo infolinię konkretnego dostawcy obsługującego nasze zamówienie. Jeśli nie znajdziemy tam żadnej informacji o opłacie albo zatrzymaniu przesyłki, to powinniśmy ignorować tego typu maile.
Oszustwo „na Pocztę Polską” to kolejny przykład wykorzystania codziennych sytuacji do wyłudzania pieniędzy i danych. Wystarczy chwila nieuwagi, aby stracić dostęp do konta lub utracić środki finansowe. Dlatego najważniejsza zasada brzmi – nie klikaj w linki dotyczące płatności za przesyłkę, jeśli nie masz pewności co do ich źródła.
Obserwuj Legalniewsieci.pl po więcej treści związanych z bezpieczeństwem w internecie, aby być na bieżąco z metodami oszustów. Jeśli szukasz pomocy prawnej on-line albo kancelarii e-commerce i RODO – sprawdź ofertę LexLab.pl
Źródło zdjęcia: Freepik.com
Komentarze
Adwokat Art. 178A KK Katowice | Serwis Adwokacki
Legalniewsieci.pl © 2026. Realizacja: Bling SH. Kodowanie: weboski.