4000 stron rządowych pomaga kopać kryptowaluty

14 lutego, 2018 · Robert Dziemianko - G DATA Polska · 2 min czytania

Do niedawna hakerzy zajmowali się przede wszystkim infekowaniem stron www w celu wymuszenia okupu lub instalacji na nich oprogramowania pozwalającego przejąć nad nimi kontrolę. W ostatnim czasie mamy do czynienia z zupełnie inną tendencją.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Do niedawna hakerzy

zajmowali się przede wszystkim infekowaniem stron www w celu

wymuszenia okupu lub instalacji na nich oprogramowania pozwalającego

przejąć nad nimi kontrolę. W ostatnim czasie mamy do czynienia z zupełnie inną tendencją.

Przestępcy wykorzystują

strony instytucji rządowych do kopania kryptowalut.

Dzięki

tego typu działaniom zainfekowano ponad 4000 tysiące stron, między

innymi National Health Service (Wielka Brytania), strony wymiaru

sprawiedliwości w USA, UK Students Loan Company, City University of

New York.

Takie działania to

część psychologicznej gry hakerów, która była prowadzona od

zawsze – mówi Łukasz Nowatkowski z firmy GDATA software –

Zainfekowanie strony instytucji rządowej, która budzi ogólne

zaufanie jest najlepszą metodą. Niczego niepodejrzewający

użytkownik, sam pomaga kopać kryptowaluty, nie zdając sobie

sprawy, że moc obliczeniowa jego komputera jest wykorzystywana przez

osoby trzecie.

W jaki sposób działają

przestępcy? Do powszechnie używanego dodatku – „plugin” –

używanego przez wszystkie zainfekowane strony o nazwie

„Browsealoud”. Dodatek umożliwia osobom słabowidzącym lub

niewidomym zamianę tekstu na mowę. Jest więc powszechnie

wykorzystywany przez instytucje rządowe.

Czy można zorientować

się, że ktoś wykorzystuje nasze komputer do kopania kryptowalut?

Proces kopania, to

przede wszystkim zwiększone użycie procesora i działania karty

graficznej – mówi Nowatkowski – Wtedy nasz komputer zaczyna

wolniej działać, zużywa duże ilości energii. Jednakże nie są

to objawy, które mogą powodować tylko hakerzy. Musimy pamiętać,

że najlepszą metodą obrony jest korzystanie z najnowszych wersji

oprogramowania – zarówno systemu operacyjnego, przeglądarki

internetowej czy programy antywirusowego. W zdecydowanej większości

wypadków producenci udostępniają nowsze wersje, które są odporne

na ataki hakerów. W tym wypadku było podobnie, odpowiedzialne i

szybkie działanie producenta, który zablokował dostęp do

popularnego dodatku i wprowadził zmiany w kodzie źródłowym,

uniemożliwiło przestępcom kontynuowanie procederu.

Do następnego razu….

Szczegółowych

informacji udziela:

Robert

Dziemianko

Marketing

manager

Email:

[email protected]

Tel:

+48943729671 Mob: +48668016694

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.