Microsoft ostrzega przed używaniem jego własnej przeglądarki internetowej

11 lutego, 2019 · Mirosław Dyka · 2 min czytania

Internet Explorer, przeglądarka Microsoftu, nie otrzymuje już wsparcia technicznego od stycznia 2016 r. Firma ostrzega, że lepiej jej nie używać ze względów bezpieczeństwa.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Internet Explorer, przeglądarka Microsoftu, nie otrzymuje

już wsparcia technicznego od stycznia 2016 r. Firma ostrzega, że lepiej jej nie

używać ze względów bezpieczeństwa.

Leciwa przeglądarka istnieje od 1995 roku i przez długie

lata była domyślnie instalowana wraz z każdą kopią systemu operacyjnego

Windows, w różnych jego wydaniach. Według statystyk Statista, to wciąż trzecia

pod względem popularności przeglądarka na świecie, a w roku 2000 używało jej 95

proc. użytkowników komputerów.

Z dniem 12 stycznia 2016 r. ostatnie wersje tej aplikacje przestały

otrzymywać wsparcie techniczne. Oznacza to, że przeglądarka nie jest w stanie wyświetlać

dzisiejszych stron internetowych w poprawny sposób, bo nie jest do tego

przystosowana. Jest to jednak kwestia drugorzędna w obliczu sprawy o wiele

ważniejszej – bezpieczeństwa. Nieaktualne wersje IE nie odpowiadają dzisiejszym

potrzebom użytkowników sieci i nie chronią wystarczająco dobrze przed

zagrożeniami. Nie są testowane przez programistów pod kątem odporności np. na

cyberataki.

W tej sprawie wypowiedział się Chris Jackson, szef działu

bezpieczeństwa w Microsofcie. Jego zdaniem dalsze używanie Internet Explorera

nie przynosi już żadnych korzyści, a jedynie stwarza niebezpieczeństwo. Część

mechanizmów, które wykorzystuje Internet Explorer, pochodzi z roku 1999. Zdaniem

Jacksona, firmy, które chcąc uniknąć kosztownej aktualizacji sprzętu i wciąż

korzystają z IE, odcinają się od nowoczesnych rozwiązań. Te są bowiem testowane

wyłącznie w oparciu o nowe, wciąż rozwijane przeglądarki.

Jackson zaleca przejście na najnowszą przeglądarkę firmy o

nazwie Microsoft Edge. Do wyboru pozostaje jednak co najmniej kilka innych

aplikacji, np. Google Chrome, Mozilla Firefox czy Opera.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.