Rosja kontra Google

24 lipca, 2017 · Marcin Drzazga · 2 min czytania

Rosja zdecydowanie wyprzedza pozostałe kraje w kategorii wniosków od instytucji państwowych do Google o usunięcie lub zablokowanie treści internetowych niezgodnych z prawem.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Rosja zdecydowanie wyprzedza pozostałe kraje w kategorii wniosków od instytucji państwowych do Google o usunięcie lub zablokowanie treści internetowych niezgodnych z prawem.

Najwięcej próśb

kierowanych do Google o usunięcie informacji pochodzi z Rosji.

„W ciągu roku

liczba wniosków o usunięcie informacji wzrosła o rekordowe 47% do

13 200. Jest to ponad połowa wniosków, które internetowy gigant

otrzymał w 2016 roku od wszystkich pozostałych krajów” –

podaje rosyjski dziennik „Wiedomosti”, powołując się na

raport Google.

„Eksperci są

zgodni, że takie pierwsze miejsce stało się możliwe przede

wszystkim z powodu wielkiej liczby ustaw ograniczających

rozpowszechnienie tych czy innych treści internetowych” –

dodaje dziennik. Ponadto wskazuje, że „ograniczenia i zakazy

dotyczą w Rosji informacji m.in. o organizacjach terrorystycznych i

ekstremistycznych, treści „pirackich”, symboliki

nazistowskiej czy informacji o sposobach popełnienia samobójstwa”.

Lawina wniosków o

usunięcie lub zablokowanie informacji przez Google jest konsekwencją

eliminowania z Internetu treści, które na podstawie rosyjskich

przepisów zostały zablokowane dla użytkowników w Rosji. Wciąż

jednak treści te są wyświetlane w wynikach wyszukiwania, na

należących do Google’a serwisach (np. YouTube) lub też są

przechowywane na wirtualnej „chmurze” – jak podaje

dziennik.

„Główną podstawą

dla uzasadnienia wniosków o usunięcie (treści) było zagrożenie,

jakie te czy inne materiały tworzą dla bezpieczeństwa narodowego

Rosji. Tak uzasadniono 85% wniosków, a przyczyną kolejnych 5% była

„krytyka rządu”. Google nie określa, jaka konkretnie

krytyka została zablokowana, ale podaje przykłady dotyczące

bezpieczeństwa” – podają „Wiedomosti”.

Przykłady te –

jak dodaje gazeta – to link do audiobooka na temat powrotu do

pogaństwa i wyższości kulturowej Rosjan czy też tekst o nazwie

„książka kucharska anarchisty”, z instrukcjami

przygotowywania ładunków wybuchowych. Rosyjski dziennik wskazuje,

że większość, bo ponad 70%, wniosków przesyłanych przez Rosję

do Google’a zostało uwzględnionych.

Gazeta

podaje, że „Google jest zmuszony do zwracania większej uwagi

na wnioski z Rosji m.in. z powodu nasilonej presji ze strony

regulatorów rosyjskich”.

„Wiedomosti” przypomniały

również, iż nie tak dawno, bo dwa miesiące temu Google został

już raz skazany na grzywnę w wysokości 438 milionów rubli

rosyjskich (tj. ponad 7 milionów dolarów amerykańskich) „za

naruszenie rosyjskiej ustawy o konkurencji.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.