Z jakich aplikacji korzysta Twoje dziecko?
Bycie nazwanym Yakkerem (z ang. gaduła) i nieznajomość tego, co to oznacza, pokazuje, że łatwo zostać w tyle z najnowszymi trendami w mediach społecznościowych. Nie jest to problem, jeśli masz faktycznie ważniejsze rzeczy do roboty, ale jeśli jesteś rodzicem sprawa może wyglądać trochę inaczej.

Dzięki badaniom
przeprowadzonym przez Bitdefender w USA, możesz teraz przyjrzeć się
najpopularniejszym aplikacjom pośród najmłodszych użytkowników
oraz dowiedzieć się jakie zagrożenia internetowe czyhają na
nastolatków.
YouTube (98%),
Instagram (81%), Snapchat (76%), Facebook (71%) i Twitter (62%) to
najczęściej używane platformy internetowe przez nastolatków w
Stanach Zjednoczonych. Bardzo prawdopodobnym jest, że sam w dużym
stopniu korzystasz z tych serwisów. Być może śledzisz aktywność
swojego dziecka, komentujesz zdjęcia, „lajkujesz” i bawicie się
wspólnie w sieci.
Co w sytuacji,
jeśli Twoje dziecko używa tych platform w mniejszym stopniu,
pozwalając Ci myśleć, że wszystko pozostaje bez zmian, podczas
gdy robi coś zupełnie innego gdzieś indziej? Na przykład 58%
ankietowanych nastolatków używa Snapchata codziennie, a Facebooka z
tą samą częstotliwością już tylko 35%.
Badanie
wskazuje, że coraz więcej nowych platform społecznościowych
wyłania się z cyberprzestrzeni i zyskuje na popularności.
-
35% nastolatków korzysta z Kik, aplikacji mobilnej podobnej do
innych komunikatorów internetowych, która pozwala im łączyć się
z innymi przy użyciu tylko nazwy użytkownika
-
35% korzysta z YouNow, aplikacji do czatu wideo na żywo.
-
26% korzysta z Live.ly, który pozwala na żywo streamować swoje
życie całemu światu i inicjować wideokonferencje grupowe wśród
znajomych, aby spotykać się wirtualnie.
-
25% używa Omegle, aplikacji z hasłem reklamowym „Porozmawiaj
z nieznajomymi!
-
24% używa Houseparty, aplikacji do wideoczatu grupowego
-
22% wykorzystania Live.me, gdzie użytkownicy mogą czatować,
śpiewać lub nadawać inny talent i zarabiać na tworzeniu treści
-
22% z nich korzysta z funkcji Whisper, w której użytkownicy
publikują i udostępniają anonimowo zdjęcia i wiadomości wideo
-
21% używa aplikacji Yubo, która pozwala użytkownikom nawiązywać
nowe znajomości i tworzyć z nimi wideo na żywo.
-
19% korzysta z aplikacji Monkey, która losowo łączy nastolatków
z innymi użytkownikami Snapchata przez 10-sekundowy czat wideo
-
17% korzysta z MeetMe – rodzaju książki dla dzieci, która pozwala
im „spotykać się, rozmawiać i bawić z nowymi ludźmi”.
Zanim jednak
wpadniesz w panikę, usiądź i spokojnie porozmawiaj ze swoimi
dziećmi na temat korzystania z telefonu, aplikacji i ustawień
prywatności w mediach społecznościowych. Dowiedz się, z jakich
aplikacji korzysta, jak działają i czy ma z nimi problemy.
Internet
sprawdza się jako źródło wiedzy dla najmłodszych, jednak nie
można zapominać, że wśród dostępnych treści, można znaleźć
takie, które są niedostosowane dla osób nieletnich.” Komentuje
Michał Węglowski, Product Marketing Manager w firmie Marken Sytemy
Antywirusowe, która jest oficjalnym dystrybutorem marki Bitdefender
w Polsce. „Dlatego rodzice powinni kłaść większy nacisk na
bezpieczeństwo swoich pociech również na smartfonach i tabletach,
które często w większej ilości goszczą w naszych domach.
Najmłodsi coraz więcej swojego wolnego czasu poświęcają
aktywności w internecie, dlatego warto od samego początku mieć
kontrolę nad treściami, na jakie dzieci mogą natrafić. Tutaj z
pomocą przyjdzie nam wiele dedykowanych do tego aplikacji, w tym
również te, które rozpowszechnia nasza firma.
Aby uniknąć
niektórych zagrożeń wystarczy uruchomić tzw. zdrowy rozsądek i
unikać np. spotkań z nieznajomymi, udostępniania danych osobowych,
zdjęć, sextingu (przyp. red. seksualna forma komunikacji poprzez
zdjęcia i tekst) i cyberprzemocy. Powinniśmy być świadomi tych
zjawisk i rozmawiać z podopiecznymi, kiedy coś wzbudzi ich
niepokój. Niektóre aplikacje, portale, filmy są po prostu
niebezpieczne i źle wpływają na psychikę dziecka.
Nie bądź zbyt
surowy dla siebie, jeśli po przeczytaniu tego artykułu nie masz
pewności, co robi Twoje dziecko. Nie możesz przecież cały czas go
inwigilować. Zamiast tego możesz użyć aplikacji kontroli
rodzicielskiej i po szczerej rozmowie, poprosić aby dziecko
informowało Cię co instaluje na swoich urządzeniach. W ten sposób
oboje zmniejszycie ryzyko w sytuacji, gdy witryn i aplikacji o
niewłaściwej treści przyrasta w szalonym tempie.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.