Znikający wirus

2 lipca, 2018 · Informacja prasowa · 2 min czytania

Jednym z głównych tematów zaprzątających głowę specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa są ataki nazywane jako fileless, co oznacza po prostu bez plików.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Jednym z głównych

tematów zaprzątających głowę specjalistów ds.

cyberbezpieczeństwa są ataki nazywane jako fileless, co oznacza po

prostu bez plików.

Zamiast „instalowania”

zainfekowanych plików zagrożenia te ukrywają się w pamięci

komputera. Najlepszym przykładem jest wirus o nazwie „Rozena”,

który został zbadany przez pracowników firmy G DATA.

Ataki fileless to nie

zupełna nowość – mówi Łukasz Nowatkowski Dyrektor IT G DATA

Software – Nowa Rozena, jest jednak zdecydowanie bardziej

niebezpieczna i trudniejsza do wykrycia.

Potwierdza to raport

Barkly and Ponemon Institute, który wskazuje, że zdaniem 665

specjalistów bezpieczeństwa IT, ataki fileless mają 10 razy

większe szanse na powodzenie.

Jak dochodzi do

zainfekowania?

Do zainfekowania

komputera może dojść poprzez plik Word dołączony do spamu, lub

inny wirus – mówi Łukasz Nowatkowski – Co ważne, wirus będzie

aktywny w momencie użycia programu Word, po jego wyłączeniu,

przenosi się on do pamięci komputera i czeka, aż do momentu

ponownego uruchomienia zainfekowanego pliku.

Jakie jest zagrożenie?

Specjaliści wymieniają

dwa najważniejsze. Pierwsze to przejęcie kontroli i zyskanie

dostępu do całości danych i procesów na zainfekowanym komputerze.

Druga niebezpieczniejsza, to możliwość infekcji innych komputerów

podłączonych do tej samej sieci.

Co jeszcze bardziej

istotne zagrożone są miliony komputerów, ponieważ Rozena działa

w środowisku Windows, czyli zagrożenie dotyczy każdego z nas.

Obrona przez wirusem

Rozena, to przede wszystkim ostrożność. Po mimo tego, że działa

on w trybie „niewidocznym” ukrywając się w pamięci komputera,

to do infekcji dochodzi w standardowy sposób.

Pamiętajmy, aby nie

otwierać plików załączonych do wiadomości typu spam, nie

instalujemy oprogramowania z niezaufanych źródeł – mówi

Nowatkowski – Powinniśmy pamiętać również
o aktualizacjach

systemów operacyjnych i oprogramowania, ponieważ do większości

ataków dochodzi w starszych wersjach systemów i programów.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.