Firmowa skrzynka bez opieki? Nigdy!

23 maja, 2018 · Robert Dziemianko - G DATA Polska · 2 min czytania

Spam – hasło znane każdemu przedsiębiorcy. Firmowe skrzynki z reguły wypełnione są niepotrzebnymi wiadomościami, zajmującymi miejsce na dysku lub powodującymi przeciążenia serwerów. Wielu przedsiębiorców ignoruje te „niewinne” wiadomości. Czy jednak faktycznie nie mogą zaszkodzić naszej firmie?

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Spam

– hasło znane każdemu przedsiębiorcy. Firmowe skrzynki z reguły

wypełnione są niepotrzebnymi wiadomościami, zajmującymi miejsce

na dysku lub powodującymi przeciążenia serwerów. Wielu

przedsiębiorców ignoruje te „niewinne” wiadomości. Czy jednak

faktycznie nie mogą zaszkodzić naszej firmie?

Oferty,

akcje specjalne, propozycje współpracy, czy informacje o wyprzedaży

– tego rodzaju e-maile otrzymujemy zarówno na prywatne, jak i

służbowe skrzynki pocztowe. Pracownicy zazwyczaj usuwają je bez

czytania, lecz zdarzyć się może, że nawet przez nieuwagę któryś

z nich kliknie: „otwórz wiadomość” . Odpowiednie

zabezpieczenie całej sieci należy zatem do obowiązków

przełożonego.

Tajemnicza

postać?

Kim

tak naprawdę jest słynny spamer? W rozumieniu wielu użytkowników

to po prostu osoba, która rozsyła dużą ilość bezwartościowej

treści. Dlatego też często zdarza się, że nie postrzegamy spamu

jak potencjalnego zagrożenia, a jedynie działania uprzykrzającego

życie internauty. Prawda jest jednak inna – spam to bardzo

inteligentnie opracowany szkodnik, który może wyrządzić znacznie

więcej szkód. Przypomnijmy więc wszystkim przedsiębiorcom, jak

niebezpieczny jest spam.

Groźne

skutki

Spam

jest zjawiskiem niezwykle uciążliwym nie tylko ze względu na

zaśmiecanie internetu. Znaczne nagromadzenie niechcianych wiadomości

może spowolnić pracę komputera, zmniejszyć ilość miejsca na

dysku lub nawet zablokować serwery. Nierzadko prowadzi do strat

finansowych firmy, ponieważ podczas usuwania spamu z poczty

elektronicznej możemy przez przypadek skasować ważne dla nas

wiadomości. Przedsiębiorcy i firmy mogą utracić wiele cennych

danych – kontakty do klientów lub numery kont bankowych. Za

wszystkim stoi popularny wirus – koń trojański – który

rozpowszechniany jest głównie przez maila.

Spamerzy

mają wiele różnych sposobów na zwrócenie naszej uwagi. W

przypadku przedsiębiorstw najczęściej stosowany jest phishing.

Nadawca może podszywać się pod bank i próbować wyłudzić hasło

pod pretekstem np. weryfikacji danych użytkownika, aktualizacji

konta lub ustawienia zabezpieczeń. Mimo teoretycznie dużej wiedzy

na temat spamu, okazuje się, że co szósty internauta odpisuje na

wiadomość, być może i nasz pracownik. Dlatego oprócz szkolenia z

wiedzy teoretycznej o spamie, powinniśmy także zainwestować w

dobre oprogramowanie antywirusowe.

Odpowiedni program np. G DATA MAILSECURITY umożliwi ochronę

antywirusową i antyspamową poczty elektronicznej każdego z

pracowników. Program działa jako „brama” chroniąca i

sprawdzająca wszystkie przychodzące i wychodzące wiadomości. Co

istotne, ochrona odbywa się niezależnie od rodzaju serwera

pocztowego, czy używanego w firmie systemu operacyjnego. Dzięki

oddzielnemu modułowi administracyjnemu konfiguracja programu odbywa

się z dowolnego komputera w sieci – tłumaczy Robert Dziemianko z G

DATA.

Dzięki

odpowiednim rozwiązaniom zredukować można koszty dotyczące

ewentualnej naprawy systemu po zawirusowaniu, a eliminacja

niechcianych wiadomości skraca czas czekania na odpowiedź, co

pozytywnie wpłynie na sprawność obsługi klientów.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.