Reklama wprowadzająca klienta w błąd
Trzeci artykuł z zakresu tematyki reklamy dotyczy reklamy wprowadzającej klienta w błąd.

Trzeci artykuł z zakresu tematyki reklamy dotyczy reklamy
wprowadzającej klienta w błąd.
Reklama
wprowadzająca klienta w błąd
Czynem nieuczciwej konkurencji jest również reklama wprowadzająca klienta
w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzje co do nabycia towaru lub
usługi. Odpowiedni zakaz wynika z potrzeby ochrony uczciwych reguł zarazem
pomiędzy przedsiębiorcami, jak i ze względu na godne ochrony interesy
konsumentów. Ostatni punkt widzenia jest widoczny przede wszystkim w stosunku
do działań reklamowych, które bez trudu mogą prowadzić do utrudnienia lub
uniemożliwienia otrzymania wiarygodnej informacji, przeto ograniczając lub wyłączając
co do zasady szanse na dokonanie rzeczowego wyboru.
Art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zakazuje w
szczególności rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd
informacji o swoim lub innym przedsiębiorstwie lub przedsiębiorcy. W
literaturze wskazano, że formułuje on zarazem granice dozwolonych działań
reklamowych, pozostając w ścisłym powiązaniu z art. 10 i 16 ustawy. W tej
sytuacji przedmiotem ochrony jest prawdziwość i rzetelność ogłoszeń
reklamowych, także w zakresie własnej, jak i czyjejś sfery aktywności
gospodarczej, włączając w to osobę przedsiębiorcy.
Informacje mogące wprowadzić w błąd, mogą być nieprawdziwe lub co więcej
prawdziwe, a to wtedy, gdy są dwuznaczne lub gdy nie zawierają pewnych faktów,
które przez wzgląd na konieczność zupełności informacji powinny być podane do
wiadomości odbiorców, których stan świadomości decyduje o ewentualności
postawienia zarzutu w postaci wprowadzenia w błąd.
Dla zakresu stosowania tego przepisu znaczący jest również wzgląd, iż
rozpowszechnianie informacji nie musi mieć charakteru publicznego, jako że –
ustalono w literaturze – ,,rozpowszechnianie” jest tu odpowiednikiem
znaczeniowym przekazywania lub także podawania informacji do wiadomości innych
osób. Tym samym tego rodzaju podawanie informacji z zastrzeżeniem tajemnicy-
jeśli tylko spełniają dalsze przesłanki art. 14- z perspektywy tego przepisu
będzie również relewantny. Zarazem ta okoliczność wpłynie na sposób
zastosowania tego przepisu do deliktów reklamowych, które ze swojej istoty mają
charakter publiczny.
W art. 16 ust. 2 wskazano, iż przy ocenie reklamy wprowadzającej w błąd
powinno się wziąć pod uwagę całokształt
jej elementów, w szczególności dotyczących ilości, jakości, składników, sposobu
wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy lub konserwacji
reklamowych towarów lub usług, a także zachowanie się klienta.
Przytaczany przepis wymaga jednoczesnego spełnienia dwóch przesłanek.
,,Wprowadzenia w błąd” – wywołania u klienta niezgodnego z rzeczywistym stanem
rzeczy wyobrażenia o towarze lub usłudze. Druga przesłanka to
prawdopodobieństwo podjęcia pod wpływem błędu decyzji dotyczącej nabycia towaru
lub usługi. Na rzecz postawienia stosownego zarzutu nieistotne jest, czy treść
reklamy jest nieprawdziwa czy myląca.
Ażeby konkretny przekaż reklamowy ze względu na swą treść wprowadzającą w
błąd mógł podlegać negatywnej ocenie z punktu widzenia art. 16 ust.1 pkt 2 ustawy, musi posiadać swego rodzaju ,,ciężar gatunkowy”, a wobec tego nosić znamiona istotności. Nie jest przy tym
wymagane rzeczywiste nabycie towaru lub usługi. Cytowany przepis zakazuje
prowadzenia reklamy wprowadzającej w błąd w przypadku, gdy ,, może” wpłynąć na
decyzję klienta.
Reklama nierzeczowa: wywołanie uczucia lęku, reklama wykorzystująca przesądy, reklama wykorzystująca łatwowierność dzieci.
