Handel online e-papierosami mimo zakazu!

9 grudnia, 2016 · Paulina Górnik · 2 min czytania

Jak pisaliśmy niedawno, 8 września tego roku w Polsce weszła w życie dyrektywa tytoniowa, na mocy której wprowadzono zakaz sprzedaży e-papierosów i akcesoriów do nich na odległość, np. przez internet. Karą za niedostosowanie się do nowych przepisów może być grzywna w wysokości do 200 tys. zł, ograniczenie wolności lub obie kary łącznie.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net
Jak pisaliśmy niedawno, 8 września tego roku w Polsce weszła w życie dyrektywa tytoniowa, na mocy której wprowadzono zakaz sprzedaży e-papierosów i akcesoriów do nich na odległość, np. przez internet. Karą za niedostosowanie się do nowych przepisów może być grzywna w wysokości do 200 tys. zł, ograniczenie wolności lub obie kary łącznie.
Jednak, jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, mimo

grożących poważnych konsekwencji, wielu sprzedawców wciąż handluje online

elektronicznymi papierosami i wkładami do nich, czyli tzw. liquidami.


Jak się okazuje, część firm próbuje obejść nowe przepisy, m.in. poprzez

rejestrację spółki w rajach podatkowych i zmianę zasad działania. Jako przykład,

Dziennik Gazeta Prawna, podaje polski e-sklep, który mimo oficjalnego

zarejestrowania w Hongkongu, przyjmuje płatności na konto czeskiej firmy w

polskim banku, a produkty wysyła z magazynu zlokalizowanego w Polsce.

Są również podmioty, które obchodzą prawo w inny sposób – zmieniają

nazwy oferowanych produktów w celu utrudnienia organom ścigania zidentyfikowania

swojej rzeczywistej działalności. W ten sposób elektroniczny papieros jest

sprzedawany jako waporyzator, latarka modułowa, miernik oporności czy tekster

drutu oporowego. Mimo to eksperci są zgodni, że zabiegi stosowane przez przedsiębiorców,

handlujących przez internet e-papierosami, nie są w obliczu prawa skuteczne.

Zakaz sprzedaży na odległość, wprowadzony wraz z dyrektywą tytoniową, dotyczy

tak naprawdę wszystkich sklepów, które dostarczają towary do Polski bez względu

na miejsce, w którym są zarejestrowane.

Z taką interpretacją zgadza się Ministerstwo Zdrowia, które ustosunkowało

się w tej sprawie na piśmie skierowanym do branżowego stowarzyszenia eSmoking

Association, twierdząc, że: „Sprzedaż jest zakazana niezależnie od tego, czy

jest realizowana przez podmioty krajowe czy zagraniczne„.
Zgodnie z

cytowaną przez Dziennik Gazetę Prawną opinią adwokat Zuzanny Maliny, zgodnie

z przepisami Kodeksu Karnego, miejscem popełnienia przestępstwa w

przypadku umów zawieranych na odległość jest zarówno lokalizacja, z której wysyłany

jest towar, jak i ta, w której konsument dokonuje jej odbioru.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”
Zobacz również: Legalny e-papieros?

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.