Kara pozbawienia wolności dla człowieka, który pomógł Rosji włamać się na konta pocztowe Yahoo.

7 czerwca, 2018 · Informacja prasowa Bitdefender · 3 min czytania

Pamiętacie czasy, w których Yahoo było atakowane raz za razem? W tym okresie jedno włamanie goniło następne i był to już prawie standard. We wrześniu 2016 r. Yahoo ujawniło, że dane osobowe ponad 500 milionów użytkowników zostały skradzione przez hakerów w 2014 r.

Zalecamy ostrożność podczas zakupów w sklepie: homeekspert.net

Pamiętacie czasy, w

których Yahoo było atakowane raz za razem? W tym okresie jedno

włamanie goniło następne i był to już prawie standard. We wrześniu 2016 r.

Yahoo ujawniło, że dane osobowe ponad 500 milionów użytkowników

zostały skradzione przez hakerów w 2014 r.

Jakby tego było mało,

trzy miesiące później poinformowano, że doszło do jeszcze

większego włamania. Hakerzy uzyskali dostęp do danych miliardów

kont użytkowników Yahoo.

To, co stało się w

Yahoo, trudno porównać do czegokolwiek, komentuje Mariusz

Politowicz, inżynier techniczny Bitdefender z firmy Marken,

szacuje się, że hakerzy wówczas poruszali się w sieci firmy

przez dwa lata, przez cały czas pozostając niewykryci –

dodaje.

Atakujący

tworzyli fałszywe pliki cookie, które umożliwiały dostęp do kont

użytkowników bez konieczności podawania jakichkolwiek haseł.

Jednak Yahoo nie ujawniało tej informacji aż do grudnia 2016 r.,

zapobiegawczo doradzając użytkownikom, aby byli ostrożni w

przypadku niechcianej poczty i upewnili się, że nie używają tych

samych haseł na jakichkolwiek innych kontach internetowych.

Dla firmy nie mogło być

już gorzej, naruszenia miały miejsce w czasie, kiedy podejmowano

próby odsprzedaży Yahoo do amerykańskiego dostawcy usług

telekomunikacyjnych Verizon.

Trudno jednak współczuć

Yahoo, ponieważ okazało się, że niektórzy pracownicy znali błędy

i naruszenia od 2014 r. Tłumaczyli oni później, że nie

chcieli nagłaśniać sprawy, gdyż wydawało się, że atak był

zamierzony i sponsorowany w celu obniżenia wartości firmy.

Według ustaleń FBI

odpowiedzialni za atak byli Rosjanie. Dmitrij Aleksandrowicz

Dokuchajew i Igor Anatolijewicz Sushchin mieli kierować i opłacać

hakerów zaangażowanych w uzyskaniu dostępu do 500 milionów kont

użytkowników. Aleksiej Aleksiejewicz Belana (znany również jako

„Magg”), według amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości

uzyskał dostęp do baz danych Yahoo i stworzył wcześniej

wymieniany system plików cookies.

Według władz USA

czwartym członkiem był Karim Baratov, mieszkaniec Kanady, który

został ekstradowany do Stanów Zjednoczonych. Mężczyzna przyznał

się do spisku, popełnienia oszustw komputerowych i kradzieży

tożsamości.

Według prokuratorów

Baratow został opłacony przez oficera FSB Dokuchaeva, aby włamać

się do co najmniej 80 kont pocztowych, w tym około 50 należących

do użytkowników Google. Haker z racji swojego młodego wieku (był

wtedy nastolatkiem) pobierał śmieszną kwotę 100$ za każde

przejęte konto.

Młodociany przestępca

prawdopodobnie dorobił się majątku ponad 1,1 miliona dolarów, a

pieniądze spożytkował na zakup domu i drogich samochodów, takich

jak Lamborghini, Porsche, Aston Martin, Mercedes i BMW.

W tym tygodniu Baratow

został skazany na pięć lat więzienia. Uniknął wyroku, którego

żądali prokuratorzy – 94 miesiące, ponieważ amerykański sędzia

okręgowy Vince Chhabria przyznał, że Baratow nie był jednym z

przywódców gangu, a jedynie narzędziem w nieodpowiednich rękach.

Ostatnie 14

miesięcy było bardzo upokarzającym doświadczeniem, powiedział Baratow przed sądem. Nie ma usprawiedliwienia dla

mojego działania … wszystko, co mogę zrobić, to obiecać, że

będę lepszym człowiekiem.

Co z pozostałymi

zamieszanymi w proceder? Nie oczekuje się, że Dokuchajew, Sushchina

i Belana prędko zobaczą wnętrze amerykańskiego sądu, ponieważ

chwilowo są poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości.

Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.