Ataki DDoS w IV kwartale 2017 r. – branża finansowa pod ostrzałem
Jak wynika z najnowszego raportu firmy Akamai „State of the Internet”, cyberprzestępcy wytaczają coraz cięższe działa.

Jak
wynika z najnowszego raportu firmy Akamai „State of the Internet”,
cyberprzestępcy wytaczają coraz cięższe działa.
Liczba
ataków DDoS w IV kw.
2017 r. wzrosła
o 14 proc. względem poprzedniego roku. Najwięcej ich odnotowała
branża gamingowa, natomiast najwyższą częstotliwość ataków
zaobserwowano w branży finansowej, która od zarania jest w centrum
zainteresowania przestępców.
Jak
podaje raport Akamai, ataki DDoS skierowane przeciwko bankom i innym
instytucjom finansowym w IV kw. 2017 roku nie były co prawda tak
silne jak rok wcześniej, ale dwukrotnie zwiększyła się ich
częstotliwość. W badanym okresie w branży finansowej odnotowano
ogółem prawie 300 ataków DDoS skierowanych przeciwko 37 różnym
organizacjom. Tylko w jednym tygodniu doszło do aż 45 ataków.
Zdaniem
autorów analizy ofiary cyberprzestępców musiały borykać się
przede wszystkim z tzw. atakami odbitymi lub zwielokrotnionymi.
Bazują one np. na lukach w serwerach DNS i choć nie są tak
druzgocące w skutkach, jak ataki oparte na botnetach DDoS (np.
Mirai), to znacznie trudniej wykryć ich źródło. Raport „State
of the Internet” podkreśla, że gwarantowane przez nie anonimowość
zachęca do uderzania w instytucje finansowe haktywistów np. z
kolektywu Anonymous, który od 2016 r. konsekwentnie atakuje banki w
ramach kampanii OpIcarus.
Dzisiaj prawie każdy może przygotować atak DDoS i
każdy może stać się jego ofiarą. Widać to doskonale także w
Polsce, gdzie wielokrotnie byliśmy świadkami akcji wymierzonych
przez cyberprzestępców na instytucje finansowe – zarówno te
duże, jak i mniejsze. Ataki DDoS to coraz większe wyzwanie dla
banków czy firm ubezpieczeniowych. Nawet chwilowa niedostępność
serwisów wprost przekłada się na utratę zaufania klientów i
niesie za sobą straty finansowe –
tłumaczy Ewelina Hryszkiewicz z Atmana, lidera rynku data center i
operatora telekomunikacyjnego.
Ochrona
i wydajność
Według
szacunkowych obliczeń instytucje finansowe mogą tracić w wyniku
ataków DDoS nawet 100 000 dolarów na godzinę. Akamai w swoim
raporcie przekonuje, że ataki tego typu mogą wyrządzić szkody nie
tylko dużym, znanym organizacjom, ale również bardzo małym firmom
– wystarczy, że mają dostęp do Internetu. Odpowiednia strategia
działania w obliczu ataku DDoS i profesjonalna ochrona są kluczowe
do skutecznej obrony – twierdzą autorzy raportu. Zwłaszcza, że
ponad 50 proc. przebadanych przez analityków serwerów DNS miało
luki umożliwiające ataki DDoS.
Obecnie bardzo trudno zapewnić skuteczną ochronę
firmowych zasobów IT we własnym zakresie. Systemy typu firewall czy
IPS są niewystarczające, zważywszy na niesłabnącą popularność
ataków wolumetrycznych. Biorąc też pod uwagę, że nie omijają
one żadnej branży i nie ograniczają się do dużych organizacji,
każda firma powinna rozważyć zabezpieczenie łącza internetowego
systemem antyDDoS. Wystarczy porównać koszty hipotetycznych lub już
doświadczonych niedostępności swoich serwisów i wynikających z
nich strat wizerunkowych z wysokością abonamentu za usługę.
Opłacalność inwestycji w ochronę może się okazać zaskakująca
– zwraca uwagę
Ewelina Hryszkiewicz z Atmana. – Oczywiście
istotny jest wybór rozwiązania, o skuteczności którego decyduje
nie tylko wydajność, ale także szybkość reakcji na próbę
ataku. Dlatego wdrażając w zeszłym roku system ochrony przed
atakami DDoS, zdecydowaliśmy się na rozwiązanie o całkowicie
zautomatyzowanym działaniu, które gwarantuje natychmiastową
neutralizację ataków tego typu –
dodaje Ewelina Hryszkiewicz.
Według
analityków firmy Akamai istnieje jeszcze jedno poważne zagrożenie
dla cyberbezpieczeństwa m.in. instytucji finansowych. Chodzi o próby
logowania do usług internetowych. W analizowanym okresie z 6 mld
logowań z wykorzystaniem adresu e-mail i hasła aż 43 proc.
stanowiły działania hakerów, których celem mogła być kradzież
danych. Specjaliści pracujący nad raportem „State of the
Internet” zauważają, że w tym kontekście istotnym problemem
mogą być również ataki na użytkowników usług bankowości
elektronicznej.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.