Zapłać albo narzeczona się dowie – oszuści szantażują klientów e-jubilera!

16 listopada, 2017 · Gabriel Gatner · 2 min czytania

Co najmniej kilku polskich internautów padło ofiarą szantażysty. W nieustalony dotąd sposób wykradł on informacje dotyczące zakupów online w sklepie jubilerskim savicki.pl. Teraz grozi ofiarom i żąda okupu.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Co najmniej kilku polskich internautów padło ofiarą szantażysty. W nieustalony dotąd sposób wykradł on informacje dotyczące zakupów online w sklepie jubilerskim savicki.pl. Teraz grozi ofiarom i żąda okupu.

Serwis Niebezpiecznik ujawnił incydent,

który dowodzi, że utarta danych osobowych może wiązać się z dużymi problemami.

O co chodzi? Przestępcy weszli w posiadanie danych osobowych klientów sklepu z

biżuterią. Po jakimś czasie otrzymali oni następującą wiadomość [pisownia

oryginalna- red.]

Przesledziliśmy

wasze konta facebook jak i dane dostępne w internecie. Wiekszosc przedmiotow to

kolczyki, pierscionki zareczynowe lub inne rzeczy które nie zawsze maja trafic

do zony a np kochanki. Rowniez pierscionki zareczynowe to efekt zaskoczenia. My

ten efekt zepsujemy jesli nam nie zaplacicie.

Mamy

pelne informacje zamowienia, godzine,date,email, numer telefonu, adres. Te dane

pomogly nam zebrac informacje które umozliwia poinformowanie bliskich osob.

Szantażysta grozi zupełnie wprost:

trzeba zapłacić, albo rodzina i znajomi dowiedzą się np. o planowanych

oświadczynach.

Jesli

nie chcesz zeby ktos z rodziny dowiedzial sie o zakupie przeslij nam 1/5

wartosci przedmiotu na ponizszy adres bitcoin.

Jesli

zaplaciles, odpisz na tego maila i nas poinformuj a wykreslimy Cie z listy. Za

5 dni bedziemy informowac osoby ktore uwazamy za potencjalnie zainteresowane.

Użytkownicy, który odpowiadają na

wiadomości są informowani, że okup wpłaciło już kilku poszkodowanych. Jednak,

jak podaje serwis Niebezpiecznik, bitcoinowy portfel przestępcy pozostaje

zupełnie pusty, a informacja o wpłata to wyłącznie blef oszustów.

Właściciel sklepu internetowego, z którego

pochodzą dane potwierdził, że doszło do włamania. Wykradziono bazę

zawierającą szczegółowe informacje o zamawiających.

W związku z powyższym warto przypomnieć o

zbliżającej się zmianie w zakresie ochrony danych osobowych. W maju 2018 r.

wchodzi w życie RODO czyli unijne rozporządzenie dotyczące ochrony danych

osobowych, które rozszerza zakres obowiązków podmiotów przechowujących dane,

czyli także sklepów internetowych.

Za naruszenie przepisów mają grozić też

wysokie kary – nawet 20 000 000 euro lub 4% całkowitego rocznego obrotu

przedsiębiorcy z roku poprzedzającego naruszenie. Konsumenci mają być też

informowani o każdym incydencie związanym z naruszeniem prywatności.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.