Czy godzi się hakować hakera?

20 lutego, 2018 · Mirosław Dyka · 1 min czytania

Ciekawa historia przydarzyła się podczas zmagań producenta popularnego dodatku do symulatora lotniczego z nielegalnym procederem łamania zabezpieczeń stosowanych przez firmę. Można rzec, że haker odpowiedzialny za generowanie pirackich numerów seryjnych sam został… zhakowany.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net
Ciekawa historia przydarzyła się podczas zmagań producenta popularnego dodatku do symulatora lotniczego z nielegalnym procederem łamania zabezpieczeń stosowanych przez firmę. Można rzec, że haker odpowiedzialny za generowanie pirackich numerów seryjnych sam został… zhakowany.

Flight Sim Labs jest producentem A320-X,

dodatku do Microsoft Flight Simulator. Niestety zabezpieczenie w postaci numeru

seryjnego potrzebnego do uruchomienia aplikacji zostało przełamane. Haker

poznał sposób, dzięki któremu mógł generować numery seryjne bez kontaktowania

się z serwerem producenta.

Firma była świadoma tego procederu od samego

początku i we własnym zakresie usiłowała namierzyć pirata, zbierając o nim

informacje. Ustalono jego adres IP, forum na którym chętnie się udzielał, a

także przeglądarkę z której korzystał – Chrome. Zaplanowano więc „akcję

szpiegowską” polegającą na takim zmodyfikowaniu kodu instalatora, by po

wykryciu numeru seryjnego używanego przez tego właśnie pirata odpowiedni program

wykradł loginy i hasła z jego przeglądarki.

Według oświadczenia firmy akcja zakończyła się

sukcesem. Udało się uzyskać dostęp nie tylko do jednego, a dwóch hakerskich serwisów i dzięki

temu poznać technologię używaną w nielegalnym generowaniu numerów seryjnych.

Powstaje jednak pytanie o granicę stosowania takich metod – które same w sobie

polegają na włamaniu się do innego systemu komputerowego – i są bezsprzecznie

niezgodne z prawem.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.