Wyciek danych z Facebooka a wygrana Trumpa
W dniu wczorajszym doszło do 7-mio procentowego spadku kursu akcji Facebooka po tym, jak pojawiły się informacje o wielkim wycieku danych z tego serwisu społecznościowego. Wyciek objął dane 50 milionów użytkowników i mógł mieć wpływ na takie wydarzenia, jak prezydencka wygrana Donalda Trumpa.

Sprawę opisaną w amerykańskich i brytyjskich
mediach ujawnił Christopher Wylie, były pracownik Cambridge Analytica. Firma ta
w czasie ostatniej kampanii prezydenckiej w USA miała za zadanie przygotowanie
kampanii reklamowej Donalda Trumpa na Facebooku. Dane od użytkowników były
pozyskiwane za pomocą aplikacji o nazwie „thisisyourdigitallife” (quiz
osobowości – to twoje cyfrowe życie). Wykorzystano odpowiedzi na pytania, które
miały na celu określenie profilu psychologicznego internauty, w tym na
podstawie jego polubień i danych lokalizacyjnych. W czasie zbierania danych
pozyskiwano także dane znajomych użytkowników wypełniających ankietę.
Facebook w 2016 roku oznajmił, że firma Cambridge
Analytica pozyskiwała dane w sposób nielegalny i zażądał ich usunięcia.
Aplikacja została zablokowana. Jednak zdaniem Facebooka nie doszło do wycieku
danych jego użytkowników, a jedynie do naruszenia zasad bezpieczeństwa
obowiązujących w serwisie. Cambridge Analytica tym bardziej zaprzecza, by
naruszała takie zasady, gdyż jej zdaniem użytkownicy, którzy zdecydowali się
zarejestrować do aplikacji „thisisyourdigitallife”, wyrażali na to zgodę i
udostępniali swoje dane dobrowolnie.
Firmy wzajemnie przerzucają się
odpowiedzialnością, a prokuratura stanu Massachusetts zapowiada w tej sprawie
śledztwo. Podobne działania zapowiada Parlament Europejski. Niewykluczone, że w
sprawie dojdzie do przesłuchania przed komisją sędziowską samego Marka
Zuckerberga.
Zobacz również: Czym jest Matrix?
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.