Zakaz handlu w niedziele. W kogo uderzy, a komu pomoże?
Zakaz handlu w niedziele został przyjęty w Sejmie dnia 24 listopada 2017 r., a będzie obowiązywał dopiero od marca 2018 roku.

Zakaz handlu w niedziele został przyjęty w Sejmie dnia 24 listopada 2017 r., a będzie obowiązywał dopiero od marca 2018 roku.
Na sam początek zakaz będzie obejmował dwie
niedziele w miesiącu. W roku 2019 ustawa będzie zezwalać tylko na 1 niedzielę
handlową każdego miesiąca, a w roku 2020 będziemy mieć do dyspozycji tylko dwie
niedziele handlowe przed Świętami Wielkanocnymi, Bożym Narodzeniem oraz dodatkowo zostają cztery ostatnie
niedziele w styczniu, kwietniu, czerwcu oraz w sierpniu. Już teraz w sieci możemy znaleźć wiele
artykułów na temat tego, jak zakaz handlu w niedziele będzie wpływał na prace
niektórych sklepów w wielkich galeriach handlowych, dyskontach oraz w sieci.
Każda z wcześniej wymienionych stron na
pewno znalazła już pewne sposoby jak wykorzystać luki w przepisach lub obejść
zakaz handlu w niedzielę.
Galerie handlowe
są w stanie wyliczyć straty, które odniosą w związku ze stratą
możliwości handlu w niedziele. Jeżeli przeciętny salon odzieżowy zarabia
średnio około 100 tys. zł, a do tego doliczymy podatek VAT, to możemy zadać sobie pytanie,
kto tak naprawdę traci. Po pierwsze zakaz handlu w niedziele zmniejsza dochody Skarbu Państwa. Po
drugie osoby pracujące w galeriach handlowych (najczęściej osoby młode) stracą
możliwość dochodu, a za tym idzie utracą możliwości wydawania zarobionych
pieniędzy, które przez to wracają na rynek, napędzając gospodarkę.
Dyskonty
oferują nam ogromny wachlarz towarów, które mamy możliwość nabyć w
wybranych sklepach. Mnogość propozycji produktów pozwala na częściowe obejście
ustawy o zakazie handlu w niedziele i to w bardzo łatwy sposób. Ustawa przewiduje wyjątki jeżeli chodzi o branże, których zakaz handlu nie
będzie obowiązywał. Są nimi: cukiernie, piekarnie, stacje benzynowe, punkty
obsługujące podróżnych, dworce kolejowe i autobusowe , placówki prowadzące
działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku. Samo przytoczenie wyjątków pozwala już na wyobrażenie, w jaki sposób dyskonty
oraz inne podmioty będą miały możliwości wykorzystania wyłączeń zawartych w
ustawie.
E-commerce
już w tym momencie przeżywa rozkwit jeżeli chodzi o możliwości,
które dostarcza sieć, a zakaz handlu w niedziele dodatkowo wzmacnia tę branżę. Wiemy już, że ustawa nie obejmuje handlu w sieci, przez co sklepy będą dalej
mogły sprzedawać swoje produkty w nieco innej postaci niż zawsze. Oczywiście
stracimy możliwość bezpośredniego sprawdzenia produkty przed zakupem, ale
pozwala to na zredukowanie placówek handlowych, a co za tym idzie niestety
etatów pracowników obsługujących sklep.
Możliwości nabycia towaru w sieci już w tym momencie jest gigantyczna, a ustawa
wzmacnia tę możliwość przez kreatywność obchodzenia jej przez producentów
towarów drogą internetową. Produkty użytku codziennego już w tym momencie można
nabyć w sieci w ciągu chwili, a z roku na roku kolejne branże otwierają swoje „odziały
handlowe” w sieci internetowej. Będziemy mogli zauważyć również rozwój w branży digital marketingu. Reklamy,
którymi już teraz jesteśmy atakowani podczas używania Internetu, będą na pewno
jeszcze agresywniejsze oraz będziemy mocniej zachęcani do skorzystania z usług, które reklamują.
Reasumując można zauważyć, że ustawa wprowadzająca zakazu handlu w niedziele niesie
ze sobą wiele istotnych zmian. Na pewno odczujemy to jeżeli chodzi o handel „face
to face”, miejsca zatrudnienia oraz powiększenia się innych obszarów, w których
to będą poszukiwani pracownicy, a obywatele będą dalej pracować jak pracowali
wcześniej. Być może handel internetowy przeżyje po raz
kolejny rewolucję, a jej skutki będziemy mogli oceniać dopiero w przyszłości,
za to małe sklepy rodzinne mogą na tym ucierpieć. Na pytanie kto na tym
skorzysta – odpowiedzi udzieli nam niewidzialna ręka rynku ,a własną ocenę
zmian wystawi każdy z nas .
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.