Żeby być bezpiecznym, należy dać się zhakować!

26 września, 2018 · Informacje prasowa · 5 min czytania

Każda firma, bez względu na wielkość i branżę, jest zagrożona atakiem hakerskim. Współcześnie udział w szkoleniu z RODO i hasła na 12 znaków nie są już wystarczającymi działaniami zapobiegającymi atakom cyberprzestępców. Czy istnieje sposób, by firmowe bazy danych były bezpieczne?

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Każda

firma, bez względu na wielkość i branżę, jest zagrożona atakiem

hakerskim. Współcześnie udział w szkoleniu z RODO i hasła na 12

znaków nie są już wystarczającymi działaniami zapobiegającymi

atakom cyberprzestępców. Czy istnieje sposób, by firmowe bazy

danych były bezpieczne?

Kwestia

cyfrowego bezpieczeństwa stanowi jeden z najważniejszych tematów

naszych czasów. W ciągu ostatnich lat zaobserwowano nieustanne

zwiększanie się liczby ataków hakerskich, co w Polsce niestety nie

przełożyło się równolegle na zwiększenie działań im

zapobiegających.

Atak

hakera to dla firmy ogromne straty finansowe

W

związku z niedawno wprowadzonymi regulacjami Unia Europejska

ustanowiła kary za utratę danych osobowych, które sięgają nawet

20 milionów euro. Choć już ta kwota jest astronomiczna, to

znacznie gorsza bywa utrata reputacji i zaufania klientów,

skutkująca nierzadko rychłym upadkiem biznesu.

Bezpieczeństwo

nie jest stanem stałym

– mówi Dawid Bałut, Head of Security w Test Army, w firmie

zajmującej się sprawdzaniem bezpieczeństwa oprogramowania. – To,

co jest bezpieczne dziś, niekoniecznie będzie bezpieczne jutro.

Sposoby reagowania w sytuacji zagrożenia zmieniają się bardzo

szybko, dlatego ciągle musimy w tej kwestii trzymać rękę na

pulsie. W internecie pojawia się wielu potencjalnych atakujących,

więc nie powinniśmy mówić tutaj o totalnym bezpieczeństwie.

Natomiast każdy krok poczyniony w kierunku zwiększania tego

bezpieczeństwa już jest na wagę złota – dodaje.

Co

zatem zrobić aby zabezpieczyć się przed atakami hakerów? Choć

może wydać się to zaskakujące trzeba dać się… zhakować!

Oczywiście w warunkach kontrolowanych. Aby odkryć wszystkie

newralgiczne miejsca, które potencjalnie narażone są na napaść

cyberprzestępców, należy zaangażować profesjonalistów, którzy

przeprowadzą sterowany atak hakerski.

Kto

powinien się poddać się atakowi?

W

szczególności firmy przechowujące dużą ilość danych swoich

klientów lub zarządzające w imieniu swych kontrahentów danymi ich

użytkowników czy współpracowników. Każdy klient oczekuje, by

informacje o nim były w odpowiedni sposób zabezpieczone. Jeśli nie

zostaną spełnione wszystkie możliwe wymagania w tym względzie,

może dojść do dwóch znaczących kryzysów.

Kryzys

wizerunkowy związany jest z konsumentami, którzy potrzebują

poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Zawiedzenie ich zaufania

może być przyczyną utraty profesjonalnego wizerunku i reputacji.

Drugi kryzys dotyczy z kolei samego funkcjonowania naszego biznesu i

może w ekstremalnej sytuacji doprowadzić nawet do zachwiania

finansów całej firmy. W przypadku potencjalnego rozpoczęcia

współpracy z dużym podmiotem takim jak na przykład korporacja

(posiadająca ogromne bazy danych), kwestia zapewnienia odpowiedniego

poziomu bezpieczeństwa plików jest kluczowa. Jeśli podmiot taki

wykryje już na wstępnym etapie wspólnych działań niezgodności,

niedociągnięcia lub braki w naszym systemie, z pewnością

przestanie być zainteresowany kooperacją naszą firmą.

Duża baza danych, na której się pracuje to równocześnie duża

odpowiedzialność

– mówi PR & Marketing Manager Edyta Godziek z SerwerSMS.pl,

firmy zajmującej się marketingiem mobilnym. –

Dla takiej firmy jak nasza, kwestia ochrony danych jest zdecydowanie

sprawą priorytetową. Z tego właśnie powodu wykonaliśmy testy

OWASP i uzyskaliśmy wspomniany certyfikat bezpieczeństwa.

