Czy mogę legalnie odsprzedać bilet na imprezę?

23 czerwca, 2018 · Mirosław Dyka · 4 min czytania

Sezon na wysyp rozmaitych wydarzeń kulturalnych, rozrywkowych i sportowych mamy już w pełni. Regułą jest, że bilety na długo oczekiwane imprezy nabywamy z odpowiednim wyprzedzeniem, najczęściej za pośrednictwem internetu. Co zrobić, jeżeli „w ostatniej chwili” okaże się, że nie możemy wziąć udziału w imprezie? Czy można w takiej sytuacji odsprzedać bilet? Co na ten temat mówi prawo, a w szczególności – czy odsprzedając bilet można…

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Sezon

na wysyp rozmaitych wydarzeń kulturalnych, rozrywkowych i sportowych mamy już w

pełni. Regułą jest, że bilety na długo oczekiwane imprezy nabywamy z

odpowiednim wyprzedzeniem, najczęściej za pośrednictwem internetu. Co zrobić,

jeżeli „w ostatniej chwili” okaże się, że nie możemy wziąć udziału w imprezie?

Czy można w takiej sytuacji odsprzedać bilet? Co na ten temat mówi prawo, a w

szczególności – czy odsprzedając bilet można popełnić wykroczenie?

Brak możliwości

odstąpienia od umowy

W

jednym z poprzednich wpisów poruszaliśmy kwestię odstąpienia od umowy sprzedaży

biletów na wydarzenia kulturalne, rozrywkowe czy sportowe (link). Nawet gdy

konsument zakupi bilet przez internet (na odległość), nie będzie mu

przysługiwało ustawowe prawo do odstąpienia od umowy w okresie 14 dni – jest to

jeden z przewidzianych przez prawo wyjątków od zasady. To tylko jeden z

powodów, dla których powstaje problem, co zrobić z biletem zakupionym na

imprezę, gdy z różnych przyczyn chcemy czy też musimy z niej zrezygnować.

Kodeks wykroczeń

Drugi

problem wydaje się poważniejszy i wiąże się z przepisami kodeksu wykroczeń. W art.

133 znajduje się następująca regulacja:

Art.

133 [Spekulacja biletami]

§

1. Kto nabywa w celu odprzedaży z zyskiem bilety wstępu na imprezy artystyczne,

rozrywkowe lub sportowe albo kto bilety takie sprzedaje z zyskiem, podlega

karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§

2. Usiłowanie oraz podżeganie i pomocnictwo są karalne.

Powyższe

powinno nam się kojarzyć z działalnością tzw. „koników”, czyli ludzi, którzy

przy okazji większych i atrakcyjnych imprez celowo nabywają bilety tylko po to,

by odsprzedać je z zyskiem za (czasem znacznie) większą cenę. Polskie prawo

penalizuje takie zachowanie.

Znamię zysku

Obydwie

postacie wykroczenia, czyli zarówno samo nabycie w celu odsprzedaży jak i

dokonanie sprzedaży biletów uzupełnione są zastrzeżeniem „z zyskiem”. Oznacza

to, że odsprzedanie biletów osobie trzeciej po cenie, w jakiej zostały

zakupione nie wypełnia ustawowych znamion wykroczenia.

Tym

niemniej z uwagi na podwójną postać wykroczenia jest możliwe, że konik, który

zakupił bilety w celu odsprzedaży z zyskiem, sprzeda je (przy braku

zainteresowania) ostatecznie po cenie kupna – i tak popełni wykroczenie. W

takim przypadku kluczowe będzie udowodnienie zamiaru nabycia w celu odsprzedaży

z zyskiem, a do wykroczenia dojdzie w momencie nabycia biletów, a nie ich

dalszej odsprzedaży. Nie ma zatem znaczenia, czy sprawca rzeczywiście osiągnie

zamierzony zysk.

Z

drugiej strony możliwa będzie i taka sytuacja, w której konsument zakupiwszy

bilety na daną imprezę bez zamiaru ich odsprzedaży z zyskiem, a więc wyłącznie

np. dla siebie i swoich bliskich, zdecyduje się „po fakcie” na odsprzedaż z

zyskiem. Wówczas dojdzie do realizacji znamion wykroczenia nawet mimo tego, że

całe przedsięwzięcie nie było z góry zaplanowane i wynikło z okoliczności

powstałych już po dokonaniu zakupu biletów.

Bilety w liczbie

mnogiej

Uważny

czytelnik zauważy, że w przepisie jest mowa o biletach, a nie o bilecie.

Ustawodawca użył liczby mnogiej, a nie pojedynczej. Przepis typizuje spekulację

biletami, a zatem zachowanie nastawione na osiągnięcie pewnego zysku. Skoro

tak, można uważać, że sprawca, który sprzedaje jeden bilet czy nabywa jeden

bilet, by go sprzedać z zyskiem, wcale nie popełnia tego czynu. Sprzedaż

jednego biletu, nawet z zyskiem, trudno byłoby uznać za spekulację biletami. Pogląd

ten nie dotyczy oczywiście sytuacji, kiedy sprawca nabywa czy odsprzedaje w

danym momencie jeden bilet, lecz ma zamiar uczynić to z kilkoma wcześniej

zakupionymi.

Takie

jest stanowisko wyrażane w doktrynie, choć zastrzec należy, że organy ścigania

mogą mieć odmienny pogląd na tę sprawę.

Podsumowanie

Można

legalnie, zgodnie z prawem odsprzedać bilet na imprezę kulturalną, rozrywkową czy

sportową, z której zmuszeni zostaliśmy zrezygnować. Nie może zostać uznana na

wykroczenie odsprzedaż biletów za cenę, po jakiej zostały zakupione – z powodu

braku znamienia zysku. W przypadku odsprzedaży pojedynczego biletu wydaje się, że

nawet przy odsprzedaży z zyskiem nie dochodzi do wykroczenia, choć z tym

niekoniecznie muszą się zgodzić organy ścigania.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.