Próba sprzedaży danych klientów mBanku?
Ktoś opublikował dane 1000 klientów mBanku w Internecie i przedstawił ofertę na sprzedaż 100 tys. rekordów. Bank już powiadomił swoich klientów i objął ich dodatkową ochroną.

Ktoś
opublikował dane 1000 klientów mBanku w Internecie i przedstawił ofertę na
sprzedaż 100 tys. rekordów. Bank już powiadomił swoich klientów i objął ich
dodatkową ochroną.
O
sprawie poinformował serwis niebezpiecznik.pl. Opublikowane dane mają stanowić „zachętę”
i uwiarygodnienie przestępczej oferty sprzedaży znacznie większej bazy klientów
mBanku. Eksperci mają jednak wątpliwości czy w sprawie doszło do wycieku.
Upubliczniona
próbka zawiera dane co najmniej niekompletne. Obejmują one imię, nazwisko,
adres pocztowy oraz numer rachunku. W większości przypadków
dane dotyczą osób prowadzących działalność gospodarczą. Rzecz w tym, że tego
rodzaju informacje można znaleźć w Internecie, np. na stronach przedsiębiorców.
Wiele firm publikuje numery kont, adresy i nazwiska właścicieli.
mBank
wydał oświadczenie, w którym podał: Informację,
że ktoś opublikował wybrane dane osobowe powiązane z bazą naszych klientów,
otrzymaliśmy 4 czerwca. Natychmiast zaczęliśmy je weryfikować. Okazało się, że
dostępne w sieci dane dotyczyły 1000 osób lub podmiotów. Obejmowały one: imię i
nazwisko lub nazwę firmy, adres pocztowy oraz numer rachunku bankowego.
Dzięki
staraniom mBanku strona, na której zamieszczono próbkę danych już została
zablokowana. Bank zapewnia także, że wszystkich poszkodowanych publikacją klientów
objęto dodatkową ochroną. Ich operacje są monitorowane i weryfikowane w sposób
ponadstandardowy. Klienci zostali o sprawie poinformowani, gdyż tego typu
procedurę wymusza aktualnie RODO. Zdarzenie
zostało też zgłoszone Urzędowi Ochrony Danych Osobowych, a wkrótce
poinformowane zostaną też organy ścigania, ponieważ istnieje podejrzenie
popełnienia przestępstwa.
Wszystkim klientom mBanku zaleca się zmianę hasła.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.