Nie dajcie się nabrać na fałszywe mandaty z Niemiec

29 sierpnia, 2018 · Mirosław Dyka · 2 min czytania

Jak informuje portal trans.info firmy otrzymują fałszywe mandaty za rzekome wykroczenia popełnione w Niemczech przez kierowców. Dokumenty sprawiają wrażenie korespondencji urzędowej, jednak po bliższym przyjrzeniu się szczegółom oszustwo wychodzi na jaw.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Jak informuje portal trans.info firmy otrzymują fałszywe

mandaty za rzekome wykroczenia popełnione w Niemczech przez kierowców.

Dokumenty sprawiają wrażenie korespondencji urzędowej, jednak po bliższym przyjrzeniu

się szczegółom oszustwo wychodzi na jaw.

Zgodnie z przepisami unijnymi polscy kierowcy

mogą zostać ukarani mandatem za wykroczenie drogowe popełnione za granicą, np. udokumentowane

pomiarem z fotoradaru. Zdarza się więc, że takie mandaty są wystawiane za granicą

i kierowane do naszego kraju. Oszuści wymyślili sposób na wyłudzanie pieniędzy

za pomocą podrabiania dokumentu, który ma przypominać korespondencję urzędową. Ma z niego wynikać, że popełniono wykroczenie, za które należy się mandat, podany

jest numer konta i suma, którą należy wpłacić.

Jedno

z takich pism otrzymał przewoźnik z Lubelszczyzny i zwrócił się z tym do portalu

trans.info. Fałszywe pismo sprawia wrażenie dobrze przygotowanego, gdyż odnosi

się do prawa niemieckiego i niemieckich przepisów. Jednak nie wszystkie

szczegóły się zgadzają, nigdzie nie podaje się, gdzie i kiedy popełniono

wykroczenie. Można nawet doszukać się informacji, że list wysłano z Poznania…

W

innym miejscu oszuści zamiast podać informację o możliwości odwołania się od

mandatu, dodali niejako od siebie, że brak wpłaty w terminie oznacza jego podwyższenie

o połowę. Skrót „ADK” widniejący na dokumentach nie oznacza żadnego

niemieckiego urzędu, pod podanym adresem są jedynie poczta, kawiarnia i

kancelaria prawna.

Zalecamy

zatem by szczegółowo sprawdzać tego rodzaju wezwania i analizować dokumenty. W

przypadku gdy rzeczywiście przypominamy sobie wykroczenie i wszystko w dokumentacji

się zgadza – stosowny mandat należy opłacić. Warto jednak się jednak wcześniej upewnić,

czy nie opłacimy haraczu naciągaczom.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.