Klienci

oddając swoje dane w ręce firm zewnętrznych zawsze powinni być

spokojni o jakość ich przetrzymywania – dodaje

Godziek.

Czym

jest OWASP?

OWASP to międzynarodowy standard badania bezpieczeństwa serwisów i

powierzonych tam danych.
Są

to testy bezpieczeństwa, a konkretnie testy penetracyjne,

posługujące się metodą OWASP ASVS, czyli Application Security

Verification Standard. Dzięki testom penetracyjnym można wykryć

potencjalne podatności, które mogłyby zostać wykorzystane przez

atakujących –

tłumaczy Dawid Bałut. Te „potencjalne podatności” są niczym

innym jak „dziurami w płocie”, narażającymi firmę na

niebezpieczeństwo, a testy penetracyjne mają za zadanie sprawdzić,

czy złodziej przez taką dziurę może się przemknąć na teren

firmy. Serwer, aplikacja, czy strona internetowa firmy poddawana jest

sterowanemu atakowi hakerskiemu, który weryfikuje czy zabezpieczenia

są wystarczająco mocne, by powstrzymać cyberprzestępców i

wskazuje miejsca, które mogą potencjalnie stać się celem ataku.

Na

scenie polskiej niewiele jest firm, inwestujących w bezpieczeństwo,

takich, które wkładają dodatkowe środki w poprawianie standardów

w tej sferze i docieranie do stanu, kiedy dane użytkowników są

rzeczywiście bezpieczniejsze –

twierdzi Dawid Bułat.

5

kroków prowadzących na drogę cyberbezpieczeństwa

–

Są

pewne zachowania, których powinno się dopilnować w przypadku

operowania danymi w firmie. Oczywiście wymagają one zaangażowania

zarówno ze strony zlecającej, jak i wykonawcy, jednak dzięki ich

implementacji, jakość usług i wizerunek mogą się wyłącznie

polepszyć

– dopowiada Edyta Godziek.

  1. Audyt

    bezpieczeństwa

Zlecenie

profesjonalistom przygotowania audytu to pierwszy krok, który

zwiększa poziom bezpieczeństwa zarówno obecnych, jak i przyszłych

klientów, odwiedzających stronę firmy. Pokazuje on ponadto poziom

dojrzałości organizacyjnej i poczucia odpowiedzialności

przedsiębiorcy.

  1. Testy

    penetracyjne

Przeprowadzenie

testów penetracyjnych pozwoli odnaleźć w systemie bezpieczeństwa

miejsca narażone na ataki, a także zwiększy świadomość odnośnie

ryzyka związanego z atakami cyberprzestępców.

  1. Wdrożenie

    zmian

Czy

jednak same testy wystarczą? Nie. Przeprowadzenie testów daje

przedsiębiorcy jedynie obraz tego, co stanowi słabe punkty w jego

ochronie. To z kolei powinno być impulsem do tego, aby te słabe

strony umocnić – zadbać o dodatkowe zabezpieczenie miejsc

potencjalnie zagrożonych, naprawić błędy i zwiększyć

technologiczną warstwę bezpieczeństwa.

  1. Szkolenie

    pracowników

Dokształcanie

pracowników jest bardzo ważnym elementem dbania o właściwą

ochronę danych. W Polsce mamy do czynienia z bardzo niską

świadomością zagrożeń związanych z cyberprzestępczością, co

przekładać się może na niefrasobliwość lub zbytnią naiwność

przy kontakcie z potencjalnym hakerem.

  1. Edukacja

    klientów

Edukowanie

klientów, użytkowników strony czy też aplikacji, odnośnie tego,

jak powinni korzystać z platformy, żeby wszystkie operacje na niej

przeprowadzane były bezpieczne jest niezwykle istotne. Problemem

przy zabezpieczaniu danych może nie być niechęć użytkowników do

dbania o własne bezpieczeństwo, lecz fakt, iż nie wiedzą jak to

robić, gdyż firma nie dostarcza im o tym odpowiednich informacji.

Kilka

miesięcy po wprowadzeniu RODO każdy przedsiębiorca powinien mieć

już wprowadzony w swojej firmie temat ochrony przed

cyberprzestępcami. Jest to istotne zarówno ze względu na możliwość

utraty pozytywnego i profesjonalnego wizerunku oraz reputacji, jak i

na dotkliwe kary finansowe, które mogą dotknąć firmę, zbyt

niefrasobliwie podchodzącą do kwestii zabezpieczania baz danych.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.