Żeby być bezpiecznym, należy dać się zhakować!
Każda firma, bez względu na wielkość i branżę, jest zagrożona atakiem hakerskim. Współcześnie udział w szkoleniu z RODO i hasła na 12 znaków nie są już wystarczającymi działaniami zapobiegającymi atakom cyberprzestępców. Czy istnieje sposób, by firmowe bazy danych były bezpieczne?

Każda
firma, bez względu na wielkość i branżę, jest zagrożona atakiem
hakerskim. Współcześnie udział w szkoleniu z RODO i hasła na 12
znaków nie są już wystarczającymi działaniami zapobiegającymi
atakom cyberprzestępców. Czy istnieje sposób, by firmowe bazy
danych były bezpieczne?
Kwestia
cyfrowego bezpieczeństwa stanowi jeden z najważniejszych tematów
naszych czasów. W ciągu ostatnich lat zaobserwowano nieustanne
zwiększanie się liczby ataków hakerskich, co w Polsce niestety nie
przełożyło się równolegle na zwiększenie działań im
zapobiegających.
Atak
hakera to dla firmy ogromne straty finansowe
W
związku z niedawno wprowadzonymi regulacjami Unia Europejska
ustanowiła kary za utratę danych osobowych, które sięgają nawet
20 milionów euro. Choć już ta kwota jest astronomiczna, to
znacznie gorsza bywa utrata reputacji i zaufania klientów,
skutkująca nierzadko rychłym upadkiem biznesu.
Bezpieczeństwo
nie jest stanem stałym
– mówi Dawid Bałut, Head of Security w Test Army, w firmie
zajmującej się sprawdzaniem bezpieczeństwa oprogramowania. – To,
co jest bezpieczne dziś, niekoniecznie będzie bezpieczne jutro.
Sposoby reagowania w sytuacji zagrożenia zmieniają się bardzo
szybko, dlatego ciągle musimy w tej kwestii trzymać rękę na
pulsie. W internecie pojawia się wielu potencjalnych atakujących,
więc nie powinniśmy mówić tutaj o totalnym bezpieczeństwie.
Natomiast każdy krok poczyniony w kierunku zwiększania tego
bezpieczeństwa już jest na wagę złota – dodaje.
Co
zatem zrobić aby zabezpieczyć się przed atakami hakerów? Choć
może wydać się to zaskakujące trzeba dać się… zhakować!
Oczywiście w warunkach kontrolowanych. Aby odkryć wszystkie
newralgiczne miejsca, które potencjalnie narażone są na napaść
cyberprzestępców, należy zaangażować profesjonalistów, którzy
przeprowadzą sterowany atak hakerski.
Kto
powinien się poddać się atakowi?
szczególności firmy przechowujące dużą ilość danych swoich
klientów lub zarządzające w imieniu swych kontrahentów danymi ich
użytkowników czy współpracowników. Każdy klient oczekuje, by
informacje o nim były w odpowiedni sposób zabezpieczone. Jeśli nie
zostaną spełnione wszystkie możliwe wymagania w tym względzie,
może dojść do dwóch znaczących kryzysów.
wizerunkowy związany jest z konsumentami, którzy potrzebują
poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Zawiedzenie ich zaufania
może być przyczyną utraty profesjonalnego wizerunku i reputacji.
Drugi kryzys dotyczy z kolei samego funkcjonowania naszego biznesu i
może w ekstremalnej sytuacji doprowadzić nawet do zachwiania
finansów całej firmy. W przypadku potencjalnego rozpoczęcia
współpracy z dużym podmiotem takim jak na przykład korporacja
(posiadająca ogromne bazy danych), kwestia zapewnienia odpowiedniego
poziomu bezpieczeństwa plików jest kluczowa. Jeśli podmiot taki
wykryje już na wstępnym etapie wspólnych działań niezgodności,
niedociągnięcia lub braki w naszym systemie, z pewnością
przestanie być zainteresowany kooperacją naszą firmą.
Duża baza danych, na której się pracuje to równocześnie duża
odpowiedzialność
– mówi PR & Marketing Manager Edyta Godziek z SerwerSMS.pl,
firmy zajmującej się marketingiem mobilnym. –
Dla takiej firmy jak nasza, kwestia ochrony danych jest zdecydowanie
sprawą priorytetową. Z tego właśnie powodu wykonaliśmy testy
OWASP i uzyskaliśmy wspomniany certyfikat bezpieczeństwa.
