Gdy brak w e-sklepie towaru, który zamawia klient!

1 grudnia, 2016 · Paulina Górnik · 3 min czytania

Zapewne zdarzyła się Wam kiedyś sytuacja, w której zamówiliście produkty poprzez sklep online, które już w chwili składania przez Was zamówienia przestały być dostępne w magazynie. Taka sytuacja jest niezwykle istotna z punktu widzenia przedsiębiorcy prowadzącego e-sklep, gdyż faktycznie nie jest on w stanie zrealizować umowy sprzedaży.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net
Zapewne zdarzyła się Wam kiedyś sytuacja, w której zamówiliście produkty poprzez sklep online, które już w chwili składania przez Was zamówienia przestały być dostępne w magazynie. Taka sytuacja jest niezwykle istotna z punktu widzenia przedsiębiorcy prowadzącego e-sklep, gdyż faktycznie nie jest on w stanie zrealizować umowy sprzedaży.

Sytuacja taka może

pojawić się w przypadku sklepów o modelu, w którym towary przesyłane są do

konsumenta z magazynu podmiotu trzeciego. W takim modelu właściciel e-sklepu

nie ma dostępu do towarów, przez co niestety aktualizacja ich stanu jest

utrudniona. Może również zdarzyć się, że firma wysyłająca towary z magazynu do

konsumenta okaże się nierzetelna.

Jednak zastanowić się

należy, w jaki sposób właściciel e-sklepu może zabezpieczyć się na wypadek

sytuacji, gdy konsument zamówił towary, które z różnych (niezależnych od

przedsiębiorcy) przyczyn nie mogą zostać mu dostarczone?

Aby zabezpieczyć się

przed zarzutem nierealizowania dostawy warto uregulować w regulaminie

e-sklepu tryb zawierania umowy sprzedaży. Ma to na celu takie umiejscowienie

momentu zawarcia wiążącej strony umowy, by przedsiębiorca miał możliwość

ustalenia, czy dany towar jest dostępny, a zatem – czy możliwe jest wykonanie

umowy.

Należy również

odpowiedzieć na pytanie, czy opisy towarów w e-sklepie są ofertą

w rozumieniu kodeksu cywilnego? Jeśli traktować prezentację produktów w

ramach e-sklepów jako ofertę, złożenie przez konsumenta zamówienia stanowi

przyjęcie przez niego oferty, co oznacza, że od tej chwili konsumenta i przedsiębiorcę

wiąże skuteczna umowa, którą przedsiębiorca zobowiązany jest wykonać.

Można jednak

interpretować taki sposób prezentacji produktów na sprzedaż jedynie jako zaproszenie

do składania ofert przez konsumentów. W takim przypadku złożenie zamówienia

przez konsumenta byłoby złożeniem przez niego oferty zakupu towaru, a dopiero

po przyjęciu takiej oferty umowa wiązałaby strony. Niewątpliwie przedsiębiorcy

taki model pozwoliłby na zyskanie na czasie – na upewnienie się, czy dany

produkt jest na stanie. Zgodnie z art. 543 kodeksu cywilnego, wystawienie rzeczy

w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę

sprzedaży.

Zgodnie z jednym z

orzeczeń WSA w Gliwicach (z 9 lipca 2014 r., III SA/Gl 232/14) poprzez

publikację informacji o posiadanym w sprzedaży asortymentcie, sprzedający złożył

ofertę zawarcia umowy sprzedaży w rozumieniu art. 543 k.c. Okoliczność, że

platforma internetowa nie jest takim „miejscem sprzedaży”, bo naprawdę

nigdzie nie istnieje, nie przesądza o tym, że informacja internetowa o dostępnym

asortymencie traci charakter oferty, skoro publikujący ją przedsiębiorca ma

zamiar zawarcia umowy.

W literaturze podnosi

się jednak, że stronie internetowej należy odmówić uznania za miejsce sprzedaży,

czyli możliwości zastosowania omawianego przepisu do sprzedaży w ramach e-sklepu.

Należałoby więc uznać prezentacje produktów w e-sklepie za zaproszenie do składania

ofert, które mogą zostać przyjęte lub nie. Jednak modyfikacja skutków

prezentacji towaru poprzez odpowiednie oświadczenia woli sprzedawcy jest

dopuszczalna i skuteczna. Należałoby więc uznać, że kwestię tę można uregulować

poprzez zamieszczenie w regulaminie zastrzeżenia, że „opisy towarów

zamieszczone na stronie internetowej nie stanowią ofert w rozumieniu kodeksu

cywilnego, a jedynie zaproszenia do składania ofert„. Wówczas taka

regulacja spowoduje, że to przedsiębiorca będzie przyjmował ofertę od

konsumenta, a prezentacja produktów w e-sklepie stanie się jedynie zaproszeniem

do składania ofert, dzięki czemu przedsiębiorca uzyska czas na ustalenie, czy

towar jest dostępny w magazynie.

Źródło: serwis rp.pl

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.