Google zmienia zasady dostępu aplikacji do danych

8 stycznia, 2019 · Mirosław Dyka · 2 min czytania

Z dniem 9 stycznia br. Google wprowadza nowy regulamin dostępu aplikacji do danych użytkowników. Zmiany mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa, ale równie dobrze mogą wprowadzić sporo zamieszania.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Z dniem 9 stycznia br. Google wprowadza nowy regulamin

dostępu aplikacji do danych użytkowników. Zmiany mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa,

ale równie dobrze mogą wprowadzić sporo zamieszania.

Firma z Mountain View zamierza znacząco ograniczyć twórcom

aplikacji możliwość korzystania z dodatkowych uprawnień, takich jak dostęp do

historii połączeń oraz SMS-ów. Użytkownicy Androida zdążyli już przyzwyczaić

się do tego, że są „pytani” przez różne aplikacje o zezwolenie na przyznanie dostępu

do rozmaitych danych. W większości przypadków taki dostęp znajduje swoje

uzasadnienie – np. Instagram nie mógłby funkcjonować bez możliwości dostępu do

aparatu czy biblioteki zdjęć.

Można jednak napotkać oprogramowanie, które żąda dostępu do

danych osobowych użytkownika w sposób zupełnie nieuprawniony, w szczególności fałszywe

aplikacje, których jedynym celem jest kradzież danych. Google postanowiło

zareagować na takie zagrożenia zaostrzając zasady, na jakich twórcy aplikacji

mogą uzyskać dla nich żądane uprawnienia.

W komunikacie opublikowanym przez firmę czytamy:

Google Play ogranicza możliwość używania uprawnień

newralgicznych lub uprawnień wysokiego ryzyka, w tym grup uprawnień do

rejestru połączeń lub SMS-ów.

Jeśli do 9 stycznia 2019 r. nie prześlesz formularza

deklaracji uprawnień lub jeśli Twoja aplikacja nie jest zgodna z zasadami, może

ona zostać usunięta z Google Play.

Google podkreśla, że aplikacja może korzystać z uprawnień

rejestru połączeń lub SMS-ów tylko wtedy, gdy jest to wymagane do działania jej

kluczowej funkcji. Zaś kluczowa funkcja to podstawowa funkcja aplikacji i

powinna być udokumentowana i promowana w opisie aplikacji.

Zmiana wydaje się przynieść dobre skutki, jednak można

oczekiwać także skutków ubocznych dla aplikacji już funkcjonujących na rynku,

których funkcjonalność może ulec zredukowaniu. W przypadku popularnego programu

Cerberus, który służy ochronie smartfonów i tabletów Google odrzuciło wniosek

jego twórców. To oznacza brak możliwości zdalnego kontrolowania telefonu, wykonywania

kopii czy wymazywania przez komendy SMS.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.