Klienci
oddając swoje dane w ręce firm zewnętrznych zawsze powinni być
spokojni o jakość ich przetrzymywania – dodaje
Godziek.
Czym
jest OWASP?
OWASP to międzynarodowy standard badania bezpieczeństwa serwisów i
powierzonych tam danych.
Sąto testy bezpieczeństwa, a konkretnie testy penetracyjne,
posługujące się metodą OWASP ASVS, czyli Application Security
Verification Standard. Dzięki testom penetracyjnym można wykryć
potencjalne podatności, które mogłyby zostać wykorzystane przez
atakujących –
tłumaczy Dawid Bałut. Te „potencjalne podatności” są niczym
innym jak „dziurami w płocie”, narażającymi firmę na
niebezpieczeństwo, a testy penetracyjne mają za zadanie sprawdzić,
czy złodziej przez taką dziurę może się przemknąć na teren
firmy. Serwer, aplikacja, czy strona internetowa firmy poddawana jest
sterowanemu atakowi hakerskiemu, który weryfikuje czy zabezpieczenia
są wystarczająco mocne, by powstrzymać cyberprzestępców i
wskazuje miejsca, które mogą potencjalnie stać się celem ataku.
Na
scenie polskiej niewiele jest firm, inwestujących w bezpieczeństwo,
takich, które wkładają dodatkowe środki w poprawianie standardów
w tej sferze i docieranie do stanu, kiedy dane użytkowników są
rzeczywiście bezpieczniejsze –
twierdzi Dawid Bułat.
5
kroków prowadzących na drogę cyberbezpieczeństwa
–
Są
pewne zachowania, których powinno się dopilnować w przypadku
operowania danymi w firmie. Oczywiście wymagają one zaangażowania
zarówno ze strony zlecającej, jak i wykonawcy, jednak dzięki ich
implementacji, jakość usług i wizerunek mogą się wyłącznie
polepszyć
– dopowiada Edyta Godziek.
-
Audyt
bezpieczeństwa
Zlecenie
profesjonalistom przygotowania audytu to pierwszy krok, który
zwiększa poziom bezpieczeństwa zarówno obecnych, jak i przyszłych
klientów, odwiedzających stronę firmy. Pokazuje on ponadto poziom
dojrzałości organizacyjnej i poczucia odpowiedzialności
przedsiębiorcy.
-
Testy
penetracyjne
Przeprowadzenie
testów penetracyjnych pozwoli odnaleźć w systemie bezpieczeństwa
miejsca narażone na ataki, a także zwiększy świadomość odnośnie
ryzyka związanego z atakami cyberprzestępców.
-
Wdrożenie
zmian
Czy
jednak same testy wystarczą? Nie. Przeprowadzenie testów daje
przedsiębiorcy jedynie obraz tego, co stanowi słabe punkty w jego
ochronie. To z kolei powinno być impulsem do tego, aby te słabe
strony umocnić – zadbać o dodatkowe zabezpieczenie miejsc
potencjalnie zagrożonych, naprawić błędy i zwiększyć
technologiczną warstwę bezpieczeństwa.
-
Szkolenie
pracowników
Dokształcanie
pracowników jest bardzo ważnym elementem dbania o właściwą
ochronę danych. W Polsce mamy do czynienia z bardzo niską
świadomością zagrożeń związanych z cyberprzestępczością, co
przekładać się może na niefrasobliwość lub zbytnią naiwność
przy kontakcie z potencjalnym hakerem.
-
Edukacja
klientów
Edukowanie
klientów, użytkowników strony czy też aplikacji, odnośnie tego,
jak powinni korzystać z platformy, żeby wszystkie operacje na niej
przeprowadzane były bezpieczne jest niezwykle istotne. Problemem
przy zabezpieczaniu danych może nie być niechęć użytkowników do
dbania o własne bezpieczeństwo, lecz fakt, iż nie wiedzą jak to
robić, gdyż firma nie dostarcza im o tym odpowiednich informacji.
Kilka
miesięcy po wprowadzeniu RODO każdy przedsiębiorca powinien mieć
już wprowadzony w swojej firmie temat ochrony przed
cyberprzestępcami. Jest to istotne zarówno ze względu na możliwość
utraty pozytywnego i profesjonalnego wizerunku oraz reputacji, jak i
na dotkliwe kary finansowe, które mogą dotknąć firmę, zbyt
niefrasobliwie podchodzącą do kwestii zabezpieczania baz danych.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.