Devil Energy Drink już wie, że zapłaci karę

22 sierpnia, 2018 · Mirosław Dyka · 2 min czytania

Producent napoju Devil Energy Drink, firma Waterius, musi zapłacić karę w wysokości 60 tysięcy złotych orzeczoną prawomocnym wyrokiem sądowym. Firma przegrała sprawę o reklamę z hasłem „Ona już wie, co za chwilę będzie miała w ustach”, które miało silny podtekst seksualny.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Producent

napoju Devil Energy Drink, firma Waterius, musi zapłacić karę w wysokości 60

tysięcy złotych orzeczoną prawomocnym wyrokiem sądowym. Firma przegrała sprawę

o reklamę z hasłem „Ona już wie, co za chwilę będzie miała w ustach”, które

miało silny podtekst seksualny.

We

współczesnych czasach reklama często posługuje się seksualnością na granicy

dobrego smaku. Jednak bilboardy i reklamy internetowe prezentujące kobietę klęczącą przed mężczyzną

opisane wspomnianym hasłem zdecydowanie przekroczyły wszelkie granice budząc

niesmak i oburzenie odbiorców.

Stowarzyszenie

Twoja Sprawa zaskarżyło reklamę do Komisji Etyki Reklamy, oprócz tego także

podało producenta do sądu. Komisja uznała przekaz za naruszający dobre obyczaje

i niezgodny z przepisami przyjętymi w branży. Producent tłumaczył się, że jego

zdaniem dopuszczalny jest przekaz reklamowy odnoszący się do relacji

damsko-męskich, a przede wszystkim nie odpowiada on za „subiektywne interpretacje” sytuacji przedstawionej w reklamie.

Oprócz

Komisji z takim tłumaczeniem nie zgodził się sąd, który nałożył na producenta karę

finansową w wysokości 60 tys. zł oraz zobowiązał do podpisania się pod

przeprosinami przez Jolantę Hauzer, prezesa Waterius. Pieniądze mają zostać

przeznaczone na cele charytatywne, na rzecz fundacji Dla Polonii. Kolejnych

kilka tysięcy zł pochłonęły koszty procesowe. Wyrok jest prawomocny.

Stowarzyszenie

Twoja Sprawa zapowiada:

To

precedensowe rozstrzygnięcie pozwoli nam skuteczniej eliminować z obrotu

gospodarczego treści naruszające dobre obyczaje. Dotychczas reklamy takie nie

spotykały się z wystarczającymi sankcjami i realnymi kosztami po stronie reklamodawcy.

Taki stan rzeczy utrwalał jedynie poczucie bezkarności.

Jesteśmy

gotowi do składania kolejnych pozwów wobec nieuczciwych przedsiębiorców. Chcemy

w ten sposób wpływać na zmianę świadomości reklamodawców i całej branży

reklamowej. Rozpowszechnianie reklam uprzedmiotawiających oraz w inny sposób

niezgodnych z dobrymi obyczajami będzie oznaczać dla reklamodawców ryzyko sporu

sądowego.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.