Wyciek prywatnych danych kilkuset użytkowników Drupe App

10 maja, 2018 · informacja prasowa Bitdefender · 2 min czytania

Jeśli wciąż wchodzisz w spory odnośnie tego, który system operacyjny na urządzenia mobilne jest lepszy pod względem bezpieczeństwa – iOS albo Android – to wiedz, że robisz to niepotrzebnie.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Jeśli wciąż

wchodzisz w spory odnośnie tego, który system operacyjny na

urządzenia mobilne jest lepszy pod względem bezpieczeństwa – iOS

albo Android – to wiedz, że robisz to niepotrzebnie.

Problem z

bezpieczeństwem danych na smartfonach nie odnosi się wyłącznie do

tego, czy korzystasz z iOSa czy z Androida, ale do aplikacji, jakie

instalujesz na swoim urządzeniu.

Okazało

się, iż popularna aplikacja na Androida – Drupe, posiadająca

ponad 10 milionów pobrań na Google Store udostępniała wiadomości

audio, selfie, snapshoty oraz inne wrażliwe materiały swoich

użytkowników każdemu, kto je chciał zobaczyć.

Aplikacja

miała uczynić kontakt ze znajomymi o wiele szybszym i sprawniejszym

poprzez udostępnienie opcji takich jak szybki telefon, sms, email,

czat Google Hangouts czy konwersacja Skype w jednym miejscu.

Jak

raportuje portal Motherbeard, twórcy aplikacji popełnili ogromną

gafę.

Część

danych, którą Drupe zbierał od użytkowników była uploadowana na

niechroniony internetowy dysk Amazon Web Services gdzie wrażliwe

informacje były dostępne dla każdego użytkownika bez potrzeby

wpisywania hasła.

Simone

Margaritelli, ekspert do spraw bezpieczeństwa odkrył problem w ten

weekend i oszacował, że fotografii i wiadomości głosowych

dostępnych dla każdego, kto umiał je znaleźć było kilka

miliardów.

Margaritelli

zareagował szybko i zaraz po tym jak Drupe zostało poinformowane o

istniejącym problemie, dysk AWS został skonfigurowany w taki

sposób, aby nie był dostępny publicznie.

Drupe

jedynie połowicznie przyznaje się do tego co zaszło twierdząc, że

„jedynie mała część użytkowników była narażona na wyciek

ich prywatnych danych”

Jednocześnie

firma zaprzecza twierdzeniom Simone’a Margaritelli’ego jakoby

zapisów danych, które wyciekły, było parę miliardów.

Odsuwając

na bok kwestię ile faktycznie było wspomnianych zapisów, twórcy

aplikacji wykazali się dużą nieodpowiedzialnością nie

zabezpieczając odpowiednio danych swoich użytkowników”,

komentuje Mariusz Osiński inżynier techniczny z firmy Marken, która

jest oficjalnym przedstawicielem marki Bitdefender w Polsce.

„Pamiętajmy, że dając dostęp danej aplikacji do naszych danych,

udostępniamy je osobom trzecim. Ten przypadek pokazuje, że istnieją

firmy, które nie wiedzą jak odpowiednio takie informacje

zabezpieczyć.

Podobnych

przypadków w ostatnim czasie było bardzo wiele jeśli wziąć pod

uwagę ilość nagłówków dotyczących dysków Amazona. Z powodu

zwykłego niedbalstwa koncernów w ten sposób wyciekło bardzo dużo

wrażliwych danych.

Aplikacja

Drupe nie jest już dostępna w Google Play Store. Jej twórcy

obecnie rozmawiają z Google w sprawie „przetwarzania przez

aplikację danych użytkownika”.

Apkę można

pobrać z Apple iOS store, jednak nie wiadomo czy wersja na

urządzenia Apple posiada taką samą lukę.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.