Google odwołało się od grzywny 2,42 mld euro
Jak podają służby prasowe Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, Google odwołało się od nałożonej przez Komisję Europejską w czerwcu rekordowej grzywny w wysokości 2,42 mld euro.

Jak podają służby prasowe Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, Google odwołało się od nałożonej przez Komisję Europejską w czerwcu rekordowej grzywny w wysokości 2,42 mld euro.
W podanym w poniedziałek komunikacie AFP
czytamy, że „został złożony wniosek o uchylenie” grzywny.
Informacja ta została już potwierdzona przez ukarany koncern, choć
dodatkowych szczegółów nie podano.
Przedstawiciel Komisji Europejskiej
powiedział AFP, że będzie ona „bronić swej decyzji przed
wymiarem sprawiedliwości”. Tym samym zaostrza się siedmioletnia
już batalia między internetowym gigantem i Brukselą, co zdążyło
zaskutkować napiętymi relacjami między amerykańską firmą i
Europą. Według źródeł w Trybunale UE rozpatrzenie odwołania
Google’a potrwa co najmniej półtora roku, a rozstrzygnięcie całego
sporu może przeciągnąć się na kilka lat. Złożone przez Google
odwołanie nie wstrzymuje automatycznie konieczności zapłaty
grzywny, chyba że zostanie złożony wniosek o tymczasowe
zawieszenie płatności do wydania rozstrzygnięcia.
W sprawie chodzi o nadużywanie przez
Google dominującej pozycji w swojej wyszukiwarce internetowej.
Koncern miał faworyzować w wynikach wyszukiwania własny serwis
zakupowy, ale Google od początku odrzucało oskarżenia i
zapowiadało możliwość odwołania się od nałożonej grzywny.
Nieco wcześniej przed złożeniem
odwołania Google poinformowało Komisję Europejską o swoich
zamierzeniach wobec dostosowania się do wymogów zawartych w decyzji
o nałożeniu kary. Zdaniem Margrethe Vestager, unijnej komisarz do
spraw konkurencji, niektóre z notyfikowanych zamierzeń koncernu
„zmierzają we właściwym kierunku”, lecz ocenić będzie można
dopiero ich efekty. Jeszcze w zeszłym tygodniu dawało to nadzieję
na koncyliacyjne rozwiązanie problemu. Złożenie przez Google
oficjalnego odwołania powoduje jednak ponowne zaostrzenie sporu.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.