Hakerzy też kochają Walentynki
Walentynki - dzień niby zwyczajny, a jednak zupełnie inny niż reszta. Kiedy miłość (lub desperacja) wisi w powietrzu, ludzie stają się mniej rozważni i chętniej klikają w nieznane linki lub otwierają podejrzane wiadomości.

Walentynki
– dzień niby zwyczajny, a jednak zupełnie inny niż reszta. Kiedy
miłość (lub desperacja) wisi w powietrzu, ludzie stają się mniej
rozważni i chętniej klikają w nieznane linki lub otwierają
podejrzane wiadomości.
Hakerzy
wykorzystują proste sztuczki socjotechniczne, by wykorzystać
uczucia innych i zaatakować ich komputery lub smartfony. A jak to
robią? O tym w poniższym tekście.
Poniżej
przedstawiamy pięć metod stwarzających zagrożenie:
-
Wielu
z nas pewnie nie raz otrzymało wiadomość od cichego wielbiciela z
wyznaniem miłości. W okresie Walentynek częstotliwość takich
e-maili lub SMSów rośnie, a ofiary często łudzą się, że tym
razem są to prawdziwe wyznania i odpisują anonimowym amantom. W
taki sposób umożliwiają hakerom dostęp do konta pocztowego lub
narażają się na dodatkowe koszty związane z wysłaniem SMSa na
numer premium o podwyższonej opłacie.
-
Oszuści
wysyłają także materiały dotyczące tematyki Walentynek lub
bazujące na emocjach (np. „Zobacz jak poznać miłość swojego
życia” lub „Samotny w Walentynki? Wiemy jak to zmienić!”).
Większość tego typu haseł odsyła do stron, które niosą za
sobą niebezpieczeństwo związane np. z utratą ważnych danych.
-
Hakerzy
używają także trików, które finalnie sprawiają, że internauta
sam zezwala wirusowi na zaatakowanie komputera. Zastanów się, ile
razy otrzymałeś na skrzynkę pocztową wiadomość o wygranej lub
super ofercie np. z okazji Walentynek, która została przygotowana
wyłącznie dla Ciebie i Twojej drugiej połówki. Treści z reguły
dotyczą promocji i zniżek, ponieważ to w takie linki najchętniej
klikamy.
-
Ogromnym
niebezpieczeństwem jest wyłudzanie informacji z kart płatniczych.
Nie każdy podający się za Twoją miłość musi nią być! Może
chęć wysłania komuś dodatkowych pieniędzy na Walentynki (np. na
zbiórkę charytatywną) nie jest czymś dziwnym, ale gdy zaczniemy
wysyłać każdemu, kto nas o to poprosi numery swoich kart i inne
poufne informacje, to przestanie być to miły dzień zakochanych.
-
Inną
metodą jest Walentynkowy SPAM, czyli wiadomości o treści „Kocham
Cię”, których nie chcesz czytać. Nawet jeśli nie widzimy
załącznika, wciąż może być to złośliwe oprogramowanie.
Według
badań przeprowadzonych przez CBOS, aż 41% internautów przez
przypadek, nieświadomie, lub przez podstęp osoby trzeciej pobrało
wirusa, lub niebezpieczny plik. Czy można temu zapobiec?
Najważniejsze jest uświadomienie sobie, jak działają hakerzy-
tłumaczy Robert Dziemianko z G DATA. – Trzeba uważać na linki i
SMSy od nieznanych numerów i pamiętać, że tytuł wiadomości nie
zawsze jest zbieżny z jej zawartością. Hakerzy znają wiele
sztuczek socjotechnicznych i często wpędzają internautów w tzw.
kozi róg, przesyłając treści związane z aktualnymi skandalami,
czy trendami. Dobre oprogramowanie antywirusowe pozwoli ochronić
zarówno komputer, jak i smartfona – dodaje specjalista z G DATA.
Nie
pozwól hakerom celebrować Walentynek. Niech w ten dzień będą
czuli się naprawdę samotnie, a Ty spędź go w miłym towarzystwie,
bez obawy o swoje dane.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.