Wyciekły dane z giełdy Dow Jones
Specjalista ds. bezpieczeństwa w internecie Bob Diaczenko zidentyfikował potężny wyciek danych z amerykańskiej giełdy Dow Jones. W odkrytej przez niego bazie znalazły się informacje dotyczące klientów zaliczanych przez giełdę do kategorii wysokiego ryzyka.

Specjalista ds. bezpieczeństwa w internecie Bob
Diaczenko zidentyfikował potężny wyciek danych z amerykańskiej giełdy Dow
Jones. W odkrytej przez niego bazie znalazły się informacje dotyczące klientów
zaliczanych przez giełdę do kategorii wysokiego ryzyka.
Jak poinformował ekspert, do wycieku doszło na skutek
niewłaściwej konfiguracji bazy danych na serwerze Elasticsearch, hostingowanej
przez Amazon AWS. Baza zawierała informacje zarówno na temat podmiotów
biznesowych, jak i klientów indywidualnych. Są to osoby i podmioty, które
giełda Dow Jones podejrzewa na przykład o działania przestępcze czy powiązania
z ugrupowaniami terrorystycznymi. Z ich wykazu korzystają instytucje finansowe,
które weryfikują w tej sposób, czy nie będą miały udziału w praniu brudnych
pieniędzy czy wspieraniu działań terrorystów. Na skutek wycieku dane te stały
się ogólnodostępne.
Jakie informacje znalazły się w bazie?
Niezabezpieczona baza zawierała takie informacje jak
imiona i nazwiska, nazwy podmiotów, dane teleadresowe, a także dotyczące
miejsca zamieszkania lub lokalizacji podmiotu. W niektórych przypadkach obok
nazwy klienta znajduje się jego zdjęcie. W bazie można znaleźć dane dotyczące
m.in. podejrzanych o przestępstwa finansowe i terroryzm, a także informacje na
temat polityków. W niektórych przypadkach baza została poszerzona o raporty
rządowe oraz informacje medialne. Bob Diaczenko zwrócił uwagę na to, że są to
dane oparte na wiarygodnych źródłach. W związku z tym mogą być wartościowym materiałem
zwłaszcza dla firm oraz ugrupowań politycznych. W innych sytuacjach za dostęp
do tego typu bazy danych musieliby zapłacić sporą kwotę pieniędzy.
Jak do sprawy odniosła się giełda Dow Jones?
Do sprawy z wyciekiem danych odniósł się jeden z przedstawicieli
giełdy Dow Jones, pełniący funkcję rzecznika prasowego. Potwierdził on fakt
wycieku, jednak uspokoił, że baza stanowi zbiór informacji, które są publicznie
dostępne w innych źródłach internetowych. W jego opinii przyczyną incydentu
była niewłaściwa konfiguracja serwera.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.