„Repolonizacja” e-commerce? Rząd ma plan zdobycia jednego z segmentów rynku
Branża żywnościowa jest jedną z najbardziej zdominowanych przez kapitał zagraniczny w naszym kraju. Duże dyskonty są o wiele popularniejsze i powszechniejsze, aniżeli polskie odpowiedniki. Rywalizację o klienta wygrywają m.in. atrakcyjnością cen oraz marketingiem. Bez wątpienia wejście na nasz rodzimy rynek było dla nich sporo łatwiejsze dzięki wcześniej posiadanemu kapitałowi. Tę sytuację chce zmienić polski rząd na spółkę z niektórymi polskimi sprzedawcami żywności. Planem na rywalizację…

Na spotkanie zorganizowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zostali zaproszeni przedstawiciele polskich sieci spożywczych. Miało ono na celu opracowanie porozumienia, które pozwoli na zwiększenie konkurencyjności względem zagranicznych dyskontów, które od wielu lat dominują rynek. Sprzedaż online, która w wielu branżach odniosła prawdziwy sukces, nie jest jeszcze specjalnie rozpowszechniona w handlu żywnością. Stąd sztandarowym pomysłem biznesowym ma być właśnie zainicjowanie takiego sposobu sprzedaży, który byłby swego rodzaju rewolucją. Z pomocą w realizowaniu planu ma przyjść właśnie rząd wraz z Krajową Grupą Spożywczą, która mogłaby zaopatrywać sprzedawców. Głosy co do takiego modelu biznesowego są podzielone, natomiast sama platforma ma być już w tym momencie testowana. Bardzo możliwe, że wkrótce praktyka pokaże, czy sam pomysł był trafiony.
Na spotkaniu poruszone zostały także inne kwestie. Podnoszony był temat nieuczciwej konkurencji, którą praktykować mają największe zagraniczne dyskonty działające na naszym rynku. Zdaniem polskich przedsiębiorców, UOKiK nie nakłada kar ekwiwalentnych do poczynionych przez wspomniane przedsiębiorstwa naruszeń. Brak dotkliwości takich kar sprawia, że mogą sobie one poczynać na rynku coraz śmielej. Propozycją, która miałaby „wyrównać szansę” pomiędzy konkurentami, byłoby informowanie za pomocą mediów państwowych o wszelkich karach i stwierdzonych nieuczciwych praktykach dokonywanych przez wspomniane sieci. Możliwe, że UOKiK weźmie także pod uwagę zwiększenie wysokości nakładanych kar. Obecnie jednak jest to jedynie sfera domniemań oraz rozważań. Dialog na linii rząd-przedsiębiorcy ma być kontynuowany.
Źródło zdjęcia: Image by Freepik
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.