Blokada strony internetowej?! Nowe prawo UE to umożliwi!

21 listopada, 2017 · Gabriel Gatner · 2 min czytania

Nowe prawo stanowi odpowiedź m.in. na szerzącą się w sieci plagę fikcyjnych sklepów internetowych oraz sklepów oferujących podróbki.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Nowe prawo stanowi odpowiedź m.in. na szerzącą się w sieci plagę fikcyjnych sklepów internetowych oraz sklepów oferujących podróbki.

14 listopada 2017 r. Parlament Europejski

przyjął rozporządzenie o współpracy w zakresie ochrony konsumenta. Zawarte w

rozporządzeniu postanowienia ułatwią blokowanie stron internetowych.

Według nowych regulacji krajowe władze

zajmujące się ochroną praw konsumentów, w przypadku Polski będzie to Urząd

Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKIK), będą mogły nakazać „niesprecyzowanej

stronie trzeciej” zablokowanie dostępu do wskazanej strony bez nakazu sądowego.

W założeniu chodzi przede wszystkim o wszelkie przypadki nielegalnego handlu,

sprzedaży podróbek, prób wyłudzeń lub innych ewidentnych naruszeń prawa, to

jednak implikacje unijnego rozporządzenia są daleko bardziej poważne.

Pole do nadużyć?


Warto jednak dodać, że nowe prawo może

stanowić także pole do nadużyć. O sprawie poinformowała Julia Reda, niemiecka posłanka do Parlamentu Europejskiego związana

z ruchem Partii Piratów. Polityk donosi, że w rozporządzeniu zawarte zostały

ogólnikowe postanowienia umożliwiające blokowanie stron internetowych. W dodatku

niektóre postanowienia mające na celu ochronę konsumentów zostały usunięte lub

przeformułowane w sposób, który ogranicza ich praktyczne zastosowanie.

Posłana sugeruje, że tego rodzaju przepisy

umożliwiają stworzenie całej infrastruktury prawno-technologicznej służącej

blokowaniu witryn internetowych. W przyszłości może ona zostać wykorzystana do

cenzurowania internetu z innych powodów niż te leżące w kompetencjach

instytucji zajmujących się ochroną konsumenta. Jako przykład Reda podaje

niedawne próby nacisku na dostawców internetu w Katalonii. Władze Hiszpanii

nakłaniały duże hiszpańskie telekomy, by te zablokowały dostęp do stron

sprzyjających separatystom.

Jak informuje Reda, ostateczna wersja

rozporządzenia została wdrożona pod naciskiem rządów krajów członkowskich i ma

postać bardziej surową od tej proponowanej pierwotnie przez Komisję Europejską.

Polityk Partii Piratów zgłosiła poprawkę, w której zamiast blokowania stron

zaproponowała usuwanie niedozwolonej treści, ponadto domagała się uzależnienia

takich działań od wyroków sądowych. Pierwotnie została ona przyjęta w marcu

br., jednak finalnie rozwiązanie zostało odrzucone.

Należy również dodać, że rozporządzenie pierwotnie zawierało mechanizmy zabezpieczające interes konsumenta, jednak w toku prac nad rozporządzeniem zostały one bardzo

złagodzone. Na przykład, pierwotnie rozporządzenie umożliwiało instytucjom ochrony praw

konsumentów nakazanie sprzedawcom

wypłacenia rekompensaty pokrzywdzonym nabywcom. Jednak ostatecznie taka wypłata

została uzależniona od „inicjatywy

sprzedawcy”.

Źródło wiedzy: RynekDomen.pl

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.