Ile kosztuje dobry programista?

19 kwietnia, 2018 · Artykuł sponsorowany · 4 min czytania

Według raportu „Wskaźniki HR dla branży IT” wskaźnik rotacji dla specjalistów IT jest wyższy niż ogólnopolski, a na pracownika przypada aż rok stażu mniej niż w wyniku ogólnokrajowym. Rynek pracy IT to od kilku lat rynek pracownika, a duża rotacja i straty poniesione z braku specjalisty na stanowisku to jedno z największych wyzwań stojących przed firmami technologicznymi.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Według raportu „Wskaźniki HR dla branży IT” wskaźnik rotacji dla specjalistów IT jest wyższy niż ogólnopolski, a na pracownika przypada aż rok stażu mniej niż w wyniku ogólnokrajowym. Rynek pracy IT to od kilku lat rynek pracownika, a duża rotacja i straty poniesione z braku specjalisty na stanowisku to jedno z największych wyzwań stojących przed firmami technologicznymi.

Do tego

dochodzą działania employer branding, uczestnictwo w targach pracy,

serwisy ogłoszeniowe, rekruterzy i headhunterzy. Na

zatrudnienie dobrego programisty składa się zatem kilka ważnych

czynników, a w ciągu ostatnich lat zapotrzebowanie na deweloperów

stało się krytyczne. Ich brak na rynku sięgnął takich rozmiarów,

że te wszystkie działania i wydatki to wciąż za mało.

Obecnie w firmach

technologicznych ma miejsce następujący scenariusz: idealny

kandydat na junior developera zaczyna pracę. Jest osobą ambitną,

inteligentną, samodzielnie się uczy, potrafi współpracować w

zespole i… ucieka z firmy po 4 miesiącach. Dlaczego? Bo rynek

potrzebuje tak wielu kandydatów, że nowy idealny pracownik

dostawał 3 oferty pracy dziennie i po prostu przyjął jedną z

nich. Wskaźnik rezygnacji z pracy wśród pracowników branży IT

jest wyższy o ponad półtora punktu procentowego od wyników

ogólnopolskich.Korporacje wciąż walczą o tę samą grupę talentów,

a liczba ofert pracy pięciokrotnie przewyższa podaż

programistów. Rynek potrzebuje więcej, więc firmy

współzawodniczą, by znaleźć ludzi na wolne stanowiska. Brak

wykwalifikowanych rąk do pracy skutkuje utratą wielu szans i

brakiem możliwości wystartowania z nowymi projektami.

Jak złowić talenty w

IT?

Na rynku są dostępne

nowe metody pozyskiwania pracowników. Z pomocą przychodzą

specjalistyczne szkoły programowania, które poza selekcją

najlepszych kandydatów i ich kształceniem w zakresie pożądanych

języków, dbają o rozwój ich kompetencji miękkich, które są

niezbędne do pracy w korporacji, czy dużej firmie technologicznej.

W ten sposób szkoła dysponuje świetnie wyszkolonymi junior

developerami i zapewnia młodszych programistów, którzy mogą

rozpocząć pracę w dowolnym momencie. Selekcja już na etapie

rekrutacji pozwala na nabór osób z największym potencjałem, bo

wbrew pozorom, nie każdy ma predyspozycje do takiej pracy. Kandydaci

sprawdzani są pod kątem znajomości języka angielskiego,

umiejętności logicznych, a także, co się nie zdarza często

podczas naborów na kursy programowania, pozytywnego nastawienia do

współpracy w zespole. – „Dobieramy do zespołów takie osoby,

które zamiast mnożyć problemy, szukają rozwiązań, są mocno

zmotywowane do nauki i chcą zostać dobrymi programistami. Większość

naszych studentów to ludzie, którzy pracowali już w innych

branżach i postanowili się przekwalifikować. Są mocno

zmotywowani, by zdobyć nową pracę” – mówi Jerzy Mardaus ze

szkoły Codecool.

Jakie doświadczenie

jest najcenniejsze?

Na rynku jest obecnie

wiele placówek oferujących naukę programowania, jednak pracodawcy

wybierają tylko tych absolwentów, którzy mają doświadczenie

projektowe. Jeśli student już od pierwszego dnia nauki pracuje nad

prawdziwymi projektem, musi nim zarządzać i odnaleźć się zespole

i z nim aktywnie współpracować, dużo szybciej odnajdzie się w

realiach pracy w korporacji. Wdrożenie młodego developera do pracy

w realiach firmy technologicznej, to trudne zadanie. Nie wiadomo, jak

sprawdzi się w zespole, bo nie ma doświadczenia zawodowego, nie

miał też wcześniej styczności z kulturą pracy.

Co więcej –

każdy człowiek ma swój indywidualny charakter i niesie ze sobą

inny bagaż doświadczeń. Wdrożenie pracowników i zintegrowanie

ich z zespołem wymaga zaangażowania i czasu – czyli kosztuje.

Kandydaci, którzy znają zasady współpracy w zespole i etyki

zawodowej, a także potrzebne do pracy technologie i posiadają

znajomość kodu znacząco obniżają koszty onboardingu pracowników.

„Pokazujemy studentom, jak pogłębiać swoje umiejętności,

uczymy nastawienia na rozwiązywanie problemów, współpracy w

zespole i odpowiedzialności za powierzone zadania, wdrażamy kulturę

dawania feedbacku. Uczymy zwinnych metod (agile), samodzielności,

proaktywności” – mówi Marcin Izworski z Codecool.

Dlaczego takie

rozwiązanie działa?

Junior

developerzy po rozpoczęciu pracy w firmie technologicznej nadal

potrzebują mentoringu, ale potrafią samodzielnie pracować i na

własną rękę uczyć się nowych rzeczy, bo są do tego po prostu

przyzwyczajeni.

„Większość naszych studentów przyszło do nas, by

się przekwalifikować. Wielu z nich ma cenne doświadczenie

zawodowe z innych dziedzin – 85% naszych studentów studiowało

bądź ukończyło uczelnię wyższą. Bardzo doceniają swój

nowy zawód, bo wcześniej robili coś, w czym nie do końca mogli

się spełniać dlatego są bardziej lojalnymi pracownikami” –

podkreśla Mardaus. Szkoła stosuje unikalną metodę współpracy

z partnerami z branży IT. „Pierwsze 6 miesięcy zatrudnienia

absolwenta Codecool to taki sam koszt, jaki firma poniosłaby

zatrudniając kandydata z wolnego rynku” – dodaje. Dodatkowo

szkoła daje gwarancję, że absolwent zostanie w niej przynajmniej

na rok, zmniejszając tym samym rotacje pracowników i koszty z tym

związane. Takie rozwiązanie może stać się dobra alternatywą

na obecne bolączki menagerów firm technologicznych.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.