Rosyjski haker dostaje 35 lat więzienia. Wykorzystał luki w programach antywirusowych
Obywatel byłego ZSRR, który mieszkał w Rydze na Łotwie, otrzymał trzy zarzuty związane z działalnością "Scan4you" - usługi antywirusowej online. Serwis pomagał hakerom uniknąć rozwiązań anty-malware, ogłosił amerykański Departament Sprawiedliwości.

Obywatel byłego ZSRR,
który mieszkał w Rydze na Łotwie, otrzymał trzy zarzuty związane
z działalnością „Scan4you” – usługi antywirusowej
online. Serwis pomagał hakerom uniknąć rozwiązań anty-malware,
ogłosił amerykański Departament Sprawiedliwości.
Akta sądowe ujawniają,
że w latach 2009-2015, 37-letni Ruslans Bondars korzystał ze
Scan4you. Usługa pozwalała twórcom złośliwego oprogramowania
wykorzystać luki bezpieczeństwa w oprogramowaniu antywirusowym,
chroniącym miliony systemów, należących do największych
amerykańskich przedsiębiorców, instytucji finansowych i agencji
rządowych.
Przykładem skutków
działalności Scan4you jest przypadek, w którym wspomniany serwis
pomógł dokonać kradzieży 40 milionów numerów kart kredytowych i
debetowych, a także około 70 milionów adresów, numerów telefonów
oraz innych danych osobowych obywateli USA. Jedna z poszkodowanych
firm wyliczyła wtedy straty na wartość 290 milionów USD.
Sprawcy, kryjący swój
wirus pod nazwą Citadel, zainfekowali złośliwym kodem ponad 11
milionów komputerów na całym świecie. Oni również korzystali z
usługi Scan4you do złamania zabezpieczeń i ukrycia swojego
programu. Twórcy Citadel spowodowali, że ich ofiary zostały
poszkodowane na około 500 milionów dolarów.
„Konie trojańskie
takie jak Citadel działają w ukryciu i przejmują kontrolę nad
maszyną ofiary. Mogą wysyłać do swojego stwórcy dane,
przechwycone hasła oraz pliki zgromadzone na dysku.”, komentuje
Mariusz Politowicz, inżynier techniczny Bitdefender z firmy Marken,
„Citadel Virus był zmodyfikowaną wersją trojana Zeus, którego
celem byli użytkownicy banków. W większości przypadków używany
był do kradzieży poświadczeń bankowych lub innych poufnych
informacji które mogły zostać znalezione na komputerach ofiar.”-
dodaje.
„Twórca złośliwego
kodu skorzystał ze specjalnej funkcji Scan4you, która umożliwiła
zaimplementowanie wspomnianego systemu spyware poprzez Interfejs
Programowania Aplikacji (API). Narzędzie pozwalało użytkownikowi
na możliwość skanowania malware bez potrzeby bezpośredniego
uploadu na stronie internetowej Scan4you.”, czytamy w oświadczeniu
Departamentu Sprawiedliwości.
W przeciwieństwie do
legalnych usług skanowania plików, Scan4you został zaprojektowany
do diagnozowania złośliwego oprogramowania dostarczanego anonimowo
– bez dzielenia się informacjami o przesłanych plikach z bazą
znanych wirusów.
Komentarze obsługuje Disqus. Wczytanie spowoduje połączenie z zewnętrznym serwisem.