Wiadomość o bombie w urzędzie!?

12 marca, 2019 · Arkadiusz Knap · 3 min czytania

Mail o bombie w urzędzie – kiczowaty żart, po co i dla kogo? Czym się charakteryzuje nazwa nadawcy wiadomości? Gdzie jest źródło pochodzenia takiego maila?

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Mail o bombie w

urzędzie – kiczowaty żart, po co i dla kogo? Czym się

charakteryzuje nazwa nadawcy wiadomości? Gdzie jest źródło pochodzenia takiego

maila?

Miesiąc

luty obfitował w różnego rodzaju wydarzenia związane z nadużyciami w

internecie. Nie wiem, czy było ich więcej, ale z pewnością liczba różnego

rodzaju ataków była podobna, co w okresie poprzedzającym. Mam swój pogląd na

temat takich spraw. Z racji, że wszystko zaczyna się od nadmiernej naiwności i

ślepej wiary w to, że akurat nas nieszczęścia z tym związane ominą, dochodzi do

wytworzenia się idealnych warunków, skutkiem których wpadamy na sprytnie

zastawione sidła. Czasem kusi nas wyjątkowa

oferta, mega okazja, innym razem uaktywniają się inne bodźce, jak strach, czy

empatia względem prośby znajomego, który rzekomo za pośrednictwem komunikatora w social media

zwrócił się do nas o wsparcie finansowego.

Motyw

działania sprawców oparty na chęci zysku jest w miarę logiczny. Zdecydowanie

natomiast nie pojmuję zachowań polegających na wysyłaniu maili do urzędów,

instytucji publicznych informujących o podłożeniu bomby na terenie

budynku. Jakim trzeba być ograniczonym, żeby wywoływać alarmy w dobie czasów,

gdzie terroryzm stanowi tak realne zagrożenie również w kraju takim, jak nasz?

Jest bomba i …..

W

lutym na terenie województwa łódzkiego w trzech powiatach tego samego dnia

doszło do tego typu zgłoszeń. Naczelnicy urzędów skarbowych zmuszeni byli na

skutek informacji mailowej o podłożeniu ładunku wybuchowego uruchomić procedury

adekwatne do poziomu zagrożenia i powiadomić odpowiednie służby, które

sprawdziły obiekty pod względem pirotechnicznym. Żadnego realnego zagrożenia na

szczęście nie było, ale taki nieodpowiedzialny wybryk oderwał od pracy

kilkudziesięciu urzędników, zaburzył tym samym pracę instytucji.

Trzeba

również wiedzieć, że sprawdzenie obiektu przez policyjnych pirotechników wymaga

czasu i zazwyczaj w takiej sytuacji są oni odrywani od swoich codziennych

obowiązków służbowych. Zadania pirotechniczne są bowiem zajęciem dodatkowym,

niezwiązanym z zajmowanym stanowiskiem. Nadawcą

maili był tym razem użytkownik o nazwie [email protected].

Już sama nazwa składająca się

połączenia imienia i nazwiska legendarnego tancerza sugeruje, że mamy do

czynienia z mało wyszukanym poczuciem humoru.

Podejmując

się podstawowych sprawdzeń z poziomu strony www.centralops.net, okazało

się, że wskazany adres internetowy przeszedł pierwszy poziom sprawdzenia,

chociaż nie koniecznie może być prawdziwy.

Uzyskałem

również nr IP secmail.pro:

IP: 146.185.132.44

z wynikiem: Network Operations, address: 101 Ave of

the Americas, 10th Floor, New York.

Nic odkrywczego nie zrobiłem, pożytecznego

z punktu widzenia działań detektywistycznych również. Za to warto przybliżyć,

czym jest secmail.pro. Jest to typowa skrzynka przestępców z TORa,

która świadczy usługę pocztową pozwalająca wysyłać i odbierać wiadomości

bez naruszania prywatności. Administrator nie prosi o podanie nazwiska, adresu,

ani żadnych innych danych osobowych.

Na podstawie informacji, czym jest secmail.pro,

tylko utwierdzamy się w przekonaniu, że dane pozyskane ze strony centralops.net,

nic nie znaczą. Wskazany administrator domeny jest jedynie PROXY BRAMĄ, z

której wiadomości są przekierowywane dalej, na tzw. bezpieczne serwery. Proxy

brama jest odpowiednio skonfigurowanym oprogramowaniem, które wykonuje

określone operacje w imieniu

użytkownika. Po podaniu adresu strony do wyświetlenia, do serwera docelowego

przesyłana jest jedynie informacja o adresie serwera bramki, a nie jej

użytkownika. Klient takiej proxy bramy jest odizolowany od serwera docelowego,

co umożliwia zmianę adresu IP, pod jakim jest widoczny w Internecie. My widzimy

adres IP bramki, którą w tym przypadku jest secmail.pro. Dodatkowo użyte

w nazwie słowo pro, świadczy, że usługa najprawdopodobniej nie zezwala

na używanie skryptów java, czyli służących w głównej mierze do tworzenia stron

internetowych. Całkiem możliwe, że jest to również usługa odpłatna, z tym że w

bitcoinach.

Najprawdopodobniej serwery, na których

znajdują się skrzynki poczty e-mail urzędów skarbowych nie mają wystarczająco

dobrych protokołów antyspamowych, które mogłyby rozpoznać takie serwery jako

nadawców SPAMU i uniemożliwić w ten sposób otrzymanie takiej wiadomości.

Wykrycie nadawcy takiej wiadomości nie jest

zadaniem łatwym, co nie oznacza, że nie możliwym.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.