Firmowa skrzynka bez opieki? Nigdy!
Spam – hasło znane każdemu przedsiębiorcy. Firmowe skrzynki z reguły wypełnione są niepotrzebnymi wiadomościami, zajmującymi miejsce na dysku lub powodującymi przeciążenia serwerów. Wielu przedsiębiorców ignoruje te „niewinne” wiadomości. Czy jednak faktycznie nie mogą zaszkodzić naszej firmie?

Spam
– hasło znane każdemu przedsiębiorcy. Firmowe skrzynki z reguły
wypełnione są niepotrzebnymi wiadomościami, zajmującymi miejsce
na dysku lub powodującymi przeciążenia serwerów. Wielu
przedsiębiorców ignoruje te „niewinne” wiadomości. Czy jednak
faktycznie nie mogą zaszkodzić naszej firmie?
Oferty,
akcje specjalne, propozycje współpracy, czy informacje o wyprzedaży
– tego rodzaju e-maile otrzymujemy zarówno na prywatne, jak i
służbowe skrzynki pocztowe. Pracownicy zazwyczaj usuwają je bez
czytania, lecz zdarzyć się może, że nawet przez nieuwagę któryś
z nich kliknie: „otwórz wiadomość” . Odpowiednie
zabezpieczenie całej sieci należy zatem do obowiązków
przełożonego.
Tajemnicza
postać?
Kim
tak naprawdę jest słynny spamer? W rozumieniu wielu użytkowników
to po prostu osoba, która rozsyła dużą ilość bezwartościowej
treści. Dlatego też często zdarza się, że nie postrzegamy spamu
jak potencjalnego zagrożenia, a jedynie działania uprzykrzającego
życie internauty. Prawda jest jednak inna – spam to bardzo
inteligentnie opracowany szkodnik, który może wyrządzić znacznie
więcej szkód. Przypomnijmy więc wszystkim przedsiębiorcom, jak
niebezpieczny jest spam.
Groźne
skutki
Spam
jest zjawiskiem niezwykle uciążliwym nie tylko ze względu na
zaśmiecanie internetu. Znaczne nagromadzenie niechcianych wiadomości
może spowolnić pracę komputera, zmniejszyć ilość miejsca na
dysku lub nawet zablokować serwery. Nierzadko prowadzi do strat
finansowych firmy, ponieważ podczas usuwania spamu z poczty
elektronicznej możemy przez przypadek skasować ważne dla nas
wiadomości. Przedsiębiorcy i firmy mogą utracić wiele cennych
danych – kontakty do klientów lub numery kont bankowych. Za
wszystkim stoi popularny wirus – koń trojański – który
rozpowszechniany jest głównie przez maila.
Spamerzy
mają wiele różnych sposobów na zwrócenie naszej uwagi. W
przypadku przedsiębiorstw najczęściej stosowany jest phishing.
Nadawca może podszywać się pod bank i próbować wyłudzić hasło
pod pretekstem np. weryfikacji danych użytkownika, aktualizacji
konta lub ustawienia zabezpieczeń. Mimo teoretycznie dużej wiedzy
na temat spamu, okazuje się, że co szósty internauta odpisuje na
wiadomość, być może i nasz pracownik. Dlatego oprócz szkolenia z
wiedzy teoretycznej o spamie, powinniśmy także zainwestować w
dobre oprogramowanie antywirusowe.
Odpowiedni program np. G DATA MAILSECURITY umożliwi ochronę
antywirusową i antyspamową poczty elektronicznej każdego z
pracowników. Program działa jako „brama” chroniąca i
sprawdzająca wszystkie przychodzące i wychodzące wiadomości. Co
istotne, ochrona odbywa się niezależnie od rodzaju serwera
pocztowego, czy używanego w firmie systemu operacyjnego. Dzięki
oddzielnemu modułowi administracyjnemu konfiguracja programu odbywa
się z dowolnego komputera w sieci – tłumaczy Robert Dziemianko z G
DATA.
Dzięki
odpowiednim rozwiązaniom zredukować można koszty dotyczące
ewentualnej naprawy systemu po zawirusowaniu, a eliminacja
niechcianych wiadomości skraca czas czekania na odpowiedź, co
pozytywnie wpłynie na sprawność obsługi klientów.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.