Podatek dochodowy za handel na Allegro.pl

9 października, 2017 · Marcin Drzazga · 3 min czytania

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sprzedaż około 3.000 książek wystawionych na portalu aukcyjnym Allegro.pl ma charakter działalności gospodarczej. Tym samym NSA oddalił skargę kasacyjną użytkowniczki tego najpopularniejszego serwisu aukcyjnego, której organy podatkowe zarzucały prowadzenie nielegalnej działalności gospodarczej.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sprzedaż około 3.000 książek wystawionych na portalu aukcyjnym Allegro.pl ma charakter działalności gospodarczej. Tym samym NSA oddalił skargę kasacyjną użytkowniczki tego najpopularniejszego serwisu aukcyjnego, której organy podatkowe zarzucały prowadzenie nielegalnej działalności gospodarczej.

Z wyroku możemy się

dowiedzieć, iż organy podatkowe ustaliły, że podatniczka w latach

2006 – 2010 sprzedawała książki na portalu internetowym Allegro

i w okresie od 14.06.2006 r. do 31.12.2010 r. wystawiała na sprzedaż

29323 pozycje, przy czym w 2006 r. dokonała sprzedaży 2.985 szt. za

kwotę 64.234,17 zł. W związku z powyższym organy podatkowe

uznały, że podatniczka prowadziła działalność gospodarczą, a

działania podejmowane w tym przypadku miały charakter zarobkowy

oraz cechowała je ciągłość i zorganizowanie. Zdaniem organów

podatkowych, ilość aukcji, jak i ich wartość, jednoznacznie

wskazują na prowadzenie przez użytkowniczkę portalu Allegro w

przedmiotowym okresie działalności gospodarczej w postaci sprzedaży

książek. Potwierdzeniem ciągłego charakteru aktywności jest

zdaniem organów również kontynuacja jej wykonywania w kolejnych

latach.

Podatniczka argumentowała

swoje działanie tym, iż przedmiotem sprzedaży była prywatna

kolekcja książek zgromadzona przed 2006 r., a sprzedawane

przedmioty nie zostały nabyte w celu ich dalszego zbycia, ich zbycie

nie następowało przed upływem 6 miesięcy od ich nabycia. Organ

odwoławczy stwierdził, że „nie przedstawiono żadnych środków

dowodowych na poparcie powyższej tezy. Sprzedawane tytuły

powtarzały się nawet 50-cio krotnie. Ponadto w asortymencie

sprzedawanym przez podatniczkę znajdowały się książki wszelkiego

typu: były to zarówno powieści, opowiadania, bajki czy poezje, jak

i podręczniki, słowniki, atlasy, poradniki i przewodniki.

Powyższych pozycji nie łączyła również ani tematyka, ani

autor.”

Sąd pierwszej instancji

stwierdził, iż „organy podatkowe prawidłowo oceniły, że

prowadzona przez podatniczkę od roku 2006 r. działalność

polegająca na handlu książkami spełnia przesłanki wynikające z

definicji działalności gospodarczej zawartej w art.5a pkt 6

u.p.d.o.f. Była to działalność zarobkowa w dziedzinie handlu,

prowadzona we własnym imieniu, w sposób zorganizowany i ciągły. O

ciągłym charakterze działalności świadczy niewątpliwie duża

ilość transakcji sprzedaży książek zawartych w kontrolowanym

roku (2985) oraz fakt, że transakcje zawierane były w

poszczególnych miesiącach roku w ilości kilkuset sztuk (średnio

stanowiło to 248 sztuk sprzedanych książek miesięcznie, a

dziennie 31 książek).”

Podatniczka próbowała przeforsować swoje argumenty również przed Naczelnym

Sądem Administracyjnym, gdzie złożyła skargę kasacyjną. NSA

uznał jednak, że prowadziła ona działalność handlową.

Podkreślił ponadto, iż „w profesjonalnym obrocie, podatnicy

zobowiązani są do rzetelnego dokumentowania, zgodnie z wymogami

przepisów ustawy o rachunkowości operacji gospodarczych. Zwolnienia

z tego obowiązku podatników, nie można, zdaniem Naczelnego Sądu

Administracyjnego wywodzić z art. 180 § 1, jak również z art. 23

§ 1 Ordynacji podatkowej. Wyrok jest prawomocny.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.