Portal bezpiecznego e-biznesu

List „ekonomiczny” i odpowiedzialność sprzedawcy

11 czerwca 2017, 00:02 , autor: Mirosław Dyka (legalniewsieci.pl)

Przeglądając portale aukcyjne w poszukiwaniu najkorzystniejszej oferty na stosunkowo tanie towary, zwykle staramy się dobrać równie niedrogą opcję dostawy. Pomijamy przesyłkę kurierską, pomijamy listy rejestrowane (tzw. polecone) i szukamy czegoś w dolnych rejonach tabeli. Najtańszą opcją wysyłki jest w większości przypadków list ekonomiczny, czyli przesyłka nierejestrowana, bez możliwości jej śledzenia. Tymczasem w opisie aukcji znajdujemy informację od sprzedawcy: „Towar wysyłany przesyłką nierejestrowaną nadajemy na odpowiedzialność kupującego”. Czy takie zastrzeżenie jest skuteczne?
List „ekonomiczny” i odpowiedzialność sprzedawcy

Ostrzeżenie wpisane w aukcji brzmi poważnie i na pierwszy rzut oka zdaje się mieć sens. Skoro sprzedawca oferuje inne, bezpieczniejsze opcje dostawy towaru – to jedynie od kupującego zależeć będzie, na co się zdecyduje. Może więc zaryzykować i wybrać przesyłkę najtańszą, za której ewentualne zaginięcie sprzedawca wyłącza swoją odpowiedzialność. Niby wszystko jest OK, ale czy jest to zgodne z prawem?

Odpowiedź znajdziemy w kodeksie cywilnym, w art. 548 § 3:

Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.

Uważny czytelnik dostrzeże w treści przepisu, że jedynie częściowo rozwiązuje on problem. Wskazuje bowiem, że odpowiedzialność za przesyłkę ponosi sprzedawca aż do chwili wydania towaru kupującemu. Chyba, że nie miał wpływu na wybór opcji dostawy, którego dokonał kupujący – wtedy odpowiada tylko do chwili wydania towaru przewoźnikowi. Pozostaje więc do rozstrzygnięcia kwestia: czy zaoferowanie przez sprzedawcę konsumentowi szeregu opcji dostawy, włącznie z najtańszą przesyłką nierejestrowaną oznacza, że sprzedawca miał czy też może nie miał wpływu na wybór konsumenta?

Takie sformułowanie problemu brzmi „groźnie” i pachnie sporem prawniczym. Na szczęście dla konsumentów interpretacja tego przepisu prezentowana w doktrynie i biorąca się z zasad prawa unijnego wygląda następująco: Sprzedawca pozostawiając konsumentowi możliwość wyboru dostawy spośród przedstawionych przez siebie opcji zachowuje wpływ na wybór, jakiego dokonuje konsument. Innymi słowy sprzedawca byłby pozbawiony jakiegokolwiek wpływu na wybór konsumenta wyłącznie wówczas, gdyby nie ograniczył wcześniej konsumenta w zakresie wyboru. Skoro zaproponował określone opcje – jego wpływ został zachowany.

To wszystko oznacza, że sprzedawca ponosi odpowiedzialność za przesyłkę do chwili dostarczenia jej do rąk konsumenta. I to dla każdej opcji dostawy, nie wyłączając listu ekonomicznego. Zapis o rzekomym „wyłączeniu odpowiedzialności” jest więc z mocy prawa nieważny (patrz ostatnie zdanie ww. przepisu), a sprzedawca umieszczając go w opisie aukcji ryzykuje karą finansową do 10% rocznego obrotu nałożoną przez Prezesa UOKiK.

Ze swej strony autor artykułu dodaje, że zdarza mu się korzystać z opcji wysyłki listem ekonomicznym przy zakupie „drobnicy” na portalach aukcyjnych. Zdarzyło się autorowi tylko raz, że przesyłka taka została zagubiona. Sprzedawca oczywiście próbował wyłączyć swoją odpowiedzialność za najtańszą przesyłkę, jednak grzeczne wskazanie mu przepisu kodeksowego wraz ze wzmianką o ewentualnym postępowaniu przed UOKiK spowodowało właściwą reakcję i ponowną wysyłkę. Tym razem skuteczną.


Czytaj również

Komentarze

Legalniewsieci.pl © 2017

Realizacja strony weboski

Trwa generowanie dokumentu...

REKLAMA

zamknij okno