Ustawa o ustroju sądów powszechnych zagrożeniem dla twórców oprogramowania!

26 lipca, 2017 · Marcin Drzazga · 3 min czytania

Nie gasną kontrowersje wokół reformy sądownictwa w Polsce. Okazuje się, że podpisana ustawa o ustroju sądów powszechnych dotyka specjalistów branży technologicznej.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net
Nie gasną kontrowersje

wokół reformy sądownictwa w Polsce. Okazuje się, że podpisana ustawa o ustroju sądów powszechnych dotyka specjalistów branży technologicznej.

Prezydent Andrzej Duda, co

prawda zawetował dwie z trzech ustaw zmieniających wymiar

sprawiedliwości, ale podpisał ustawę o ustroju sądów

powszechnych. Ustawa poza uprawnieniami zwiększającymi bezpośredni

wpływ ministra sprawiedliwości na prezesów sądów powszechnych, a

także w sposób pośredni na wybór sędziów, umożliwia również

pozbawienie podmiotów branży technologicznej ich praw autorskich w

określonych przypadkach.

Co dalej z cyfryzacją?

Nowa ustawa o ustroju

sądów powszechnych wyposażyła ministra sprawiedliwości w dość

silne uprawnienia. Będzie on mógł przede wszystkim pozbawić

podmiot z branży IT autorskich praw majątkowych do programu

komputerowego. Pozbawienie majątkowych praw autorskich będzie

możliwe m.in. gdy wymaga tego ważny interes państwa lub dobro

wymiaru sprawiedliwości. Nowe przepisy spowodowały lawinę krytyki

ze strony środowiska programistów. Branża informatyczna nie ukrywa

swojego zaniepokojenia, a wręcz oburzenia.

Specjaliści z branży

informatycznej zauważają, iż przepisy mogą zniechęcać do

udziału w przetargach na dostawę oprogramowania dla instytucji

publicznych. Może to znacznie utrudnić cyfryzację państwa, o

którą tak silnie zabiegają władze.

Art. 175f nowej ustawy o

ustroju sądów powszechnych stanowi, iż:

Minister

Sprawiedliwości może, w drodze decyzji, przyznać Skarbowi Państwa

uprawnienia wynikające z autorskich praw majątkowych do programu

komputerowego obsługującego sądowe systemy informatyczne […] w

zakresie niezbędnym do wykonywania zadań sądów.

Z powyższego

przepisu jasno wynika, iż minister sprawiedliwości został

wyposażony w uprawnienia, które pozwolą mu pozbawić firmę

programistyczną jej autorskich praw majątkowych do oprogramowania. Chodzi oczywiście o program komputerowy, który taki podmiot

opracował od podstaw i rozwinął, a który jest wykorzystywany

przez sądy.

Ponadto taka decyzja

[…] może zostać wydana, jeżeli zagrożona jest sprawność

działania lub ciągłość funkcjonowania programu komputerowego lub

systemu teleinformatycznego wykorzystującego program komputerowy,

lub jeżeli zapewnienia ich sprawności działania lub ciągłości

funkcjonowania wymaga ważny interes państwa lub dobro wymiaru

sprawiedliwości, a porozumienie w tym zakresie z osobą, której

przysługują autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego,

napotyka przeszkody.

Majątkowe prawo autorskie

Pozbawienie majątkowych

praw autorskich następuje na 20 lat. Nowe przepisy przewidują

również, iż

minister sprawiedliwości określa wysokość

wynagrodzenia należnego osobie, której przysługują autorskie

prawa majątkowe do programu komputerowego, stanowiącego ekwiwalent

nabytych przez Skarb Państwa uprawnień wynikających z autorskich

praw majątkowych do tego programu.

Rozwiązanie to również

budzi wątpliwości co do wysokości ustalanych z góry przez

ministra wynagrodzeń. Wypłacony w ten sposób ekwiwalent powoduje

wygaśnięcie wszelkich roszczeń wobec Skarbu Państwa. Istnieje

możliwość odwołania się od takiej decyzji do sądu, którego

kształt w znacznym stopniu jest uzależniony od… ministra

sprawiedliwości.

Użyte w ustawie pojęcia

typu „przeszkody”, „ważny interes państwa” i „dobro

wymiaru sprawiedliwości” są określeniami nieostrymi, bardzo

ogólnymi i umożliwiającymi szerokie pole do działania ministra

sprawiedliwości. Takie rozwiązanie może powodować w przyszłości

trudności ze znalezieniem oferentów chcących wziąć udział w

przetargach. Powodem będzie zbyt duże ryzyko wywłaszczenia oraz

obawa niskiej wysokości ekwiwalentu. Pod znakiem zapytania stanie

również jakość usług zgłaszających się do przetargów

podmiotów bez większego doświadczenia, niemających zbyt wiele do

stracenia.

Prawo działa wstecz?

Kolejnym rozwiązaniem

nowej ustawy, które uderza w branżę programistów jest fakt, iż w

tym przypadku prawo będzie działało wstecz. Szereg podmiotów już

tworzących oprogramowanie dla sądów, w każdej chwili może

stracić autorskie prawa majątkowe na podstawie jednej decyzji. Może

to oznaczać potężne straty w działalności. Przyjęte rozwiązania

nie napawają optymizmem przedstawicieli branży IT. Wręcz

przeciwnie, nowa ustawa powoduje nowe obawy i zniechęcenie do

tworzenia nowych programów.

Uchwalone przepisy

niestety kłócą się niejako z wizją cyfryzacji państwa i

odstraszają młode pokolenie programistów od tworzenia nowych

rozwiązań.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.