Spoofing – prymitywna i bardzo skuteczna metoda wyłudzania informacji
Nie od dziś wiadomo, że największe tajemnice zdradzamy tylko tym, których dobrze znamy. Najlepszym sposobem uzyskania poufnych danych jest więc podanie się za kogoś, kto wzbudza zaufanie. Cyberprzestępcy postanowili skorzystać z tej powszechnie znanej metody. W Internetowym świecie nazywa się ona spoofing.

Nie
od dziś wiadomo, że największe tajemnice zdradzamy tylko tym,
których dobrze znamy. Najlepszym sposobem uzyskania poufnych danych
jest więc podanie się za kogoś, kto wzbudza zaufanie.
Cyberprzestępcy postanowili skorzystać z tej powszechnie znanej
metody. W Internetowym świecie nazywa się ona spoofing.
Wyłudzanie
prywatnych informacji przez hakerów nie jest niczym, nowym, jednak w
ostatnim czasie proceder ten znacznie się nasilił. Jednym z
czynników motywujących przestępców do tego rodzaju działań jest
postęp technologiczny i fakt, że większość dużych firm i
instytucji przeniosła swoją pracę do sieci. Przykładem mogą być
reklamy – dziś już nie są wysyłane pocztą, a e-mailem. Na czym
dokładnie polega spoofing? O tym w dalszej części tekstu.
Podejrzane
maile od dużych firm
Spoofing
to zbiorowy termin określający spoofing IP – polegający na
wysyłaniu e-maili z adresu, który sprawia wrażenie zaufanego
źródła, oraz spoofing e-mailowy czyli podrabianie nagłówka
e-maila, aby wyglądał, jakby pochodził od innej osoby lub z innego
źródła, niż faktycznie.
Do
tego rodzaju oszustwa wykorzystuje się wizerunek dużych marek,
które są znane wśród ludzi – np. firmy kurierskie. Ich maile są
ogólnodostępne i w prosty sposób można podrobić użyty szablon
graficzny. Jedyne co je różni, to strona, do której jesteśmy
przekierowani po kliknięciu w podany link. Na pierwszy rzut oka,
wiadomość wygląda identycznie jak oryginał, dlatego nic dziwnego,
że nie zwracamy uwagi na szczegóły. Sprawdzając podawany przez
hakerów adres, możemy pobrać na swój sprzęt złośliwe
oprogramowanie. Ransomware, malware czy keylogger – to zazwyczaj
ukrywają pod linkami cyberprzestępcy. Głównym celem hakerów jest
pozyskanie danych osobowych – najlepiej podanych przez nas samych.
Strony często wymagają podania imienia, nazwiska, daty urodzenia, a
czasem nawet numeru dowodu osobistego czy karty płatniczej. Opcji
może być wiele, w zależności do czego, mają służyć
informacje. Po czym można poznać, że ktoś próbuje nas oszukać?
Przede wszystkim, żadna rzetelna firma nie prosi o podawanie swoich
poufnych danych, a jej adres e-mail jest widoczny i da się go
sprawdzić.
Jak
uchronić się przed spoofem?
Najważniejsza
jest nasza czujność. Jeśli dostaniemy maila, który wymaga od nas
podania danych osobowych, powinniśmy zwrócić na niego uwagę.
Należy dokładnie sprawdzić adres, z którego dostaliśmy wiadomość
– wpiszmy adres firmy w wyszukiwarkę, bez klikania w link. Pomóc
mogą nam również oprogramowania antywirusowe. Takie programy ma w
swoim asortymencie firma G DATA.
Wszystkie nasze antywirusy są wyposażone w moduł antyspamowy,
który umożliwia skuteczne filtrowanie niechcianych wiadomości.
Funkcja bazuje na poszukiwaniu w skrzynce cech charakterystycznych
dla niechcianych wiadomości. Bazując na regułach Bayesa oblicza
prawdopodobieństwo czy dana wiadomość powinna trafić do spamu,
czy do adresata – opowiada Robert Dziemianko, ekspert z G DATA
Polska.
Pamiętajmy
jednak, że żaden program nie zastąpi naszej spostrzegawczości,
więc zawsze bądźmy ostrożni, przeglądając skrzynkę pocztową.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.