Reklama
nierzeczowa
Do tego rodzaju reklam można zaliczyć reklamy tego typu, w których
okoliczności związane z samym towarem czy usługą są pominięte lub są
nieistotne, jednakże reklamodawca odwołuje się przykładowo do przeżyć
wewnętrznych, uczuć klienta, wykorzystując jego poczucie lęku, przesądy, którym
ulega, poczucie sprawiedliwości czy pobudki ekologiczne. Jako czyn nieuczciwej
konkurencji( art. 16 ust.1 pkt 3 u.z.n.k.) uznano reklamę odwołującą się do
uczuć klientów poprzez wywołanie lęku, wykorzystywanie przesądów lub
łatwowierności dzieci.
Wywołanie uczucia lęku
Za czyn nieuczciwej konkurencji
uznano reklamę, która wywołuje uczucia lęku, np. przed starością, chorobą,
włamaniem, kataklizmami. Wyliczenie to należy uznać za przykładowe.
Z psychologicznego punktu widzenia rozróżnia się ,,strach” od ,, lęku”.
Strach – to przykre uczucie niepokoju, wzburzenia, zdenerwowania, stanowiące
reakcję na bodźce świata zewnętrznego lub wyobrażenia o nich. Lęk to ,,cecha
osobnicza”, oznaczająca reakcję nerwową organizmu, wywołaną właściwościami
psychiki danego człowieka. W tym przypadku brak jest związku zachodzącego
między bodźcem zewnętrznym a stanem przeżyć psychicznych.
Jako przykład reklamy, która wywołuje uczucia lęku można wskazać reklamę
dotyczącą wód Veroni Mineral Fit. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów uznał za sprzeczne z ustawą reklamy zawierające sugestię
szkodliwości substancji konserwujących dodawanych do środków spożywczych. W treści
zakazanej reklamy zawarte były stwierdzenia: „większość z Państwa nie kupuje
wód smakowych. Trudno się dziwić – benzoesan sodu, sorbinian potasu – to
konserwanty. Jeszcze trochę a będziemy wszyscy świecić, o tak”…
Skarżący podnieśli, że reklama produktu może wprowadzić konsumentów w
błąd co do szkodliwości środków spożywczych zawierających środki konserwujące.
Tym samym, wykorzystując niedostateczną wiedzę konsumentów w tym zakresie może
to skutkować wywołaniem lęku przed nabywaniem produktów zawierających
substancje konserwujące i tym samym podważyć zaufanie konsumentów do
obowiązujących w Polsce i na terenie innych Państw Członkowskich Unii
Europejskiej przepisów oraz systemu kontroli żywności i dopuszczenia jej do
spożycia.
Według oceny Prezesa Urzędu reklama produktu Veroni Mineral Fit
mogła wprowadzać konsumentów w błąd co do szkodliwości substancji
konserwujących dodawanych do środków spożywczych. Po analizie treści spotu
reklamowego stwierdzono również, że mógł on wywołać u konsumentów nieuzasadniony
lęk w tym zakresie.
Prezes UOKiK uznał za niedopuszczalne sugerowanie, że produkty
zawierające dozwolone, powszechnie dodawane do żywności substancje konserwujące
są na tyle niekorzystne, że ich szkodliwość może zostać porównana z działaniem
substancji radioaktywnych. W opinii Prezesa tego rodzaju reklama jest przejawem
przekroczenia zwyczajowo przyjętych reguł przerysowania, tzn. dozwolonej w
przekazie reklamowym metafory i może wywołać u klienta nieuzasadnione obawy.
Strona postępowania dopuściła się stosowania praktyki naruszającej
zbiorowe interesy konsumentów w jednym z obszarów prawnych zasługujących na
szczególną ochronę. Podkreślić bowiem należy, że brak właściwego informowania
konsumentów co do właściwości reklamowanego produktu może doprowadzić do
wypaczenia poglądów konsumentów. W niniejszej sprawie działania Strony
postępowania mogły doprowadzić do nieuzasadnionego lęku przed spożywaniem
produktów zawierających substancje konserwujące.
Na podstawie art. 27 ust. 1 i 2 uokik w przypadku zaprzestania stosowania
przez przedsiębiorcę praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, o
której mowa w art. 24 uokik, Prezes Urzędu wyda decyzję o uznaniu przedmiotowej
praktyki za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, jednocześnie
stwierdzając zaniechania jej stosowania. Strona postępowania zaniechała
stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów.
Niezbędne będzie zatem ustalenie w określonym przypadku, czy to zawarty w
reklamie środek przymusu psychicznego, w postaci wywołania czy też wzmocnienia
istniejącego już uczucia lęku, może mieć bezpośredni wpływ na dokonanie zakupu.
