Wyciekły dane z giełdy Dow Jones

5 marca, 2019 · Gabriel Gatner · 2 min czytania

Specjalista ds. bezpieczeństwa w internecie Bob Diaczenko zidentyfikował potężny wyciek danych z amerykańskiej giełdy Dow Jones. W odkrytej przez niego bazie znalazły się informacje dotyczące klientów zaliczanych przez giełdę do kategorii wysokiego ryzyka.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Specjalista ds. bezpieczeństwa w internecie Bob

Diaczenko zidentyfikował potężny wyciek danych z amerykańskiej giełdy Dow

Jones. W odkrytej przez niego bazie znalazły się informacje dotyczące klientów

zaliczanych przez giełdę do kategorii wysokiego ryzyka.

Jak poinformował ekspert, do wycieku doszło na skutek

niewłaściwej konfiguracji bazy danych na serwerze Elasticsearch, hostingowanej

przez Amazon AWS. Baza zawierała informacje zarówno na temat podmiotów

biznesowych, jak i klientów indywidualnych. Są to osoby i podmioty, które

giełda Dow Jones podejrzewa na przykład o działania przestępcze czy powiązania

z ugrupowaniami terrorystycznymi. Z ich wykazu korzystają instytucje finansowe,

które weryfikują w tej sposób, czy nie będą miały udziału w praniu brudnych

pieniędzy czy wspieraniu działań terrorystów. Na skutek wycieku dane te stały

się ogólnodostępne.

Jakie informacje znalazły się w bazie?

Niezabezpieczona baza zawierała takie informacje jak

imiona i nazwiska, nazwy podmiotów, dane teleadresowe, a także dotyczące

miejsca zamieszkania lub lokalizacji podmiotu. W niektórych przypadkach obok

nazwy klienta znajduje się jego zdjęcie. W bazie można znaleźć dane dotyczące

m.in. podejrzanych o przestępstwa finansowe i terroryzm, a także informacje na

temat polityków. W niektórych przypadkach baza została poszerzona o raporty

rządowe oraz informacje medialne. Bob Diaczenko zwrócił uwagę na to, że są to

dane oparte na wiarygodnych źródłach. W związku z tym mogą być wartościowym materiałem

zwłaszcza dla firm oraz ugrupowań politycznych. W innych sytuacjach za dostęp

do tego typu bazy danych musieliby zapłacić sporą kwotę pieniędzy.

Jak do sprawy odniosła się giełda Dow Jones?

Do sprawy z wyciekiem danych odniósł się jeden z przedstawicieli

giełdy Dow Jones, pełniący funkcję rzecznika prasowego. Potwierdził on fakt

wycieku, jednak uspokoił, że baza stanowi zbiór informacji, które są publicznie

dostępne w innych źródłach internetowych. W jego opinii przyczyną incydentu

była niewłaściwa konfiguracja serwera.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.