Facebook z premedytacją udostępniał wrażliwe dane użytkowników partnerom biznesowym
Serwis społecznościowy Facebook w bezprawny sposób posługiwał się poufnymi informacjami na temat zarejestrowanych użytkowników oraz ich znajomych. Informację taką podał brytyjski parlament.

Serwis
społecznościowy Facebook w bezprawny sposób posługiwał się
poufnymi informacjami na temat zarejestrowanych użytkowników oraz
ich znajomych. Informację taką podał brytyjski parlament.
Mark
Zuckerberg stanowczo zaprzecza wystąpieniu takiej sytuacji.
Twierdzi, że wnioski zostały wyrwane z kontekstu.
W
jaki sposób doszło do wykrycia problemu?
Parlament
brytyjski uzyskał dostęp do korespondencji pracowników portalu
oraz jego wewnętrznej dokumentacji. Było to możliwe dzięki
współpracy z przedsiębiorstwem Six4Three, byłym partnerem
biznesowym Facebooka, z którym firma weszła w konflikt zakończony
rozprawą sądową. Dokumenty wskazują, że Facebook nie tylko
udostępniał wrażliwe dane swoim stałym kontrahentom, lecz także
rozważał możliwość ich odsprzedaży innym firmom, w tym
reklamodawcom. Taka szokująca informacja ukazała się w Internecie,
co parlament brytyjski uzasadnia koniecznością ochrony interesu
publicznego.
Z
treści dokumentacji wynika, że informacje o użytkownikach serwisu
trafiały do firm umieszczonych na tzw. „białej liście”.
Znajdowały się na niej m.in. tak znane przedsiębiorstwa jak
Netflix, Airbnb czy Lyft. Poza tym pracownicy Facebooka monitorowali
działania podejmowane przez osoby korzystające z aplikacji
mobilnych. W korespondencji mailowej dotyczącej odsprzedaży danych
osobowych brał udział m.in. szef portalu Mark Zuckerberg.
Co
na to przedstawiciele Facebooka?
Przedstawiciele
największego portalu społecznościowego na świecie odnieśli się
do oskarżeń parlamentu brytyjskiego. Jednoznacznie zaprzeczyli
informacji o tym, że handlowali poufnymi danymi osobowymi swoich
użytkowników. Stwierdzili, że przedstawiona dokumentacja nie
oddaje rzeczywistej sytuacji. W ich opinii została ona wyrwana z
kontekstu i nie może być wiarygodnym dowodem na prowadzenie przez
Facebook niezgodnej z prawem polityki w zakresie ochrony danych
wrażliwych. Do sprawy odniósł się sam Mark Zuckerberg, który
oświadczył, że zarządzana przez niego firma w ostatnim czasie
podjęła istotne działania w celu zapewnienia użytkownikom
bezpieczeństwa udostępnianych przez nich danych. Jednocześnie
podkreślił, że Facebook jest gotów wyjaśnić wszelkie
wątpliwości związane z funkcjonowaniem portalu.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.