Ataki DDoS w IV kwartale 2017 r. – branża finansowa pod ostrzałem

20 marca, 2018 · Artykuł sponsorowany · 3 min czytania

Jak wynika z najnowszego raportu firmy Akamai „State of the Internet”, cyberprzestępcy wytaczają coraz cięższe działa.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Jak

wynika z najnowszego raportu firmy Akamai „State of the Internet”,

cyberprzestępcy wytaczają coraz cięższe działa.

Liczba

ataków DDoS w IV kw.

2017 r. wzrosła

o 14 proc. względem poprzedniego roku. Najwięcej ich odnotowała

branża gamingowa, natomiast najwyższą częstotliwość ataków

zaobserwowano w branży finansowej, która od zarania jest w centrum

zainteresowania przestępców.

Jak

podaje raport Akamai, ataki DDoS skierowane przeciwko bankom i innym

instytucjom finansowym w IV kw. 2017 roku nie były co prawda tak

silne jak rok wcześniej, ale dwukrotnie zwiększyła się ich

częstotliwość. W badanym okresie w branży finansowej odnotowano

ogółem prawie 300 ataków DDoS skierowanych przeciwko 37 różnym

organizacjom. Tylko w jednym tygodniu doszło do aż 45 ataków.

Anonimowość

w cenie

Zdaniem

autorów analizy ofiary cyberprzestępców musiały borykać się

przede wszystkim z tzw. atakami odbitymi lub zwielokrotnionymi.

Bazują one np. na lukach w serwerach DNS i choć nie są tak

druzgocące w skutkach, jak ataki oparte na botnetach DDoS (np.

Mirai), to znacznie trudniej wykryć ich źródło. Raport „State

of the Internet” podkreśla, że gwarantowane przez nie anonimowość

zachęca do uderzania w instytucje finansowe haktywistów np. z

kolektywu Anonymous, który od 2016 r. konsekwentnie atakuje banki w

ramach kampanii OpIcarus.

Dzisiaj prawie każdy może przygotować atak DDoS i

każdy może stać się jego ofiarą. Widać to doskonale także w

Polsce, gdzie wielokrotnie byliśmy świadkami akcji wymierzonych

przez cyberprzestępców na instytucje finansowe – zarówno te

duże, jak i mniejsze. Ataki DDoS to coraz większe wyzwanie dla

banków czy firm ubezpieczeniowych. Nawet chwilowa niedostępność

serwisów wprost przekłada się na utratę zaufania klientów i

niesie za sobą straty finansowe –

tłumaczy Ewelina Hryszkiewicz z Atmana, lidera rynku data center i

operatora telekomunikacyjnego.

Ochrona

i wydajność

Według

szacunkowych obliczeń instytucje finansowe mogą tracić w wyniku

ataków DDoS nawet 100 000 dolarów na godzinę. Akamai w swoim

raporcie przekonuje, że ataki tego typu mogą wyrządzić szkody nie

tylko dużym, znanym organizacjom, ale również bardzo małym firmom

– wystarczy, że mają dostęp do Internetu. Odpowiednia strategia

działania w obliczu ataku DDoS i profesjonalna ochrona są kluczowe

do skutecznej obrony – twierdzą autorzy raportu. Zwłaszcza, że

ponad 50 proc. przebadanych przez analityków serwerów DNS miało

luki umożliwiające ataki DDoS.

Obecnie bardzo trudno zapewnić skuteczną ochronę

firmowych zasobów IT we własnym zakresie. Systemy typu firewall czy

IPS są niewystarczające, zważywszy na niesłabnącą popularność

ataków wolumetrycznych. Biorąc też pod uwagę, że nie omijają

one żadnej branży i nie ograniczają się do dużych organizacji,

każda firma powinna rozważyć zabezpieczenie łącza internetowego

systemem antyDDoS. Wystarczy porównać koszty hipotetycznych lub już

doświadczonych niedostępności swoich serwisów i wynikających z

nich strat wizerunkowych z wysokością abonamentu za usługę.

Opłacalność inwestycji w ochronę może się okazać zaskakująca

– zwraca uwagę

Ewelina Hryszkiewicz z Atmana. – Oczywiście

istotny jest wybór rozwiązania, o skuteczności którego decyduje

nie tylko wydajność, ale także szybkość reakcji na próbę

ataku. Dlatego wdrażając w zeszłym roku system ochrony przed

atakami DDoS, zdecydowaliśmy się na rozwiązanie o całkowicie

zautomatyzowanym działaniu, które gwarantuje natychmiastową

neutralizację ataków tego typu –

dodaje Ewelina Hryszkiewicz.

Według

analityków firmy Akamai istnieje jeszcze jedno poważne zagrożenie

dla cyberbezpieczeństwa m.in. instytucji finansowych. Chodzi o próby

logowania do usług internetowych. W analizowanym okresie z 6 mld

logowań z wykorzystaniem adresu e-mail i hasła aż 43 proc.

stanowiły działania hakerów, których celem mogła być kradzież

danych. Specjaliści pracujący nad raportem „State of the

Internet” zauważają, że w tym kontekście istotnym problemem

mogą być również ataki na użytkowników usług bankowości

elektronicznej.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.