14 lat więzienia za pomaganie hakerom!

26 września, 2018 · Informacja prasowa · 3 min czytania

Amerykański sąd skazał na 14 lat więzienia twórcę znanej usługi, pozwalającej sprawdzić, czy dostępne aktualnie oprogramowanie antywirusowe jest w stanie wykryć przygotowywany przez hakerów szkodliwy kod.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Amerykański

sąd skazał na 14 lat więzienia twórcę znanej usługi,

pozwalającej sprawdzić, czy dostępne aktualnie oprogramowanie

antywirusowe jest w stanie wykryć przygotowywany przez hakerów

szkodliwy kod.

Ruslan

Bodnars, 37-letni obywatel Łotwy, już wcześniej w tym roku został

skazany za oszustwo telekomunikacyjne oraz włamanie do komputera z

zamiarem uszkodzenia urządzenia. Bodnars (pseudonim on-line:

Borland) współdziałał w spisku z Jurijsem „Garikiem”

Martisevsem. Polem ich działalności była osławiona strona

internetowa Scan4You. Pozwalała ona przestępcom, za miesięczną

opłatą, na przesyłanie swojego nowo utworzonego złośliwego

oprogramowania, celem sprawdzenia, czy którykolwiek z szerokiej gamy

dostępnych produktów antywirusowych byłby w stanie wykryć

szkodliwość analizowanego kodu.

Ta

istniejąca od co najmniej 2009 roku strona prawdopodobnie

zainspirowana została przez dobrze znaną (i legalną) witrynę

Virus Total, która pozwala każdemu na przesłanie – celem

weryfikacji – potencjalnie zainfekowanych plików. Podstawową

różnicą jest jednak to, że Virus Total działa zupełnie jawnie,

podczas gdy usługa przeciwdziałająca antywirusom, Scan4You,

zapewnia swoim użytkownikom pełną anonimowość.

W

rezultacie Scan4You przyczyniał się do tego, że szkodliwy program

nie zostanie wykryty przez zabezpieczenia antywirusowe i zainfekuje

atakowaną sieć. Mimo że Scan4You nie był jedyną tego rodzaju

usługą dostępną w Internecie, to szybko zyskał wśród

przestępców cybernetycznych największą popularność.

Serwis

Scan4You pośrednio przyczynił się do kradzieży dziesiątków

milionów numerów kard kredytowych. Z usługi korzystał min. botnet

Citadel który został wykorzystany do włamania na serwery

amerykańskiego giganta handlu detalicznego Target. Szacuje się, że

Citadel zainfekował miliony komputerów na całym świecie,

wyrządzając szkody w wysokości setek milionów dolarów – komentuje Błażej

Pilecki, Bitdefender Product Manager z firmy Marken.

Gdy

na Bodnarsa zapadł wyrok, Departament Sprawiedliwości zdecydował

się przedstawić opinii publicznej jak zaawansowaną usługą był

serwis Scan4You:

Programista

Citadel wykorzystał dostępną za pośrednictwem API funkcję

usługi Scan4You, która pozwoliła na bezpośrednią integrację

usługi z pakietem narzędziowym Citadel. Dzięki temu przestępcy

mieli możliwość analizy złośliwego oprogramowania, bez

konieczności wysyłania kodu do witryny Scan4You.

Scan4You

reklamowała swoją usługę na przestępczych forach internetowych.

Klientom oferowała także wsparcie techniczne, którego – za

pośrednictwem poczty elektronicznej, ICQ, Jabbera i Skype’a –

udzielał zwykle Martisevs.

Interes

Bodnara i Martisevsa świetnie prosperował do 2016 roku, kiedy

zostali aresztowani przez łotewskie władze, a następnie poddani

ekstradycji do Stanów Zjednoczonych.

Mimo

tego, że zgodnie z argumentacją obrońców Bodnarsa usługa

Scan4You dawała możliwości legalnego wykorzystania i że oskarżony

nie może odpowiadać za użycie jej przez klientów do nielegalnych

celów, amerykański sędzia Liam O’Grady nie wykazał współczucia:

Istnieje

zerowa szansa na to, że nie wiedział pan o szkodach, jakie za

pośrednictwem złośliwego oprogramowania wyrządzili hakerzy,

perfekcyjnie wykorzystując pana usługę.

Bondars,

który był powiązany również z kampaniami spamu farmaceutycznego

(prowadząc nielegalną sprzedaż on-line leków, dla których

wymagana jest recepta) i dystrybucją bankowych trojanów, powiedział

sądowi, że „wstydzi się za to, że niektórzy internetowi

użytkownicy jego usługi użyli jej do tak okropnych rzeczy”.

właśnie rozpoczyna się 14-letni okres więzienia, Bondars będzie

więc miał mnóstwo czasu na zastanowienie się nad swoimi

postępkami i skruchę.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.