W nawiązaniu do niektórych rodzajów ofert rynkowych nie ma możliwości
prowadzenia reklamy bez odwołania się do nierozerwalnie z nią związanego
uczucia lęku. Tak jest przynajmniej w przypadku ogłoszeń mających za przedmiot
ubezpieczenia, systemy antywłamaniowe, leki przeciwbólowe. Niezwykle trudne
jest opisanie zalet takich usług bez wskazania zagrożenia. Wtedy ocenie
podlegać będzie sposób i stopień wywołanego lęku u adresatów takich ofert przy
uwzględnieniu również ich treści informacyjnej, a zatem potrzeb adresata
reklamy.
Reklama
wykorzystująca przesądy
Czynem nieuczciwej reklamy jest także wykorzystywanie przesądów (art. 16
ust.1 pkt 3 u.z.n.k.). Można odnieść wrażenie, iż cel, jaki ustawodawca
zamierzył osiągnąć, nie sprowadzał się do zakazania w ogóle sięgania do ,,
przesądów” w celach reklamowych. Wobec tego zasadny jest pogląd, iż tylko
nawiązanie do tych spośród nich, z uwzględnieniem sposobu wykorzystywania,
które posiadają zdolność rzeczywistego wywołania w sposób naganny, z
perspektywy reguł konkurencji, negatywnych odczuć u adresatów, kierując ich
wyborem rynkowym, będzie naruszało reguły konkurencji. W związku z tym nie
każde odwołanie się w reklamie do przesądu jest niedozwolone, lecz tylko takie,
w którym można stwierdzić, iż wykorzystywanie przesądów stanowi nieuczciwe
oddziaływanie na adresatów reklamy.
Reklama
wykorzystująca łatwowierność dzieci
W ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji położono szczególny nacisk
na reklamę wykorzystującą łatwowierność dzieci, czego zamierzeniem jest
zapewnienie tej grupie odbiorców reklam szczególnej ochrony. Z reguły dzieci
nie potrafią racjonalnie ocenić informacji, które do nich docierają. Z tej racji
kształtujący się w ich świadomości wyobrażenie świata zewnętrznego jest w
istocie pozbawiony własnych, krytycznych ocen. Dzieci mają neutralną skłonność
do naśladowania osób, które podziwiają, z reguły nieświadomie i nawet bez
zachęty tych osób. Przeprowadzone badania nad zachowaniem dzieci – odbiorców
reklam pozwoliły na wskazanie kilku typowych cech: dzieci charakteryzują się
obniżoną zdolnością do przetwarzania informacji o produkcie; traktują one
przekazywane w reklamie treści jako prawdziwe i rzeczywiste; cechuje je
obniżony krytycyzm w stosunku do reklam; nie rozumieją intencji perswazji i
zachęty; są bardzo podatne na oddziaływania wzorców i modeli; nie mają
możliwości obrony przed perswazją.
Użyte w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej
konkurencji określenie ,,dzieci” obejmuje dość obszerną kategorię, obejmującą
różne stadia rozwoju psychicznego i fizycznego człowieka.
Jeśli mowa o określeniu ,,dzieci” w
rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, to bez wątpienia można
stwierdzić, że pojęcie to nie zostało użyte dla określenia związków
biologicznych. Również nie obejmuje osób pełnoletnich w rozumieniu Kodeksu
cywilnego.
Prawidłowo stworzona reklama dziecięca: powinna posługiwać się
konkretnymi informacjami, dotyczącymi tego, jak produkt wygląda i jak działa;
powinna unikać fantazji; nie powinna sugerować, że posiadanie określonego
produktu czyni jednych lepszymi od innych; nie powinna używać modeli do
naśladowania; nie powinna być źródłem konfliktów między dzieckiem a rodzicami.
Natomiast jako ,, łatwowierność”
możemy określić stan wynikający z braku doświadczenia czy wiedzy.
Art. 16 ust.1 pkt 3 u.z.n.k. nie zabrania prowadzenia reklamy adresowanej
do dzieci, zakazuje tylko określonej ingerencji w świat wewnętrzny. Albowiem za
stosowny należy uznać pogląd, iż cytowany przepis zakazuje praktyk
zamieszczania w czasopismach dla dzieci informacji, pod jakim numerem telefonu
można usłyszeć bajki, horoskopy, wziąć udział w konkursie itd., o ile jest to
ewidentnie związane z opłatą.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.