Uwaga na parę oszustów z Oświęcimia!
Para z Oświęcimia próbuje wykorzystywać naiwność i łatwowierność użytkowników internetowych portali z ogłoszeniami. Osoby przedstawiające się jako Angelika P. oraz Michał K. oferują różne przedmioty w atrakcyjnych cenach. Po otrzymaniu zapłaty na swoje konto, przestają reagować na telefony od swoich ofiar.

Para z Oświęcimia próbuje wykorzystywać naiwność i
łatwowierność użytkowników internetowych portali z ogłoszeniami. Osoby
przedstawiające się jako Angelika P. oraz Michał K. oferują różne przedmioty w
atrakcyjnych cenach. Po otrzymaniu zapłaty na swoje konto, przestają reagować
na telefony od swoich ofiar.
Przypadek Pani Katarzyny z Myślenic
Jedną z ofiar oszustów została Pani Katarzyna z
Myślenic. Dała się nabrać na ofertę zakupu wysokiej klasy smartfona w cenie 800
zł. Ogłoszenie nie wzbudzało jej podejrzeń; wyglądało profesjonalnie,
znajdowały się w nim dane kontaktowe oraz zdjęcia telefonu. Nawiązała więc
kontakt ze sprzedawcą, po czym podjęła próbę negocjacji. Autorzy ogłoszenia
zgodzili się na kwotę 650 zł, pod warunkiem, że pieniądze otrzymają w formie
przedpłaty przelewem na rachunek bankowy. Nalegali na szybkie dokonanie
płatności. Pani Katarzyna zgodziła się bez wahania, myśląc że taka okazja może
się nie powtórzyć. Mijały jednak kolejne dni od wniesienia wpłaty, a telefonu
nadal nie otrzymywała. Podejrzewała opóźnienia w realizacji przesyłki, dlatego
postanowiła w tej sprawie skontaktować się ze sprzedającym. Michał K. oraz
Angelika P. nie odbierali jednak telefonu, dlatego poinformowała o incydencie
policję. Sprawą zajęła się już komenda powiatowej policji w Myślenicach, której
funkcjonariusze rozpoczęli dochodzenie.
Pożyczył pieniądze na wysoki procent. Został oszukany
Osobą poszkodowana przez parę z Oświęcimia jest
również młody mężczyzna, który zgodził się udzielić wysoko oprocentowaną
pożyczkę. Angelika P. oraz Michał K. zamieścili w internecie ogłoszenie,
informujące o pilnej potrzebie otrzymania pożyczki w kwocie 2 tysięcy złotych.
Zapewnili, że zobowiązanie zostanie zwrócone już po miesiącu, a pożyczkodawca
otrzyma odsetki w kwocie 1000 złotych. Mężczyzna podpisał więc umowę i wysłał
pieniądze na wskazane konto. Niestety po miesiącu nie otrzymał zwrotu środków,
po czym próbował nawiązać kontakt z oszustami. Ci po sporym czasie odebrali
telefon. W trakcie rozmowy próbowali nastraszyć poszkodowanego, grożąc
pobiciem. Ten zgłosił sprawę na policję, lecz funkcjonariusze zalecili mu, aby
próbował ubiegać się o zwrot pieniędzy w sądzie cywilnym.
Poszkodowanych przez oświęcimską parę jest znacznie
więcej – najczęściej dają się oni nabierać na sprzedaż urządzeń elektronicznych
w podejrzanie niskich cenach.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.